Tołpa, czyli mała, wielka pielęgnacja ◼ Peeling Dermo Face Sebio Peeling 3 Enzymy ◼ Maska Dermo Face Sebio, Maska Czarny Detox.

Tołpa, czyli mała, wielka pielęgnacja ◼ Peeling Dermo Face Sebio Peeling 3 Enzymy ◼ Maska Dermo Face Sebio, Maska Czarny Detox.


 Dziś mam dla was wpis z recenzjami dwóch moich odkryci kosmetycznych minionych tygodni, a są nim kosmetyki marki Tołpa, a mowa o peelingu - Dermo Face Sebio Peeling 3 Enzymy oraz Dermo Face Sebio, Maska Czarny Detox. Moje pierwsze spotkanie z kosmetykami marki Tołpa nie należy do udanych, gdyż po użyciu żelu do mycia twarzy, moja cera została zasypana wysypem niedoskonałości przez co moja przygoda z testowaniem tych kosmetyków tak samo szybko się skończyła jak zaczęła. Kolejne spotkanie z marką nastąpiło podczas urodowej konferencji Meet Beauty, gdzie w darach losu znalazłam kosmetyk własnie tej marki, jednak nie zabrałam się za ich testowanie od razu. Trafiły do szuflady zapasami na długie dni. Dopiero pozytywne opinie Karoliny z kanału Karolina Myśliwiec na temat peelingu, skłoniły mnie do wyciągnięcia kosmetyków i ich przetestowania. Po pierwszym użyciu tych dwóch produktów, od razu pożałowałam, że dopiero tak późnią po nie sięgnęłam. Ciekawi dlaczego ? Jeśli tak, to zapraszam do dalszego czytania.


Peeling bez drobinek ? Czy to działa ? 

 Peeling nie zawiera w sobie żadnych drobinek ani kwasów AHA w składzie, a działa wprost rewelacyjnie, ale o tym trochę później. Najpierw trochę o konsystencji i tych podobnych. Produkt ma konsystencje jak by żelową o mocnym tropikalną - chemicznym zapachu, który jest dość mocną wyczuwalny i może podrażnić czulsze nosy. Peeling nakładam grubszą warstwo i pozostawiam na dziesięć minut - czyli jak producent zaleca. Już podczas nakładania produktu czuć dość mocne pieczenie, u mnie najbardziej w okolicy nosa i ust. Przy pierwszym nałożeniu produktu musiałam zmyć go chwile po nałożeniu, gdyż pieczenie było na tyle nocne, że nie mogła wytrzymać. Z kolejnym nakładaniem produktu było o wiele lepiej. Warto jedna pamiętać, żeby nie nakładać peelingu na podrażnioną i opaloną skórę. 

 Jeśli chodzi o samo działanie peelingu to muszę powiedzieć, że już po pierwszym, chociaż krótkim trzymaniu go na twarzy widziałam zauważalne efekty, a przy regularnym stosowaniu - dwa razy w tygodniu oraz pozbyciu się zaskórników za pomoc łyżeczki unny, oczywiście dzień wcześniej, aby uniknąć podrażnieni, jest prawdziwy sztos. Produkt usuwa wszelki zrogowaciały naskórek bez pocierania i peelingujacych drobinek, a dzięki swoim trzem aktywnym enzymom. Ładnie oczyszcza pory, pozbywa się zaskórników i hamuje powstawanie nowych. Wydzielanie sebum jest mniejsze, a cera idealnie czysta i wygładzona. Wszelkie niedoskonałości są wygaszane, a problem podskórnych krostek / grudek w moim przypadku zmniejszony. Cera nabiera zdrowego blasku i wyglądu. Nie wiem jak to opisać, ale cera na twarzy staje się jakby "wyostrzona" przez co wydaję mi się, że twarz wygląda idealnie, matowo i nabiera takiego naturalnego efektu rozświetlenia. 
Czarny detox twarzy

 Maska czarny detox ma typowo konsystencje jak maski z glinką do twarzy w kolorze szarym o delikatnym glinkowym zapachu. W swoim składzie zwiera borowinę, węgiel czy białą glinkę. Maskę podobnie jak peeling nakładamy na twarz na dziesięć minut, po czym produkt delikatnie zmienia swój kolor i zastyga, ale nie tak mocną jak w przypadku innych glinkowych masek. Nie odczujemy w jej przypadku nie przyjemnego ściągnięcia. Produkt bardzo szybko i przyjemnie się zmywa, bez większego problemu ze skóry twarzy. Cera po użyciu tej maski jest ładnie oczyszczona a sebum wciągnięte. Co do korygowania niedoskonałości, nie działa tak dobrze jak peeling. Natomiast ładnie zwęża rozszerzone pory i zmniejsza ich ilość.


Gdzie kupić i za ile ?

 Produkty możecie zakupić na stronie producenta, peeling o pojemności 40 ml / 32,99 zł oraz maskę 40 ml / 32,99 zł

Co w trawie piszczy, czyli kilka słów podsumowania

 Na początku podsumowania chce jeszcze pochwalić produkty za fajne wyglądające opakowania produktów, lubię ładne rzeczy 😀. Jeśli chodzi o same produkty, peeling to prawdziwy hit wśród kosmetyków do pielęgnacji jaki do tej pory miałam. Maska zasługuję na mocną piątkę, w mojej szęścią stopniowej skali. Jeśli nie znacie tych kosmetyków gorącą polecam. 👍



Znacie kosmetyki marki Tołpa ? Macie swój ulubiony hit tej marki ?



Pozdrawiam ♥
Kasia
Kolorówka Pierre Rene Professional ◼ podkład Skin Balance Cover ◼  płyny rozświetlacz Liquid Shimmer ◼  primer - utrwalacz do makijażu w droperze Liquid Primer oraz intensywnie pogrubiający tusz do rzęs Performance  Mascara ◼ recenzje

Kolorówka Pierre Rene Professional ◼ podkład Skin Balance Cover ◼ płyny rozświetlacz Liquid Shimmer ◼ primer - utrwalacz do makijażu w droperze Liquid Primer oraz intensywnie pogrubiający tusz do rzęs Performance Mascara ◼ recenzje


 Niby blog beauty, ale dawno nie było żadnego wpisu z tej kategorii. Muszę przyznać, że ostatnim czasem blog trochę ewoluował i poszedł w stronę bloga lifestylowego. Spowodowane jest to z jednej strony tym, że ilość kosmetyków, które zużywam w ostatnim czasie zmalała do minimum. Staram się nie kupować wszelkich kosmetyków na tzw "kupę" i zużyć aktualne zapasy zarówno kosmetyków kolorowych jak tych do pielęgnacji. Z drugiej strony, chce też dzielić z wami, innym ciekawymi wpisami, nie koniecznie kosmetycznymi, gdyż człowiek nie żyję tylko samymi kosmetykami.   

 Wracając do dzisiejszego wpisu kosmetycznego, dziś zapraszam na recenzje kosmetyków kolorowych marki Pierre Rene Professional, takich jak podkład Skin Balance Cover, płyny rozświetlacz Liquid Shimmer, primer - utrwalacz do makijażu w droperze Liquid Primer oraz intensywnie pogrubiający tusz do rzęs Performance  Mascara.


Hity czy kity ?

 Podkład znajduję się w solidnej szklanej butelce o pojemność 30 ml z pompką, po otwarciu produktu od razu poczujemy mocny, pudrowy zapach podkładu, który utrzymuję się nawet po nałożeniu na twarz. Podkład ma bardzo ciężko konsystencje, przez co dość opornie wydobywa się z pompki. Przy nakładaniu go na twarz nie mam mowy o tym, żeby nałożyć sobie go małymi porcjami / kropkami, na każdą partie twarzy, a potem rozprowadzić go gąbeczko do makijażu. Trzeba robić to stopniowo, nakładając go w jednym miejscu i szybkim, zdecydowanymi ruchami gąbeczko rozprowadzać. Gdyż, podkład momentalnie zastyga i staję się jeszcze bardziej pudrowy niż przed nałożeniem. Przy jego nakładaniu trzeba mieć dobrze zmoczoną gąbeczkę, ponieważ gdy będzie zbyt sucha, wypije nam podkład i nie będzie chciała rozprowadzić podkładu. Który i tak nie chce wtopić się ze skórą, trzeba dobrze się namachać gąbeczko, aby podkład jako tako wyglądał na twarzy. Wykończenie podkładu jest mocno pudrowe i przy mojej obecnie suchej skórze wygląda fatalnie, podkreśla wszelkie suche skórki i sprawa, że na twarzy tworzy się sucha skorupa i wrażenie ściągniętej skóry. Jeśli chodzi o krycie jest oną średnie, a przez trudności w aplikacji produktu ciężko go budować. Podkład po kilku godzinach zaczyna się ścierać z okolic nosa, brody oraz czoła, mimo, że moja skóra w tych partiach jest dość sucha. Podkład już przy samy nakładaniu pozostawia smugi, a przy jego noszeniu zaczyna się "ciastkować". Strasznie wysusza skórę i zapycha. Próbowałam nakładać go na coś bardziej oleistego jak serum, jednak nie zdało to w ogóle egzaminu, gdyż makijaż nie trzymał się skóry.

 Płyny rozświetlacz znajduję się w szklanej butelce o pojemności 15 ml, z aplikatorem przypominającym pipetkie, jednak po wyciągnięciu zamiast typowej końcówki przy tego typu aplikatorach mamy po prostu rureczkę z dziurko. W swoim posiadaniu ma kolor Rose Gold, który mieni się pięknym różowatym odcieniem z drobinkami, które na cerze tworzą piękny efekt rozświetlenia i błysku. Konsystencja produktu jest mocno kremowa, można nawet powiedzieć że nawet żelowa. Przy nakładaniu warto pamiętać o zasadzie im niej tym lepiej, gdyż przy nakładaniu dużej ilości efekt może być zbyt mocny i tandetny. U mnie produkt, najlepiej sprawdził się nakładany przed podkładem. Co do trwałości produkt trzyma się cały dzień na swoim miejscu i nie traci na interesowności. Dobrze współgra z innymi produktami.

 Kolejnym produktem jest wielofunkcyjny płyn utrwalający do makijażu. Tak samo jak rozświetlacz znajduję się w takiej samej butelce. Produkt ten testowałam na dwa sposoby, nakładając go przed podkładem na cerę oraz dodając niewielkość ilość do podkładu. W obu przypadkach produktu zauważalnie przedłużał trwałość makijażu.  Primer jest też fajną opcją bazy pod matowe pomadki. 

Na koniec został nam tusz do rzęs, który ma bardzo dużo szczoteczkę. Osobiście nie lubię tak dużych szczoteczek w tuszach, gdyż sprawiają on trudność podczas tuszowania rzęs, gdyż nie można nimi dobrze wytuszować rzęsy w kącikach oka. Sam efekt umalowanych rzęs bardzo mi się podoba, rzęsy są ładnie wydłużone i pogrubione. Niestety tusz po kilku godzinach noszenia, zaczyna się osypywać, przez co pod okiem tworzy się efekt pandy. 

📷Zazwyczaj to tego typu wpisów dodaje zdjęcia, które pokazują jak dany produkt z kolorówki wygląda na buzi, jednak w tym przypadku brak czasu na to. Gdyż jak już się maluję to na szybko i sprawdzonymi kosmetykami.  😃


Co w trawie piszczy, czyli kilka słów podsumowania

 Podkład totalny bubel, ląduję jak dla mnie do kosza. Rozświetlacz i primer zostają ze mną na dłużej, natomiast tusz zapowiadał się bardzo fajnie mimo tej dużej szczoteczki, jednak te osypywanie całkowicie przekreśliła jego szanse na zagrzanie miejsca w moich zbiorach kosmetycznych. 


Znacie produkty Pierre Rene Professional ? Macie swój ulubiony produkt tej marki ?

Pozdrawiam ♥
Kasia

Soniczna szczoteczka do twarzy z głowicą depilującą z Biedronki  Recenzja ◼ porównanie szczoteczek sonicznych

Soniczna szczoteczka do twarzy z głowicą depilującą z Biedronki Recenzja ◼ porównanie szczoteczek sonicznych


 Biedronka często w swoim asortymencie ma wiele ciekawych rzeczy z kategorii urodowej. Mi ostatnim czasem na tych wszystkich wyprzedażach udało się zakupić np. soniczną szczoteczkę do twarzy z głowicą depilującą marki Hoffen za niecałe piętnaście złotych .Jest to moja druga szczoteczka do mycia twarzy z Bierdonki, o tej pierwszej możecie poczytać tutaj - SONICZNA SZCZOTECZKA DO TWARZY.


 Recenzja i porównanie 

 W zestawie z szczoteczko otrzymujemy mało głowice depilacyjna do twarzy oraz dwie silikonowe szczoteczki do mycia twarzy. Nakładka z mniejszymi wypustkami idealnie sprawdzi się do codziennej delikatnej pielęgnacji, natomiast nakładka z większymi i mniejszymi wypustkami do mocniejszego oczyszczania. Cera twarzy po użyciu szczoteczki jest bardzo ładnie oczyszczona i miękka w dotyku. Sama szczotka jest bardzo przyjemna w użytkowaniu, silikonowe nakładki delikatnie suną po skórze, jednak warto pamiętać o tym, żeby nie dociskać zbyt mocną szczoteczki do twarzy, gdyż urządzenie wtedy staję. Trudno też dotrzeć okrągło głowicą w takie miejsca jak okolice nosa. Urządzenie ładnie leży w dłoni i dzięki swoje wodoodpornej obudowie nie ślizga się w niej. Szczoteczka zasila jest na jedno baterie AA, warto zainwestować w lepsze baterie, gdyż szczoteczka będzie wtedy lepiej pracowała. Zauważyłam także, że cera po oczyszczaniu szczoteczko lepiej wchłania wszelkie nakładane produkty do pielęgnacji.


 Porównując to szczoteczkę marki Hoffen do szczoteczki marki Beauty Line - obie zakupione oczywiście w Biedronce. To szczoteczka tej drugiej marki wypada trochę lepiej w tym porównaniu. Lepiej dociera do wszelkich zakamarków twarzy, jak np. okolice nosa oraz dzięki drganiom wykonuję dodatkowo masaż twarzy przez co, przy regularnym jej użytkowaniu nasza skóra twarzy jest jakby bardziej napięta, jędrniejsza. Natomiast obie bardzo ładnie oczyszczają skórę twarzy i współgrają z wszelkim produktami do jej mycia.



Co w trawie piszczy, czyli kilka słów podsumowania

 Jak dla mnie obie szczoteczki są bardzo fajnym urodowym gadżetem za nieduże pieniądze. Super się sprawdzą przy codziennym oczyszczaniu i pielęgnacji skóry twarzy. 


Macie którąś ze szczoteczek ? Jak się wam sprawdziła ? A może macie inne urządzenia do pielęgnacji zakupione w Biedronce ? Mnie kusi zakup urządzenia do peelingu kawitacyjnego, który jakiś czas temu był dostępny w ofercie Biedronki. 



Pozdrawiam ♥
Kasia
Moja chciejlista z perfumerią Douglas

Moja chciejlista z perfumerią Douglas



 W życiu każdej młodej kobiety przychodzi taki moment, że chciałaby sięgać po kosmetyki z tych wyższych półek cenowych oraz psikać się zapachami za kilka stówek. Sama do takiej grupy kobiet należę i chętnie bym przetestowała zarówno kosmetyki kolorowe, pielęgnacyjne jaki i zapachy z tych wyższych, luksusowych półek, które do tej pory omijałam szerokim łukiem lub moje zasoby finansowe nie pozwalały na takie urodowe szaleństwo. Przyznajecie, że wam też się marzy jakiś luksusowy kosmetyk, a może nawet dwa lub więcej ? Jesteście ciekawi co jest na mojej luksusowej liście ?  Jeśli tak, to zerknijcie niżej. ⬇





 Maseczki marki GlamGlow - już tyle razy widziałam je w różnych urodowych filmach, że mam wielka ochotę na przetestowanie jednej z tych dość popularnych masek. 


Kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy marki Clinique.





  Jeśli chodzi o akcesoria urodowe chętnie bym poznała popularne produkty marki Foreo, jak soniczne szczoteczki do twarzy czy do zębów, a także wielofunkcyjne urządzenie za pomocą, którego możemy wykonać np. zabieg peelingu kawitacyjnego. 




 Oczywiście na moje liście nie może zabraknąć perfum. Moja lista skrywa same hity zapachowe, które znane są dobrze szerszemu gronu.





 To kolejna kategoria w której królują same hity odnośnie kosmetyków kolorowych, jak między innymi dobrze znany podkład Estee Lauder oraz puder Laura Mercier, czy tak znane i rozchwytywane pomadki marki Mac





Wszystkie wymienione produkty możecie znaleźć w perfumerii Douglas stacjonarnie jak i na stronie internetowej drogerii. 



Znacie któryś z produktów z mojej listy ? Jeśli tak, dajcie znać jak się sprawdza ?

Znacie perfumerie DOUGLAS ? Często robicie tam zakupy ? Jakie produktu z tej drogerii polecacie
?

Pozdrawiam ♥
Kasia
Pomysł na prezent na Dzień Mamy, czyli materiałowe tulipany

Pomysł na prezent na Dzień Mamy, czyli materiałowe tulipany


 Może się powtarzam, ale ten czas zasuwa jak szalony. Jeszcze chwile temu witaliśmy nowy rok, a tu już prawie Wielkanoc, nim się obejrzymy przyjdą wakacje. Czasie zwolnij ! Jednak zanim wakacje to przed nami tak wyjątkowe dni jak dzień mamy, oczywiście mamy kochamy cały rok i cały czas o tym im mówimy. Jednak jeśli ktoś ma problem z pomysłem na prezent na ten wyjątkowy dzień w roku, to przychodzę dziś z mało pomocą i podpowiadam.😀🌷💐


 A raczej pokazuję, bo chce wam zaprezentować piękne materiałowe tulipany, które moim zdaniem są fajnym pomysłem na prezent lub zamiennikiem żywych kwiatów, które po jakimś czasie po prostu zwiędną, a takie tulipany zawsze będą piękne. Jeśli spodoba się wam taki pomysł na prezent to polecam zmówić tego typu tulipany na stronie TulipanoweLove. Sama zamawiałam właśnie na tej stronie, piękny bukiet kilkunastu tulipanów i byłam super zadowolona.



Tulipany są bardzo ładnie wykonane, a wybór kolorystyczny jest spory, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Gorącą polecam. 😀🌷💐


ALIEXPRESS #3 ◼ Poszewki na poduszki ◼  ZGODNOŚĆ PRODUKTU Z OPISEM

ALIEXPRESS #3 ◼ Poszewki na poduszki ◼ ZGODNOŚĆ PRODUKTU Z OPISEM


 Kolejny wpis z zakupami z Aliexpress ląduje na blogu, czuję że będzie ich coraz więcej, mimo, że nie każde zakupy okazują się do końca udane. Jesteście ciekawi dlaczego ? Jeśli tak to zapraszam na kolejny wpis z mini haul z Ali. Tym razem skusiłam się na zakup poszewek na poduszki, które kusiły dość niskim cenami.

Dostawa, cena, zgodność produktu

 Wszystkie cztery poszewki zostały zamówione 02.02. Poszewki w geometryczne jakby wzory zostały wysłane 22.02, a poszewka z jednorożcem 12.02. Wszystkie zostały dostarczone 13.03. Czas oczekiwania na przesyłkę w tym przypadku jak i wysyłkę dość długi. Jednak na stronie sprzedawców, mamy zamieszczoną tako informacje, że czas oczekiwania na dostawę to 60 dni. Warto o tym pamiętać i sprawdzać przy zamawianiu jaki jest przewidywany czas dostarczenia poszczególnych rzeczy. Opcja śledzenia statusu w obu zamówieniach nie pokrywała się w żadnym stopniu ze stanem rzeczywistym. Koszt poszewek w geometryczne wzory to koszt 13, 98 zł czyli po 4, 66 zł za sztukę oraz koszt wysyłki 5,30 zł. Natomiast poszewka z jednorożcem kosztowała 7, 43 zł, przesyłka darmowa.

 Jeśli chodzi o zgodność produktu otrzymanego z tym co na stronie, to wygląda to tak. 

 Poszewki w geometryczne wzory zostały zamówione od jednego sprzedawcy, gdzie widnieje informacja, że materiał z którego wykonane są poszewki jest to poliester / bawełna. Na zdjęciach u sprzedawcy, wszystkie poszewki wyglądają jakby były wykonane z jednego rodzaju, jakby grubszego materiału przypominający swoja strukturo grubszą bawełnę z widoczną strukturo materiału. 
 Z trzech otrzymanych poszewek, jedna miała podobny materiał jak na zdjęciach, dwie pozostałe to typowy ślizgi poliester oraz mieszanka poliestru z bawełną. Niestety poszewki nie posiadają metek ze składem. Co do kolorystyki poszewek, tylko żółta jest taka sama jak na zdjęciu. Niestety, gdzieś mi ją wcięło i nie mogłam zrobić zdjęć. 
 Poszewka z jednorożcem to typowy poliester o którym mowa na stronie. Kolory w rzeczywistości wyglądają jakby były sprane.
 Wszystkie poszewki posiadają suwaki. Rozmiar 45x45. Dostępny też rozmiar 40x40.






Co w trawie piszczy, czyli kilka słów podsumowania

 Jestem zawiedziona tym zamówieniem, ze względu na otrzymanie trzech poszewek z różnego materiału oraz, różnicami kolorystycznymi. Z czterech zamówionych poszewek, jestem zadowolona tylko z jednej. 


Zamawiacie poszewki na Ali? Może macie sprawdzonych sprzedawców z poszewkami z atrakcyjnych cenach ?

Pozdrawiam ♥
Kasia
Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger