Wymarzone cztery ściany 🏠

Wymarzone cztery ściany 🏠


Źródło zdjęcia: Strona Extradom /Domy ze zdjęcia ( 1. Projekt domu Przytulny 2 WAW1095, Projekt Dom na Parkowej WAH1692, Projekt domu Opałek II N 2G BSB1079, Projekt domu Karmelita WOK1023).

 Nie wiem jak było u was, ale ja będąc małą dziewczynką bardzo mocno pragnęłam być już dorosłą kobietą, gdyż te dorosłe życie wydawało mi się proste jak ta przysłowiowa bułka z masłem. Zderzenie z dorosłą rzeczywistością okazało się dość bolesne i bardzo szybko zapragnęłam wrócić do przeszłości i beztroskich lat słodkiego dzieciństwa. W których nie przejmowałam się niczym i nie doceniałam, a raczej nie widziałam ile pracy trzeba włożyć w to, żeby mieć to wszystko co dawali mi moi rodzice. Ile pracy, energii i wyrzeczeń trzeba włożyć żeby mieć własny kąt, na jego utrzymanie i żeby mieć co włożyć do gara. Wtedy wydawało mi się, że jest to takie proste, a pieniądze leżą na ulicy, wystarczy tylko po nie sięgnąć i podnieść. Myślałam sobie że jak dorosnę to pójdę sobie do pracy w której się nie narobię, a zrobię, wystawie chatę i będę żyć jak Pan. Nic bardziej mylnego.  Dopiero te dorosłe życie zrzuciło mi klapki z oczu i dotarło do mnie jakie naprawdę jest ciężkie życie dorosłego człowieka. Ile trzeba się narobić, aby to wszystko złożyć do kupy. No chyba że ma się cholerne szczęście i wygra w totka, lub dzianych rodziców. Tylko wtedy nie mów mi że na wszystko zapracowałeś sam, bo to guzik prawda.
 Dopiero życie na własny rachunek daje nam świadomość ile kosztuje codzienne życie, utrzymanie rodzinny czy domu lub mieszkania. Że trzeba pamiętać, aby kupić proszek, aby oprać ciuchy, opłacić rachunki, żeby nie odcięli prądu czy kupić pastę, aby mieć czym umyć zęby. Takie błahostki, a dają dużo do myślenia jakim cudownym okresem było dzieciństwo i życie na garnuszku u rodziców.

 Teraz jednym z moich największych marzeń są własne cztery ściany. Dom, nie musi być duży, najważniejsze, aby był swój i pełny miłości. Właśnie jestem na drodze do realizacji tego marzenia, jednak do jego spełnienia wjedzie długa i kręta droga. Na samym początku trzeba było pokonać góry papierków urzędowych i wybrać się w długą wycieczkę po urzędach sponsorowaną przez odległe terminy oczekiwania na decyzje i opłaty urzędowe. Jeszcze kilka takich wycieczek i ten odcinek drogi w stronę własnego domu będzie pokonany. I zacznie się kolejny i o wiele trudniejszy odcinek pod górkę. Jednak zanim ruszymy w dalszą drogę czas wybrać projekt tego wymarzonego domu. W dzieciństwie marzyły mi się wielkie wille, rezydencje. Teraz ani mnie na takie coś nie stać, ani nie jest mi taki potrzebny. 

1. Projekt domu Willa Panorama BBA1524 2.Projekt domu Willa parkowa 
3 WAH1708 3.Projekt domu Sokół WAH1103 4. Projekt domu Willa Floryda WAH1685

 Przyznajcie ze prezentują się zacnie, jednak osobiście chyba czułabym się źle w takich ogromnych domach zbyt hotelowo. Wole coś mniejszego i przytulnego, bardziej rodzinnego. Chociaż bardzo podobają mi się  też projekty domów piętrowych w nowoczesnym stylu.

1.Projekt domu Kasjopea 7 WAH1694 2 Projekt domu Kasjopea 7 WAH1694. 
3. Projekt domu E-166 WAX1073 4. Projekt domu Spokojny zakątek WAH1687

 Jednak za bardzo taki dom by się wyróżniał w miejscu w którym ma powstać mój wymarzony, a ja wolę, żeby dom wtopił się w otoczenie. Niektórzy pewnie pomyślą, żeby wziąć pierwszy lepszy i aby się pobudować. Jednak człowiek stawia swoje i chce, aby od podstaw od tego fundamentu aż po komin było tak jak sobie wymarzy, nie ktoś, ale właśnie my. Każdy jego element wybierzemy sami i tak jak się będzie nam podobało. Chociaż zapewne gdy dom powstanie, przez nasza głowę przebiegnie myśl, że to czy tamto byśmy zrobili inaczej, tak to już jest.

 Mój wymarzony dom to dom który stanie niedaleko mojego rodzinnego domu, z dużą kuchnią chociaż słabo jeszcze gotuje, ze stołem przy którym będziemy spędzać rodzinne wigilie i sypialnią z dużym łóżkiem gdzie do późnych lat starości będę budzić koło niego. Z dużym tarasem gdzie będziemy spędzać długie letnie wieczory i moim miejscem gdzie będę mogła zaszyć się i pracować.
 Wybór projektu domu to nie łatwy orzech do gryzienia. Można się zgubić pośród tych wszystkich różnych projektów i człowiek już sam nie wie co chce. Początkowo bardzo chciałam mieć antresole i duże okna od samej podłogi, aż po dach. Po przemyśleniu tej kwestii stwierdziłam, że zrezygnuje z tego rozwiązania, teraz zastanawiam się nad kominek. Robić czy nie robić ? Ma kobieta problem ?:) To ja myślę, a wam zostawiam kilka przykładowych domków, które mogą niedługo stanąć na moim kawałku ziemi.

1. Projekt domu Sowa 1 bez garażu WRL1003 2. Projekt domu Kamea 2 WRW1114
 3.Projekt Dom przy Cyprysowej 14 KRK1231 4. Projekt Dom przy Wiosennej 4 KRK1264

 Już się nie mogę doczekać tego widoku i długich wspólnych lat w tym wymarzonym domu. Jeśli jesteście także w tracie szukania projektu domu to zachęcam, abyście zajrzeli na stronę Extradom. Znajdziecie tam wiele różnych projektów domu i nie tylko. Musze wam zdradzić, że takim moim skrytym niedoścignionym marzeniem jest posiadanie stadniny koni lub domu weselnego i takie projekty znalazłam właśnie na stronie tej firmy i się rozmarzyłam. Może kiedyś, w końcu trzeba wierzyć, że marzenia mogą się spełnić.
 Z SERII AMATORSKA FOTOGRAFIA - MONIKA

Z SERII AMATORSKA FOTOGRAFIA - MONIKA


Cześć kochanie 😀 dziś kolejny wpisy z kategorii fotograficznej. Jeśli ktoś mnie śledzi chociaż troszkę w mediach społecznościowych to wie, że od jakiegoś czasu zawodową zajmuję się fotografią. Jestem na początku tej przygody, ale cały czas do przodu. 📷

Modelka : Monika Foto: Katarzyna Dąbrowska - Pyśk Photography (ja)

Zdjęcia wykonane: Canon EOS6D, obiektyw - Canon 35mm f/1.4 USM,



Taki gratis 📷💃

⬇️


Amator martwi się o sprzęt, profesjonalista o kasę, a mistrz czeka na światło.

oczyszczający żel do mycia twarzy z serii Clearskin Pore Penetrating - AVON

oczyszczający żel do mycia twarzy z serii Clearskin Pore Penetrating - AVON


 Ostatnim czasem głośnio było o marce Avon, ale nie z powodu jakiegoś odkrycia kosmetycznego. Powodem rozgłosu było jakby sprzeczne przesłanie akcji różowa wstążka, która ma na celu promowanie walki z rakiem piersi przez markę. Jak się okazało marka która tak aktywnie zachęca i wspiera do walki z rakiem piersi przez swoje akcje marketingowe i wypuszczanie produktów w związku z to akcją. Zwalnia kobietę która na raka piersi choruje. No coś tu chyba jest nie tego, ale dzisiejszych czasach każdy okrze jak może. Marka w szybki sposób wypuściła oświadczenie i wyraziła swój żal. Jak było na prawdę i jak jest tylko sam Avon wie.  hmmm... Po mimo zaistniałej sytuacji nadal w moich zbiorach kosmetycznych znajdziemy produkty tej marki. Dziś na tapetę bierzemy głęboko - oczyszczający żel do mycia twarzy z serii Clearskin Pore Penetrating.


Moja opinia 

W tubce znajdziemy żel w jasno szarawym kolorze trochę przypominający srebrny kolor. Konsystencja produktu jest bardzo kremowa w której znajdziemy delikatne drobinki, które czuć pod palcami podczas mycia twarzy tym produktem. Jeżeli chodzi o działanie, muszę przyznać, że żel rzeczywiście daje wrażenie dogłębnego oczyszczenia. Cera jest fajnie oczyszczona i delikatna w dotyku. Fajny produkt do oczyszczenia i odświeżenia twarzy po długim, upalnym i intensywnym dniu bez makijażu. Kiedy nasza cera potrzebuje odświeżenia i pozbycia się nadmiaru sebum z twarzy. Produkt nie ściąga, nie podrażnia oraz nie wysusza. Niestety nie zauważyłam, żadnego efektu zmniejszenia porów a na to najbardziej liczyłam. Przy użyciu tego produktu i jego zmywaniu musimy liczyć się z upaskudzeniem umywalki. Jeśli chodzi o zapach nic nadzwyczajnego, taki trochę chemiczny. Jak dla mnie taki średni produkt ze względu na brak efektu zmniejszenia  porów, a właśnie na to najbardziej liczyłam. 

Pojemność: 125 ml
Cena: 14, 99 zł
Dostępność: AVON


Buble zakupowe #1 / Mokasyny z DeeZee

Buble zakupowe #1 / Mokasyny z DeeZee



 Dzisiejszy wpis jest początkiem nowej serii na blogu, która mam nadzieję, zagości na moim blogu na dłużej. 😀Wszystko zależy ile razy kupię jakiś bubel/kity bo własnie tego będzie dotyczyć ta seria wpisów. 👛👎Będę w nich opisywać moje nieudane zakupy z różnych dziedzin życia, może uda mi się kogoś ustrzec przed wywaleniem kasy w błoto. ⛔️Na pierwszy ogień idą mokasyny z jak znanej strony z butami DeeZee, chociaż ten model możemy znaleźć na różnych stronach, a nawet stacjonarnie w prywatnych sklepach w różnych cenach, czasami o wiele drożej lub taniej. 



Buty na pierwszy rzut oka prezentują się ładnie, mi osobiście w nich urzekły te wszystkie ozdoby. Naszywki, szmaragdy i diamenty :). Niestety już po pierwszym założeniu butów, odleciała jedna z ozdób, po kolejnych dniach w butach szmaragdy i diamenty postanowiły spieprzyć z mokasynów w siną dal 😡😠. Nie tego oczekiwałam po butach za 80 złotych. Na zdjęciach możecie zobaczyć, że na noskach butów pojawiły się też nieestetyczne odkształcenia, ale to raczej taki standard w każdych użytkowanych butach. Jednak oczekiwałam, że pochodzę dłużej w ładnych butach niż parę dni, teraz muszę popylać w wybrakowanych mokasynach, bo szkoda mi wydanej na nie kasy. Nie polecam tego modelu butów 👎. 



Post nie powstał w celu obrzucania kogoś błotem, tylko na potrzebę wyrażenia swojej zdania na temat danego przedmiotu lub sytuacji.
Peeling LOVE YOUR BODY

Peeling LOVE YOUR BODY


 Dzisiejszy wpis to recenzja 100% naturalnych peelingów kawowych marki LoveYourBody. Nigdy wcześniej nie używałam takiego typu peelingów, do tej pory sięgałam tylko po drogeryjne. Producent obiecuje nam, że skóra po używaniu tych peelingów będzie oczyszczona, odżywiona i zregeneruje oraz że produkt zwalczy cellulit. Czy produkty spełniają swoje obietnice ? Przekonajmy się.😀👇

  
Moja opinia 

Peelingi Love Your Body mają 100g pojemności i są zapakowane w wodoszczelne, papierowe torebki, bardzo klasyczne dla tego typu produktów. Niestety jak dla mnie mają jedną wadę, po ich otwarciu nie ma możliwości ponownego ich zamknięcia oraz szybko się brudzą. Oba peelingi mają dość zbitą konsystencję, w opakowaniu znajdziemy drobne drobinki peelingu z dodatkiem olejku. Już mała ilość produktu pozwoli zrobić porządny peeling ciała, a dodatek olejku sprawi, że nasza skóra będzie miła i delikatna w dotyku. Peeling świetnie sobie radzi z usuwaniem martwego naskórka, a skóra jest cudownie wygładzona. Oleje, które pozostają na skórze po wykonaniu peelingu, super ją nawilżą. Producent zaleca nakładanie peelingów na zwilżone ciało i tak najlepiej właśnie się sprawdza. Dodatkowo warto go pozostawić na ciele na 5-10 minut, aby miał możliwość jeszcze lepiej zadziałać. Mnie osobiście fajnie sprawdził się sposób podwójnego peelingu na większe wyjścia. Tzn. robię sobie peeling przed depilacją i po depilacji, dzięki czemu problem ze wzrastającymi włoskami się zmniejszył, a nogi stały się delikatniejsze. Jeśli chodzi o zapach, to jest to największy hit tych produktów. Zapach jest cudowny, po otworzeniu torebki wypełnia całą łazienkę. Zapach ani trochę nie jest chemiczny, pachnie jak świeżo zmielona słodka kawa z dodatkiem kokosa i samej kawy. Nie znam się na składach, ale wydaję się okej. Peelingi nie zawierają SLS, SLES, parabenów, barwników i konserwantów. 👍 Osobiście gorąco polecam te peelingi, koniecznie sobie przetestujcie. 

Pojemność: 100 g
Cena: 23, 99 zł
Dostępność: LOVE YOUR BODY



Moja opinia jest subiektywna i fakt że dostałam produkt w ramach współpracy nie ma na nią żadnego wpływu.

NOWOŚCI #4

NOWOŚCI #4



 Dziś kolejny wpis z serii nowości, ostatni taki wpis tego typu chyba pojawił się w maju. Wiecie co dziewczyny, oficjalnie daję sobie szlaban ⛔️❗️ na zakup kosmetyków przez jakiś czas. Będę kupować tylko co będzie mi niezbędne, bo normalnie już nie mam gdzie chować tego wszystkiego. 🙊🙉🙈

 Największe zakupy kosmetyczne w ostatnich dniach zrobiłam oczywiście w Rossmannie. Do mojego koszyka wpadł kolejny szampon do przetestowania oraz tradycyjnie olejek z ISANA do kąpieli, który też świetnie sprawdza się do mycia pędzli i gąbeczek do makijażu. (OLEJEK ISANA - PRODUKT WIELOZADANIOWY). W koszyku znalazły się dwa żele do kąpieli tej samej marki oraz pianka do depilacji. Osobiście szkoda mi wydać więcej niż 5 zł na żel do kąpieli czy produkty do depilacji. Udało mi się też zakupić paletę do konturowania marki Loreal, która była w cenie 24 zł❗️, w obniżonej cenie udało też mi się zakupić pomadki Wibo. Udało mi się dorwać w końcu puder bananowy tej samej marki oraz płyn do jamy ustanej w litrowej butli za 25 zł❗️. Obowiązkowo skarpetki złuszczające oraz maska Garniera, a także kilka innych produktów. W małej drogerii osiedlowej udało mi się kupić moją pierwszą pomadkę od Golden Rose.💋💄



 Kilka darów losu do kolekcji, jeśli chodzi o dary losu od Loreal, na blogu pojawi się wpis w jakich okolicznościach dostałam produkty tej marki. 😉


Jakiś czas temu otrzymałam też przesyłkę od marki BaBylisy. (OPENBOX PACZKI OD BABYLISS). Do tego otrzymałam jeszcze kilka przesyłek takich jak paczka od Ziaji ( OPENBOX PACZKI OD ZIAJI) oraz Himalaya (OPENBOX PACZKI OD HIMALAYA)..


Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger