Aliexpress ◼ Pierwsze moje zamówienie ze strony ◼ Jak zrobić zamówienie na Aliexpress? ◼  Mini instrukcja ◼ Zgodność produktu z opisem

Aliexpress ◼ Pierwsze moje zamówienie ze strony ◼ Jak zrobić zamówienie na Aliexpress? ◼ Mini instrukcja ◼ Zgodność produktu z opisem


 Czy jest tu ktoś kto nie zrobił jeszcze zakupów na Aliexpress ? Nie przepad w tych setkach, milionach rzeczy i różnych chińskich dupereli ?! Rączka do góry. 😉Widząc jako popularnością cieszy się ta strona, las rąk był by pewnie mizerny, bo chyba już wszyscy tam coś kupili chociaż jeden raz. Ja swój pierwszy raz z Aliexpress przeżyłam stosunkowo nie dawno i dziś chce wam pokazać moje pierwsze zakupy z tej strony oraz pokrótce napisać jakie są moje wrażenia odnośnie tej strony jak i samych zakupionych rzeczy.


Pierwsze zakupy - co i jak ?

 Jako pierwsze do mojego chińskiego koszyka trafiły trzy silikonowe etui/ obudowy na mój telefon. Samo wyszukiwanie takiego etui jest dość kłopotliwe i trzeba trochę nad tym posiedzieć, gdyż po mimo wpisania nazwy marki naszego telefonu, pokazują się nam też obudowy na inne modele telefonów danej marki. Przy zamawianiu trzeba dokładnie sprawdzić, czy wybieramy odpowiedni model. 



 Przed samymi zakupami warto założyć konto na stronie. Po założeniu konta będziemy mieli dostęp do naszych zamówień oraz informacji czy zostały np. wysłane i jako drogę już przebyły. Możemy też tworzyć swoją listę życzeń, czyli zapisywać rzeczy których zakup nas interesuje. Sama strona jest po angielsku, jednak możemy sobie ją przetłumaczyć na język polski lub zmienić same ceny z dolarów na polskie złotówki. 



 Gdy już wybierzemy sobie produkty, wystarczy wrzucić je do koszyka i po zakończeniu zakupów, przejść do podsumowania zamówienia. Warto zwrócić uwagę, że nie każdy przedmiot ma darmowa dostawę, a także, że standardowa dostawa podana na stronie to czas od 30 dni do 52 dni. Mamy też możliwość wykupienia szybszej przesyłki. Po sprawdzeniu, zawartości koszyka - klikamy Kup wszystko.



 Następnie wypełniamy swoje dane do przesyłki i wybieramy formę płatności. Do wyboru mamy płatność za pomocą karty oraz dwóch stron - Przelewy24 oraz PayU. Po wybraniu płatności, klikamy Potwierdzić i zapłać. Osobiście wybieram płatność za pomocą strony Przelewy24, na którą jestem automatycznie przekierowywana po kliknięciu Potwierdź i Zapłać. Tam wybieram swój bank, województwo, dokładną nazwę banku z miejscowością i loguje się na konto bankowe, gdzie po zrobieniu przelewu, ponownie powiną nas przenieś na stronę z potwierdzeniem poprawnej płatności / transakcji. Niestety przy próbie drugich zakupów, pojawił mi się błąd i płatność nadal wisi na koncie bankowym. Przy pierwszym zamówieniu takie problemu nie było. Już teraz mogę powiedzieć, że kontakt w takich sprawach ze stroną Przelewy24, jest szybki i przyjemny, a błąd muszę rozwiązać na swoim koncie bankowym w swoim banku. Na podanego przez nas email przy zakładaniu konta, przychodzą nam wszelkie szczegóły wykonanych operacji na stronie Przelewy24, a także wiadomości z Aliexpress jak np. statusu zamówienia, czy informacja o dotarciu płatności do sprzedającego.


Dostawa, cena, zgodność produktu 

 Jeśli chodzi o czas oczekiwania na przesyłkę w przypadku mojego zmówienia złożonego 18 listopada, jedno z trzech etui zostało wysłane 25 listopada, a u mnie było 14 grudnia, dwa pozostałe zostały wysłane 20 listopada, a u mnie pojawiły się 21 grudnia. Jak widać, czas oczekiwania jest różnych, a możliwość śledzenia każdego z przedmiotów sprawdza się bardzo słabą, gdyż na stronie widniał status, że przedmioty są np. w kraju pochodzenia, a w rzeczywistości zamówienie było już u mnie. 
 Za trzy silikonowe pokrowce zapłaciłam po około 7 zł z groszami, w sumie wyniosły mnie one nie całe trzy dyszki. Moim zdaniem super się opłaca, kupować takie etui na Aliexpress, gdyż do tej pory za zwykłe jedno kolorowe silikonowe etui płaciłam po wyżej 20 zł, a za jakieś bardziej wypasione od 30 złotych w górę. Moim zdaniem niezły dyli. 
 Co do samych etui, nie mam większych zastrzeżeń, wszystkie przyszły szczelnie zapakowane w koperty bąbelkowe oraz zapakowane w folie i wypełnione wypełnieniem. Co do samego wyglądu  są prawie identyczne jak na zdjęciach na Aliexpress, jedyna różnica jest w kwestii różowego etui z  czarnym serduszkami, a mianowicie róż na zdjęciach jest bardziej nasycony, w rzeczywistości jest  o wiele bledszy ( na moich zdjęciach wygląda jak brudna biel). Etui są bardzo dobrze wykonane, a wszelkie otwory odpowiadają tym w telefonie. Związku, że są to silikonowe etui, są bardzo elastyczne i miękkie. Na obecną chwile, nie zauważyła, żadnych oznak zniszczenia podczas ich użytkowania.



Co w trawie piszczy, czyli kilka słów podsumowania

 Jak na pierwsze zakupy jestem zadowolona zarówno z zakupionych przedmiotach, które w stu procentach spełniają moje oczekiwania i są prawie zgodne z tym co widziałam na stronie podczas ich zamawiania, jak samego przebiegu procesu zamawiania na Aliexpress. Dopiero przy drugich zakupach pojawił się problem z płatnością, ale prawdopodobnie jest to  błąd  ze strony banku lub chwilowy brak internetu. Samo zamawianie jest proste i szybkie. Warto dłużej też pogrzebać na stronie, bo czasami te same rzeczy są o wiele tańsze u innego sprzedającego. Daje kciuka w górę i polecam.  👍


Robiłeś już zakupy na AliExpress ? Twój najlepszy zakup ? 


Pozdrawiam ♥
Kasia
Poradnik Fotograficzny Blogera - Oświetlenie do zdjęć ◼ Mój zestaw lamp

Poradnik Fotograficzny Blogera - Oświetlenie do zdjęć ◼ Mój zestaw lamp


 Na blogu jakiś czas temu pojawił się wpis z kategorii poradników blogowy w kwestii robienia zdjęć na bloga i instagrama. Tu macie link do niego  PORADNIK FOTOGRAFICZNY BLOGERA - JAK ROBIĆ DOBRE ZDJĘCIA NA BLOGA I INSTAGRAM? CZYLI PRZEPIS NA UDANE ZDJĘCIA. W samym wpisie poruszam kwestie robienia zdjęć w świetle dziennym, wspominam trochę o kompozycji i podrzucam kilka prostych zasad w przypadku fotografowanych przedmiotów. Pokazuję jak obrobić zdjęcie w darmowym edytorze zdjęć oraz na samym Instagramie oraz jak zmienić rozmiar zdjęć. Jeśli nie widzieliście jeszcze wpisu, to myślę, że warto go zobaczyć. 

 W dzisiejszym wpisie natomiast chce poruszyć temat oświetlenia do robienia zdjęć. Gdyż nie każda z nas blogerek czy influencerk ma czas na robienie zdjęć w świetle dziennym. Osobiście swoje zdjęcia na bloga czy Instagram wykonuję w porach wieczornych, gdyż wtedy mam na to najwięcej czasu. 

Zestaw softbox i ring od strony technicznej 

 Mój zestaw lamp tzw. softbox ze światłem ciągłym składa się z dwóch lamp / softbox o wymiarach 50x70cm oraz statywów (wysokość minimalna 75 cm, maksymalna 238 cm). Każda z lamp posiada jedną żarówkę o mocy 35 W o temperaturze barwowej 5500 K (światło dzienne ). Odpukać, ale od zakupu, od którego minęło ponad trzy lata, albo i lepiej, nie musiałam jeszcze wymieniać żarówki. Sofboxy został zakupiony na Allegro za kwotę około 200 zł. Jest to najprostszy, bez markowy zestaw lamp do robienia zdjęć w domowym zaciszu.  Lampy są bardzo lekkie i dość wytrzymałe, nie raz leżały podczas robienia zdjęć. 


 Drugi rodzaj oświetlenia, który posiadam to lampa pierścieniowa tzw. RING NG-65C (65W) z dyfuzorem marki NanGuang oraz statyw o wysokości do 230cm marki F&V. Zakupiony też na Allegro za nie całe 300 zł plus przesyłka. Ring jest o wiele cięższy niż lampy i przy robieniu zdjęć z lotu ptaka, może nam się przewracać ze względu na ciężar górnej części. 


Softbox  i ring w użyciu

 Za pomocą mojego zestawu lamp robię zdjęcia tzw. flatlay - układanek przedmiotów z lotu ptaka lub po prostu zdjęcia przedmiotów które znajdują się na wprost obiektywu aparatu. Lampy służą też mi do zdjęć tzw. portretowych, kiedy chce pokazać jak dany produkt wygląda na buzi, a także mini sesji.

 Na poniższych zdjęciach pokaże wam jak robię zdjęcia i jakie efekty otrzymujemy przy korzystaniu z dwóch softboxów. Na pierwszych zdjęciach możecie zobaczyć jak wykonuję zdjęcia przedmiotom, które stoją na przeciwko obiektywu (tzw pozycji pionowej ). W drugiej opcji mamy pokazane zdjęcia z lotu ptaka. Do zdjęć jako tło zazwyczaj wykorzystuje blat komody lub biurka, oczywiście o wiele łatwiej będzie nam robić zdjęcia tzw z lotu ptak, gdy nasze przedmioty umieścimy najniżej jak się da np. na ziemi na tle białego brystolu lub płyty, która będzie naszą bazą do układanek tzw. flatlay. Nie trzeba wtedy wdrapywać się na krzesło lub inwestować w białe meble. Dużym plusem w moim przypadku są też białe ścianę, które odbijają dodatkowo światło i doświetlają zdjęcia. W przypadku gdy ściany były jeszcze kolorowe doświetlałam, zdjęcia blendo tzn. zasłaniałam ścianę blendo, a z przeciwnej strony stawiałam drugą blendę lub kawałek białego styropianu lub foli aluminiowej nałożonej na okładkę książki czy wieczko od pudełka po butach. Trzeba sobie jakoś radzić.😉 Przy robieniu zdjęć przy pomocy sofboxów czy lampy pierścieniowej zawsze gaszę światło w pokoju, gdyż ma oną barwę żółto i czasami odbarwia zdjęcia. 



 Jeśli chodzi o ring to u mnie się on nie sprawdziły podczas wykonywania zdjęć produktów, gdyż daje za mocny jak dla mnie sztuczny efekt na zdjęciach oraz mocna podkreśla cienie. Gdyż strumieni światła mamy tylko z jednej strony. Natomiast świetnie sprawdza się przy wykonywaniu zdjęć makijażu, czy samej twarzy. 


 Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć jaka jest różnica pomiędzy softboxem o mocy 35 W, a ringiem o mocy 65W. Zwróćcie uwagę na to, że softbox daje może ciemniejszy efekt rozświetlenia, a cienie są mniej wyraźnie, a samo zdjęcie bardziej plastyczne, niż przy ostrym, wyrazistym efekcie jaki daje nam ring.  


Efekt finalny 

 Jeśli chodzi już o samo zrobione zdjęcie i jego finalny wygląd, wszystko zależy od ustawień aparatu oraz ewentualnej obróbki. Nie trzeba do tego profesjonalnego sprzętu zarówno jak do samego zrobienia zdjęć, czy obróbki. Wystarczy telefon i np. edytor z Instagrama, za pomocą którego możemy uzyskać taki efekt jak widoczny na poniższym zdjęciu (dwa pierwsze zestawienia zdjęć prezentują obróbkę w programie graficznym na komputerze).





Inne źródła światła 

 Jeśli natomiast nie mamy do dyspozycji softboxa, ani ringa, możemy skorzystać z lampy błyskowej doczepianej do aparatu lub lampy wbudowanej w sam aparat, na którą wystarczy założyć np. mleczna reklamówkę, która złagodzi efekt flesza na zdjęciach.  Jeśli nie mamy dostępu nawet do tego to tu ratuje nas tylko światło dzienne o którym więcej mówiłam w tym wpisie - PORADNIK FOTOGRAFICZNY BLOGERA - JAK ROBIĆ DOBRE ZDJĘCIA NA BLOGA I INSTAGRAM? CZYLI PRZEPIS NA UDANE ZDJĘCIA.

Wady sztucznego oświetlenia 

📷 Obijanie się światła lamp w produktach i przedmiotach. 


📷 Trudności w zrobieniu zdjęć, przedmiotom z błyszczącymi opakowania tzn. często trudno uchwyć na takich przedmiotach napisy.
📷  Zajmują dość sporą miejsca i potrzebują dostępu do prądu. 
📷 Przy każdym robieniu zdjęć trzeba je rozkładać i przenosić.


Przykładowe zdjęcia z wykorzystaniem softboxów

 Zdjęcia zostały wykonane przy użyciu dwóch lamp / softboxów oraz podane obróbce graficznej. 


 Warto pamiętać, że finalny wygląda zdjęć w moim przypadku to zasługa obróbki w programach graficznych.  Przy kupnie lamp nie myśleć sobie, że zdjęcia będą piękne już po samy ich zrobieniu. Sztuczne oświetlenie ratuje nas, gdy brakuje nam światła dziennego lub gdy nie mamy do niego dostępu w ciągu dnia. 

  Osobiście bardzo sobie chwalę te rozwiązanie na obecną chwile, chociaż zdjęcia robione w świetle dzienny bardziej mi się podobają. Jednak z czystym sercem mogę polecić zestaw dwóch lamp osobom, które potrzebują takie rozwiązania. Lampy spełniają swoją funkcje, przy czym są niedrogie.


Macie jakieś pytania ? Piszcie w komentarzach ?

Pozdrawiam ♥
Kasia

Zrób to sam, czyli jak zapakować choinki z szyszek na prezent oraz wykorzystanie ich jako dekoracja świąteczna

Zrób to sam, czyli jak zapakować choinki z szyszek na prezent oraz wykorzystanie ich jako dekoracja świąteczna


 Dziś nam dla was kolejny wpis z serii typową świątecznej, a w nim pokaże wam jak zapakowałam choinki, które zrobiłam z szyszek oraz jak prezentują się w domowym zaciszu. ( więcej zdjęć niż tekstu 😀) Wpis jak stworzyć takie dekoracje i co nam będzie potrzebne macie w tym wpisie Zrób to sam, czyli dekoracje świąteczne: Choinka oraz wianek z szyszek. 🎄

 Do samego zapakowania wykorzystałam folie, którą kupiłam w sklepie papierniczym za około 4 zł, przewiązałam ją sznurem jutowym. Do tego dodałam zawieszki kupione w Pepco za około 5 zł oraz dokleiłam gwiazdki też z Pepco koszt 4 zł. Niestety gwiazdki słabo się sprawdziły, gdyż zaczęły się topić pod klejem na gorąco. Moim zdaniem fajny pomysł na sam prezent świąteczny np. dla koleżanki z pracy lub dodatek do prezentu. 🎁🎄

 Choinki też ładnie prezentują się jak dekoracja w domowym zaciszu. Można dodać do nich małe lampki lub zestawić z innym dekoracjami. 


 

Pozdrawiam ♥
Kasia
 Naturalne wegańskie kosmetyki Resibo - Olejek do demakijażu oraz serum

Naturalne wegańskie kosmetyki Resibo - Olejek do demakijażu oraz serum


 Coraz więcej z nas poszukuje na rynku kosmetycznym, kosmetyków naturalnych oraz z większym zainteresowaniem przygląda się ich składom. Osobiście jestem żółtodziobem w kwestii analizy składów kosmetyków i często nie zwracam uwagi co się znajduje w danym produkcie, a to błąd. Mam nadzieje, że w przyszłości, bardziej zgłębię się w analizę składów i będę umiała wybrać kosmetyki z tym dobrym, naturalnym składem. Trzymajcie kciuki

 Związku z tym, że chce zacząć kroczyć ścieżko natury, bardzo ucieszyłam się z możliwości przetestowania kosmetyków marki Resibo. Na pierwsze testy wybrałam serum naturalnie wygładzające oraz olejek do demakijażu.


Garść informacji 

 Resibo jest polską marką kosmetyków, które powstały na bazie naturalnych, specjalnie wyselekcjonowanych surowców. Są one wegańskie, biodegradowalne i wszechstronne.

W zgodzie z naturą

 Marka Resibo to nie tylko naturalne składy, ale też piękne opakowania i szata graficzna samych produktów, które swoją kolorystyko idealnie nawiązują do natury. Oba produkty przychodzą do nas w pięknych papierowych tubach, a olejek w towarzystwie małego ręczniczka do zmywania makijażu. Serum znajduję się w szklanej butelce o pojemności 30 ml z aplikatorem w formie pipety, która jest idealnie dopracowana, dzięki czemu serum nakłada się idealnie kropelka po kropelce. Natomiast olejek znajduje się w plastykowej butelce o pojemności 150 ml z pompką. Opakowanie z pompką to bardzo dobre rozwiązanie do tego typu kosmetyku. Dozuje odpowiednią porcję do zmycia makijażu całej twarzy oraz oczu. Najlepszy sposób aplikacji olejku to nałożenie go na dłonie i rozprowadzenie do kulistymi ruchami po twarzy, a następnie ściągnięcie wszystkiego za pomocą mokrego ręczniczka z mikrofibry dołączonego do olejka. 



Natura w opakowaniu

 Serum ma delikatny jakby ziołowy zapach. Jego konsystencja jest mocno oleista, tłusta. Zgodnie z zaleceniami producenta na twarz należy użyć tylko 3 - 4 kropelek produktu. Co w zupełności wystarcza na cało twarz. Serum dobrze się rozprowadza, pozostawiając na cerze delikatną tłusto warstwę. Pierwsze efekty działania serum zauważyłam już po pierwszym nałożeniu serum przy wieczornej pielęgnacji, skóra rano była zdecydowanie bardziej gładka i świetnie nawilżona. Serum przez swoją dość tłusto konsystencje, potrzebuję dłuższej chwil na wchłoniecie, a jeśli poniesie na ułańska fantazja i przesadzimy z ilością produktu, rano możemy mieć dalej efekt tłustej warstwy na skórze. Serum testuje o ponad miesiąca, starałam się go nakładać co drugi dzień jako wieczorną pielęgnacje. Po tym okresie stosowania, zauważyłam, że skóra twarzy stała się bardziej napięta i rozświetlona, Jeśli chodzi o wygładzenie zmarszczek, to nic na temat nie mogę w tej chwil powiedzieć. Mimo tłustej konsystencji, zdarza mi się nakładać odrobinek serum pod makijaż, gdy moja cera jest bardzo wysuszona lub żeby zabezpieczyć ją w mroźne dni. 

 Olejek do demakijażu podobnie jak serum ma delikatny ziołowy zapach. Konsystencja oleista, ale mniej tłusta niż serum, bardziej wodnista. Jednak nie na tyle, aby przeciekała przez place podczas aplikacji. Do demakijażu całej twarzy dziennego makijażu wystarcza jedna pompka, przy grubszej tapecie trzeba trochę więcej niż pompkę. Olejek radzi sobie doskonale ze zmywaniem wszelkich produktów do makijażu, jak ciężkie podkłady, tusze, eyelinery czy matowe pomadki. Skóra twarzy po zmyciu makijażu już samym olejkiem jest super oczyszczona i gładka. Jednak ja dla pewności i zmyciu delikatnej tłustej warstwy jaką zostawia produkt przemywam twarz jeszcze innym produktem. Jednak nie zmienia to faktu, że olejek świetnie radzi sobie demakijażem. Ręczniczek dołączony do produktu jest bardzo przyjemny w dotyku i super sprawdza się przy usuwaniu resztek makijażu. Łatwo też się ją czyści. Produkt nie podrażniał mojej suchej skóry, nie pojawiał  nie przyjemnego ściągnięcia skóry. Przy demakijażu oczu nie powodował ich podrażnienia, pieczenia, ani zaczerwienia czy efektu zamglonych oczu.


Gdzie kupić i za ile ?

 Oba produkty zakupicie na stronie producenta. Za serum o pojemności 30 ml zapłacimy 129,00 zł, a za olejek do demakijażu o pojemności 150 ml zapłacimy 59,00 zł.

Co w trawie piszczy, czyli kilka słów podsumowania

 Jak dla mnie oba produktu są warte swojej ceny. Serum pięknie wygładza i rozświetla cerę. Skóra staje się pięknie nawilżona. Olejek doskonale radzi sobie z demakijażem zarówno delikatnego jak mocnego makijażu. Świętnie radzi sobie ze zmywaniem matowych pomadek i wodoodpornych tuszy. Warto też wspomnieć, że oba produkty w 99,9 % są naturalne. 
 Podsumowując jestem bardzo zadowolona z tych produktów i zaskoczona, że naturalne kosmetyki mogą tak super się sprawdzać. W przyszłości chętnie sięgnę po inne kosmetyki tej marki, a serum i olejek do demakijażu zakupie ponownie.   



Znacie kosmetyki marki Resibo ? Macie swój ulubiony kosmetyk tej marki ?



Pozdrawiam ♥
Kasia
Zrób to sam, czyli dekoracje świąteczne: Choinka oraz wianek z szyszek

Zrób to sam, czyli dekoracje świąteczne: Choinka oraz wianek z szyszek


Hej

 Dziś mam dla was pierwszy świąteczny wpis na blogu, sama nie wiem ile takich wpisów się pojawi, wszystko wyjdzie w trakcie odliczania do świąt. Osobiście uwielbiam ten czas świąteczny, a wy ? 

 W dzisiejszym wpisie chciałam pokazać wam jak w łatwy sposób przygotować świąteczne dekoracje z wykorzystaniem szyszek lub orzechów włoskich. 


Zrób to sam 

 Do wykonania dekoracji takich jak choinki czy wianki potrzebować będziemy: oponki i stożki styropianowe, które będą podstawo naszych dekoracji oraz szyszki, pistolet z klejem na gorącą, dodatkowe dekoracje do ozdobienia choinek oraz farba w spray

 Przy klejeniu szyszek przydadzą nam się szyszki w różnej wielkości, łatwiej będzie nam je do siebie dopasować na stożku lub oponce styropianowej. Po skończeniu z szyszkami całość możemy pomalować na wybrany kolor w moim wypadku wybrałam farbę w spray w kolorze złotym i srebrnym, ale nie pomalowane szyszki też wyglądają bardzo ładnie, gdy przy zbieraniu będziemy wybierać te ładniejsze. Na koniec możemy dodać, jeszcze do tego dodatkowe dekoracje, ja wybrałam czerwone pomponik i gwiazdki. Możemy dołączyć też do choinki lub wianka, lampki co sprawi, że nasza dekoracja będzie jeszcze bardziej świąteczna. 


 Moim zdaniem takiego typu dekoracja jest fajnym pomysłem na prezent lub dodatkiem do prezentu na mikołajki lub pod choinkę. Fajnie jest dostać coś, co zostało zrobione własnoręcznie. 

 Zostawiam wam linki gdzie możecie dostać niektóre potrzebne rzeczy do wykonania choinek lub wianków:


 Wszystkie przedmioty zakupiłam u jednego sprzedawcy dzięki czemu zapłaciłam tylko raz za przesyłkę. 🎄  ArtPiomar - nazwa sprzedawcy

 W kolejnych wpisach z serii świątecznej postaram się wam pokazać jak zapakować tego typu choinki na prezent oraz jak prezentują się w domowym zaciszu. 

 

 Robicie sami dekoracje świąteczne ?
 Lubicie świąteczne przygotowania i dekorować swoje miejsce zamieszkania ?


Pozdrawiam ♥
Kasia
Korektor Maybelline Anti Age, to hit?

Korektor Maybelline Anti Age, to hit?


  Korektor Maybelline Anti Age, the Eraser zrobił wielką furorę, gdy pojawił się na rynku kosmetycznym, początkowo zagranicznym, a następnie naszym polskim. Z prędkością światła znikały jego nie duże zapasy w drogeriach internetowych, a blogerki na blogach i kanałach urodowych raczyły nas sami pozytywnym opiniami na jego temat. Przyszedł więc i czas na mnie, żeby go przetestować i sprawdzić, czy jest chociaż odrobinka prawdy w tych samych pozytywnych opiniach na temat tego korektora. Korektor do testów otrzymałam związku z współpracą z drogerio internetową Ezebra.pl.


Korektor Maybelline Anti Age, to hit?

 Korektor znajduję w przezroczystym opakowaniu o pojemności 6,8 ml, który posiada nietypowy aplikator w kształcie gąbeczki, który według producenta ma idealnie rozprowadzać kosmetyk. Do tej pory nie spotkałam się z żadnym korektorem, który by posiadał tego typu aplikator, wiec jest to dla mnie zupełna nowość. Nowość, która okazała się bardzo fajnym rozwiązaniem w kwestii aplikacji korektora. Gąbeczka nakłada odpowiednią ilość produktu, przy czym jest miękka i przyjemna dla skóry. Jeśli chodzi o samo kwestie przyklepania produktu, to tu już musimy posiłkować się placami lub gąbeczka do makijażu. Korektor ma dość lekko konsystencje, przez co nie obciąża skóry i pozwala jej oddychać. Mimo to bardzo ładnie zakrywa wszelkie cienie pod oczami po nieprzespanej nocy lub drobne niedoskonałości. Jeśli chodzi o wykończenie korektora to po samy nałożeniu jest oną mokre, po wklepaniu i rozprowadzeniu zamienia się na delikatnie pudrowe. Dzięki czemu produkt ładnie i równomiernie się rozprowadza oraz wygładza okolice pod oczami. Kolorystyka korektora 00IVORY wpada jak dla mnie w delikatne pomarańczowe tony. Do wyboru mam pięć odcieni. Produkt nie wchodzi w zmarszczki, utrzymuję się cały dzień na swoim miejscu, ładnie rozświetla okolice pod oczami. Nie zauważyłam, żeby korektor ciemniał po nałożeniu. Jedyną wadą tego hitu wydaję mi się brak możliwości zdjęcia gąbeczki do wyczyszczania. 


Gdzie kupić i za ile ?

Korektor Maybelline Anti Age w pięciu odcieniach znajdziecie na stronie Ezebra.pl w cenie 22, 99 zł.

Co w trawie piszczy, czyli kilka słów podsumowania

 Korektor o lekkiej konsystencji i super kryciu, który ładnie wygładza okolice pod oczami, pozostawiając naturalny efekt i delikatne rozświetlenie okolic pod oczami. Nie obciąża delikatnej skóry pod oczami, ani nie wchodzi w zmarszczki. Nie roluję i ładnie współgra z podkładem czy pudrem. Idealny, lekki korektor pod oczy.


Znacie ten hit wśród korektorów ? Jak sprawdził się u was ?


Pozdrawiam ♥
Kasia
Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger