Schauma Nature Moments odżywka i szampon

Schauma Nature Moments odżywka i szampon


 Buszując między półkami w Rossmannie, któregoś dnia trafiłam na promocje produktów marki Schwarzkopf. Szampon i odżywka z serii Schauma Nature Moments były po przeceniane i grzech było nie skorzystać. Do mojego koszyka trafił duet do pielęgnacji włosów z ekstraktem z miodu i oleju z opuncji figowej dla włosów słabych i delikatnych. 


Moja opinia 

Oba produkty po mimo różnej konsystencji pachną tak samo cudownie. Zapach miodu jest bardzo wyczuwalny i nie jest to jakiś chemiczny zapach. Dodatkowo zapach bardzo długo utrzymuję się na włosach co jest dla mnie wielkim plusem tych produktów, gdyż uwielbiam ten cudny zapach. Konsystencja odżywki to typowa kremowa konsystencja jako ma wiele odżywek do włosów, natomiast konsystencja szamponu jest bardziej płynna i przezroczysta. Szampon jak i odzywka są bardzo wydajne. Wystarczy nie wielka ilość szampon aby dobrze umyć włosy mojej długości (za ramiona) i uzyskać sporo piany. Co do odżywki i jej wydajności zależy od sposobu nakładania, w moim przypadku nakładałam ją tylko do połowy włosów, co drugi dzień i starczyłam mi na około trzy tygodnie. Szampon bardzo dobrze myję włosy i oczyszcza skórę głowy, przy czym nie podrażnia jej i nie wysusza. Duży plus za to, że szampon nie plączę moich włosów, które mają takie zdolności i już podczas mycia mogę swobodnie przeczesać włosy palcami, co jest rzadkością w przypadku innych szamponów do włosów. Szampon jak i odzywka nie obciążają włosów. Po umyciu włosy są miękkie w dotyku, błyszczące i łatwo się rozczesują. Dodatkowo włosy przy regularnym stosowaniu tego duetu wyglądają lepiej, są bardziej odżywione i wolniej się przetłuszczają. Jak dla mnie bardzo fajny zestaw do pielęgnacji włosów za nieduże pieniądze. Osobiście polecam do wypróbowania. 

Pojemność: 
Szampon: 400 ml
Odżywka: 200 ml
Cena:
Szampon: 10,99 zł na promocji 7,29 zł
Odżywka: 7,89 na promocji 5,99 zł


Pomadki Lip Smacker

Pomadki Lip Smacker


Pierwszy dzień lata już u nas, człowiek by sobie pojechał pod jakoś palmę🌴 i opalił dupsko😀. Pomarzyć dobra rzecz😀. Dajcie znać jakie macie palny na wakacje ? U mnie jak na razie brak, gdyż są rzeczy ważniejsze i ten rok mam nadzieje, będzie przełomowy właśnie w tych priorytetowych sprawach.  Jeśli lato i wakacje to zimne napoje i błoga rozpusta, jeśli jednak jesteś po tej dobrej fit stronie, to pozostają ci tylko słodkie pomadki. I właśnie dziś na bloga wjeżdża krótka recenzja takich słodkości, a są to pomadki marki Lip Smacker o niepowtarzalnym zapachu i smaku Coca Cola Classic oraz Skittles, które mają zapewnić ochronę i pielęgnację naszym ustom oraz intensywnie je nawilżać. Wszystko pięknie, fajnie, a jak jest w rzeczywistości ? Zaraz się przekonamy 😀. 


Moja opinia 

Obie pomadki mają bardzo słodki zapach i troszeczkę przypominają swoim zapachem produkty, na których wzór zapachowy i smakowy mają być stworzone. Jeśli chodzi o smak pomadek to tak samo, jak ich zapach jest słodki. Produkty delikatnie barwią usta i pozostawiaj na ustach lepko warstwę. Jeśli chodzi o efekt nawilżenia i pielęgnacji ust to żadnego nie zauważyłam. Jak dla mnie te pomadki to taki produkty dla dzieci, które mają imitować pomadki dla dorosłych kobiet niż chronić i pielęgnować nasze usta. Cena też jest mocno przesadzona jak na taki produkt. 

Pojemność: 4 g
Cena: około 13 zł
Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek

 
Openbox paczki od Himalaya

Openbox paczki od Himalaya


 Dziś openbox paczki od Himalaya. Lubię pomysłowe przesyłki i ta do takich należy. W środku znalazłam kilka ciekawych produktów naturalnych do przetestowania i kwiatki, które ozdobią przestrzeń mojego domu. W paczce znalazły się takie produktu jak pasta wybielająca do zębów, krem do twarzy i ciała oraz trio do pielęgnacji twarzy. Życzcie mi miłego testowania 😀. 

 
TOŁPA BOTANIC CZARNA RÓŻA ODŻYWCZY KREM-KOKON DO RĄK

TOŁPA BOTANIC CZARNA RÓŻA ODŻYWCZY KREM-KOKON DO RĄK


 Pierwszy raz z marką Tołpa poznałam się na Meet Beauty w poprzednim roku. Ta znajomość rozwijała się różnie, raz bardzo się lubiliśmy, a raz nie za bardzo nam się układało. Z gościem dzisiejszego wpisu, czyli odżywczym kremem - kokon do rąk marki Tołpa średnio się polubiliśmy. No cóż życie 😀.
 

Moja opinia 

Produkt w fajnym poręcznym opakowaniu, idealny do torebki, żeby mieć zawsze przy sobie. Krem ma typową kremowa konsystencje, która dość szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na dłoniach. Produkt fajnie nawilża, wygładza oraz odżywia skórę naszych dłoni. Niby wszystko fajnie, ale nie mogę znieść tego całego smrodu tego kremu. Niby to zapach czarnej róży, a śmierdzi jak cholera. Od tego całego mocnego zapachu głowa zaczyna mnie boleć i właśnie przez ten zapach produkt nie zagrzeje w mojej torebce miejsca.

Pojemność: 30 ml
Cena: około 7 zł
Produkt otrzymałam na Meet Beauty


 VICHY SLOW AGE PIELĘGNACJA OPÓŹNIAJĄCA POJAWIANIE SIĘ OZNAK STARZENIA

VICHY SLOW AGE PIELĘGNACJA OPÓŹNIAJĄCA POJAWIANIE SIĘ OZNAK STARZENIA


 Czy wy też żyjecie w przekonaniu, że używanie kosmetyków przeciwstarzeniowych w moim wieku (prawie 26 lat) jest wymysłem i niepotrzebnym zabiegiem ? Tak, bo ja do pewnego czasu właśnie tak myślałam, a chyba im wcześniej, tym lepiej. W końcu takie kosmetyki mają zapobiegać powstawanie zmarszczek, a nie w jakiś magiczny sposób je usuwać. Więc pierwszym krokiem w temacie zapobieganiu powstawaniu zmarszczek jest wprowadzenie do mojej pielęgnacji serum marki Vichy SLOW AGE. Jest to produkt, który ma opóźniać efekty starzenia się skóry, na każdym etapie ich powstawania, niezależnie od wieku. Właśnie, niezależnie od wieku, więc produkt i dla mnie. Produkt ma nawilżać, chronić, wzmacniać, poprawiać elastyczność skóry oraz dodawać blasku. Brzmi obiecująco, a czy faktycznie jest tak w rzeczywistości ? Przekonajmy się 😀. 


Od producenta 


Vichy Slow Age to innowacyjna formuła, która łączy w sobie pielęgnację, nawilżenie, ochronę i wzmocnienie skóry. Produkt ten opóźnia starzenie się skóry na różnych etapach jej powstawania: od drobnych zmarszczek do większych zmian, od drobnych przebarwień po ciemne plamy. Pomaga także odzyskać jędrność.
W swoim składzie Vichy Slow Age zawiera m.in.:
- wyciąg z korzenia Bajkaliny – o silnym działaniu antyoksydacyjnym, neutralizuje procesy utleniania oraz zjawiska zapalne. Niweluje także negatywny wpływ promieniowania UV i zanieczyszcszeń;
- pochodną probiotyku L-Bifidus – wzmacnia barierę skóry oraz zmniejsza jej wrażliwość;
- wodę termalną z Vichy nasyconą 15 minerałami – regeneruje oraz przywraca skórze równowagę pH;
- filtr UVA i SPF25;


Moja opinia 


Jak na markę Vichy przystało, produkt znajduję się w bardzo ładnym i nawet mogę powiedzieć, że w luksusowym, szklanym opakowaniu z pompka za pomocą której w łatwy i szybki sposób aplikujemy produkt. Konsystencja produktu jest lekko kremowa. Przez co formuła serum jest lekka i szybko się wchłania. Co do zapachu, mi osobiście nie przypadł do gustu. Jak dla mnie jest zbyt chemiczny i za mocny. Produkt po samej aplikacji na skórę twarzy, pozostawia ją fajnie napiętą, miękką i ładnie rozświetloną oraz jakby delikatnie wygładzoną. Jak już wspominałam, serum wchłania się bardzo szybko i nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze, przez co idealnie nadaję się pod makijaż. Produkt z dobrze dobraną pielęgnacja twarzy i jej dobrym nawilżeniem, pozwala nam na otrzymanie ładnie wyglądającego makijażu. Dla mnie stała się nr 1 pośród produktów pod makijaż.  Wielki plus za dodatkowo ochronę przez promieniam UV oraz braku parabenów. Przy dłuższym zastosowaniu nie zauważyłam negatywnego wpływu produktu na moją skórę. Produkt nie zapchał, nie podrażnił ani nie uczulił. Natomiast zauważyłam, poprawę elastyczności i sprężystości mojej skóry, a także, że nabrałam zdrowego blasku. Jak dla mnie bardzo dobry produkt, który zagości u mnie na pewno ponownie, jeśli moja świnka skarbonka na to pozwoli 😀. 

Pojemność: 50 ml
Cena: około 90,00 zł
Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek


Jakie są Wasze ulubione sposoby na walkę z upływającym czasem? Używacie już takich produktów ? Czy jeszcze jesteście za młode ? 😀


Podkład Catrice HD LIQUID COVERAGE

Podkład Catrice HD LIQUID COVERAGE


 Podkład Catrice HD LIQUID COVERAGE jest chyba jednym z najbardziej poszukiwanych podkładów wśród blogerek czy vlogerek urodowych, a też dziewczyny, które lubią się malować i testować nowości. Do pewnego czasu zakupienie najjaśniejszego odcieniu w numerze 010 graniczyło z cudem, w mojej okolicy nie było mowy, aby zakupić go stacjonarnie, w sieci też nie było łatwo. Dopiero po ustawieniu sobie powiadomień w kilku internetowych sklepach, udało mi się go dorwać, chociaż rozszedł się jak ciepłe bułeczki. Tak samo, jak podkład robi wielki szał zakupowy na jego punkcie, tak samo w sieci znajdziemy milion recenzji na jego temat. I do tej całej zbieraniny opinii dorzucę i ja swoją. No w końcu jam blogerka.😆


Moja opinia 

Zazwyczaj nie piszę o opakowaniach produktów, bo po to robię zdjęcia, abyście mogli zobaczyć, jak wygląda dany produkt i nie nudzić was niepotrzebnym tekstem. Jednak w tym przypadku muszę wspomnieć jednak o opakowaniu, w którym znajduje się podkład, gdyż prezentuję się on naprawdę dobrze, jak produkt z wyższej półki. Dodatkowo podkład nie znajduję się w typowej jak dla podkładów buteleczce z pompką, na jej miejscu znajdziemy zakrętkę z pipetką. Osobiście mi taka zamiana nie przeszkadza, tym bardziej że podkład ma bardzo wodnistą konsystencję i aplikacja pipetką pozwala na zaaplikowanie odpowiedniej ilości podkładu. Konsystencja podkładu jest na tyle wodnista, że po nałożeniu najpierw podkładu na dłoni, spływa on z niej i możemy zauważyć, że podkład delikatnie ciemniej. Posiadam odcień 010, który jest dość neutralnym beżem bez różowych tonów. Jest dość jasny, ale dla osób o bardzo jasnej karnacji będzie za ciemny. Jeśli chodzi o utlenianie się podkładu, jest ono widoczne delikatnie na dłoni, jeśli chodzi o twarz różnica, jest prawie niewidoczna. Co do samej aplikacji trzeba to robić szybko, gdyż produkt szybko zasycha. Najlepiej nakłada się mi go palcami lub gąbeczką do makijażu, jednak trzeba robić to zwiannymi ruchami, aby rozprowadzić podkład równomiernie. Podkład świetnie stapia się z cerą, nie robi maski, nie rzuca się w oczy, wygładza i zastyga do matu. W porównaniu z innymi podkładami pozostawia jakby pudrowe wykończenie. Cienka warstwa wystarczy, by ładnie wyrównać koloryt, kolejne zapewniają krycie od średniego po mocne. Jeśli chodzi o trwałość podkładu, to tu jestem pozytywnie zaskoczona, gdyż podkład po przypudrowaniu pozostaje na miejscu przez wiele godzin i nie potrzebuję poprawek. Nie zauważyłam, żeby podkład zapychał moją cerę i powodował pogorszenie jej stanu, przy regularnym jego używaniu jak to podobno potrafi robić. Niestety podkład ma jedną wadę, przy dłuższym jego użytkowaniu przesusza cerę i podkreśla suche skórki, jeśli takie posiadamy. Trzeba pamiętać o porządnej pielęgnacji i nawilżeniu twarzy, aby podkład prezentował się ładnie. (Na zdjęciach może wyglądać trochę gorzej, gdyż moja cera jest przed tym dniami i jak zawsze szalej). U mnie podkład bardzo ładnie prezentował się, gdy dzień przed nałożeniem właśnie tego podkładu, zrobiłam sobie maseczkę w płachcie (niebiesko) z Garniera. Podkład bardzo dobrze współgra z innymi produktami i stapia się z nim. Jak dla mnie bardzo fajny podkład, który nie tworzy maski na twarzy o super trwałości, jednak trzeba pamiętać o dość dużym nawilżeniu naszej cery, aby prezentował się dobrze.

Pojemność: 30 ml
Cena: około 30 zł

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger