Facebookowe grupy, czyli cała prawda o nich

Facebookowe grupy, czyli cała prawda o nich


 Facebookowe grupy pojawiają się na tym portalu społecznościowym, jak grzyby po deszczu. Można śmiało powiedzieć, że każdy zbłąkany wędrowiec czeluści internetu szukający pomocy i porady znajdzie sobie odpowiednio grupę do tego na "fejsie". Osobiście sama należę do kilku i to co się na nich czasami wyprawia skłoniło mnie do napisania tego tekstu. Oczywiście będę to moje luźne przemyślenia i wnioski na temat takich grup. Czasami lubię sobie po marudzić i dorzucić swoje trzy grosze. 😀

Grupy wspólnej adoracji, czyli grupy dla blogerów

 Najliczniejszą grupą do których dołączyłam na "fejsie" są grupy stworzone dla twórców internetowych, blogerów tzw grupy wsparcia, czyli kółka wspólnej adoracji :). Na obecną chwile jestem członkiem, aż piętnastu grup, które za zadanie mają pomagać i wspierać blogerów i twórców internetowych w sferze blogosfery czy mediów społecznościowych jak np. Instagram. Krótko mówiąc, ja wrzucam link, ty klikasz i komentujesz, jak się odwdzięczam. Niby prosto i fajnie, ale w moim przypadku ruch z takich grup jest znikomy. Większość osobników na tych grupach oczekuję, komentarzy i obserwacji, nie dając nic od siebie. Osobiście wrzucę tam czasami linki do bloga i odwiedzę pasujące mi wpisy innych oraz odwdzięczę się za komentarz innych, jeśli tematyka bloga mi odpowiada i jest co skomentować. Mimo to, takie działanie nie wpływa jakoś znaczącą na poprawę liczby wejść na bloga.
 Często gęsto osoby z tych grup, nie wnoszą nic wartościowego na bloga, poza pustym komentarzem w stylu "Super" i zostawieniem linka do swojego bloga. Podobna sytuacja tyczy się grup Instagramowych. Najlepsze kwiatki można znaleźć na grupach, gdzie wrzucane są oferty współprac, które oczekują recenzji wciągu tygodnia. I o dziwo chętnych nie brakuje. 😀

 Wniosek z tego taki, że czas najwyższy na ewakuacje z niektórych tych blogerskich grup i odśmiecanie FB. I tak właśnie zrobiłam i opuściłam kilka grup, zostało dosłownie kilka, do których warto zajrzeć nie tylko po to, żeby zostawić link do bloga, ale np.

💻 Zaczerpnąć trochę wiedzy i podpatrzeć jak robić dobre zdjęcia na bloga na grupieFotokreatywni



💻 Szukasz porad odnośnie wyglądu bloga i technicznych jego stron ? Zajrzyj naŁadny blog jest w zasięgu ręki! - grupa dla blogujących na bloggerze



💻 Twój Instagram po mimo starań stoi w miejscu ? Może pomoże ta grupa #JBCREW social media + influence marketing


Wolnoć, Tomku, w swoim domku, czyli grupy wnętrzarskie

 Należę też do dwóch grup o tematyce związanej z budowo domu i urządzaniem wnętrz. Porady budowlane, piękne wnętrza i te sprawy. Wszyscy zazwyczaj mili i pomocni, służący rado. Niestety to sielankę, bardzo łatwo przerwać. Wystarczy wrzucić zdjęcie wnętrza innego niż biało domowe laboratorium lub urządzone trochę inaczej niż te katalogowe wnętrza czy instagramowe, lub co gorsza plan domu, większego niż przeciętne 150 m2. Tego typu posty powodują, że wśród tych pomocnych do tej pory osób, znajdują się takie, które skrytykują wszystko, bo nie masz białego wnętrza, modnego stolika z Ikea, czy straszę meble niż 5 lat. Ludzie nie potrafią sobie odpuści, muszą wbić to szpile. Rozumiem, że każdy ma inny gust, co innego każdemu się podoba, ale po co od razu pisać, że coś jest brzydkie lub okropne? Ktoś się pyta czy dywan pasuję, a ktoś inny piszę, że kanapa jest nie taka, ktoś pyta o zasłony, a ktoś inny komentuję, że dywan brzydki. Czasami ręce opadają, jak czyta się nie które komentarze.

Cieszmy się, z tego co mamy i nie zazdrośćmy, a będzie żyło nam się lepiej.

Fotograficzne grupy wsparcia, czyli walki fotografów na słowa 

 Kolejne grupy i chyba ostanie do jakich należę są to grupy fotograficzne, które zazwyczaj w nazwie maja zawarte tak piękne słowo jak "wsparcie", które często gęsto w tym słowie się kończy. Bo zamiast tego wsparcia, można dostać wiadro hejtu i głupkowate pytania, zamiast prostej w świecie odpowiedzi. Sama w ostaniach dniach zdałam pytanie na takiej grupie z kilkunastu komentarzy pod wpisem, może pięć było rzeczową odpowiedzą na pytanie, a reszta to głupkowate komentarze i pretensje, że zadaję takie pytanie. Krótko mówiąc fotograf, fotografowi wilkiem. Oczywiście nie zawsze, bo są na tych grupach ludzie, którzy pomogą i doradzą. Chwała im za to :).

💻  Jeśli interesuję was fotografia nie tylko ta blogowa, warto zajrzeć na grupę Fotograficzna Grupa Wsparcia (FGW)



💻 Podsumowując, na każdej grupie znajdzie się jakaś żmija, albo kilka, które zawsze muszą być mądrzejsze i wiedzieć, najlepiej, albo wyrobić swoją dzienną normę eksperta życiowego. Mimo to warto szukać ciekawych i dobrze prowadzonych grup, na których można znaleźć fajną atmosfer i odpowiedz na nurtujące nas pytania.

🔧 Porada techniczna 

 Jeśli należycie do tego typu grup na FB, ale wkurza was, że ciągle macie zawalano tablice na FB. To wystarczy, że będziecie należeć do takiej grupy, ale przestaniecie ją obserwować. W tym wypadku będziecie mogli wejść w każdej chwil na tako grupę, w zakładce GRUPY i przejrzeć wpisy.




Macie swoje ulubione grupy, na które warto zaglądać ? 


Pozdrawiam ♥
Kasia
Nowości #6 ◼  HAUL kosmetyczny Z BIEDRONKI

Nowości #6 ◼ HAUL kosmetyczny Z BIEDRONKI


 Hej Grażyny😀, 
 Dziś wpis iście luksusowy, gdyż na bloga wjeżdża haul zakupowy z Biedronki. 😀 I nie chodzi tu o ziemniaki, bo szanująca się Grażyna wie o tym dobrze, że w "biedrze" można kupić o wiele więcej niż samo żarełko. W asortymencie sklepu, często pojawia się wiele ciekawych perełek w ataktycznych cenach. Jestem pewna, że nie raz skusiłyście się na ich zakup. 

 W dzisiejszym wpisie chce wam, pokazać trzy artykuł, które były dostępne do zakupienia w ostatnim czasie w Biedronce. Pierwszy z nich to organizer na kosmetyki marki Smukee za niecałe 9,99 zł, (aktualnie jeszcze dostępne), kolejny produkt to też plastykowy organizer / pojemnik ( cena 6,99 zł) np. na waciki. Ja w swoim posiadaniu mam takie trzy i trzymam w nim właśnie waciki i patyczki kosmetyczne. Ostatni produktu to soniczna szczoteczka do twarzy z głowicą depilującą marki Hoffen, kupiona za około 15 zł. Jej recenzja pojawi się w niedługim czasie na blogu z porównaniem innej szczoteczki sonicznej też zakupionej w Biedronce.



 Już teraz mogę powiedzieć, że dwa pierwsze produktu to udany zakup. Organizer na kosmetyki, bardzo ładnie prezentuję się na komodzie i można umieści w nim swoje ulubione produkt do makijażu lub pochwalić się jakoś swoją kolekcja markowych szminek na toaletce.😀Mniejszy pojemnik fajnie sprawdza się do trzymania wacików np. w łazience. A co do szczoteczki, czekajcie na wpis.  


Jaki jest wasz najlepszy zakup z Biedronki ?


Pozdrawiam ♥
Kasia
ALIEXPRESS #2 ◼ ETUI NA TELEFON ORAZ METALOWY KOSZYK ◼ ZGODNOŚĆ PRODUKTU Z OPISEM

ALIEXPRESS #2 ◼ ETUI NA TELEFON ORAZ METALOWY KOSZYK ◼ ZGODNOŚĆ PRODUKTU Z OPISEM


 Kolejne zakupy na Aliexpress zrobione, muszę przyznać, że ta strona strasznie wciąga. Wypatrzyłam tam tyle pięknych rzeczy, że już żałuję, że tam weszłam. Jednak postanowiłam sobie, że będę robić tam zakupy z głową i wybierać tylko to co naprawdę mi się przyda, zero dupereli😃. Hehe, już to widzę. 😃

 Kolejne moje łupy z Aliexpress to piękny metalowy koszyczek w kolorze różowego złota oraz etui na telefon dla mamy. Ze swoich, które były moim pierwszymi zakupami na Aliexpress, jestem w dalszym ciągu bardzo zadowolona. Jeśli nie widzieliście pierwszego wpisu to zapraszam, znajdziecie tam moje pierwsze zakupy oraz instrukcje jak zamawiać na Aliexpress. ➡ ALIEXPRESS ◼ PIERWSZE MOJE ZAMÓWIENIE ZE STRONY ◼ JAK ZROBIĆ ZAMÓWIENIE NA ALIEXPRESS? ◼ MINI INSTRUKCJA ◼ ZGODNOŚĆ PRODUKTU Z OPISEM.

Dostawa, cena, zgodność produktu

 Pokrowiec został zamówiony 08.01, wysłany 09.01, a dostarczony prawie po miesiącu oczekiwania czyli 07.02. Za pokrowiec / etui z klapką na Samsunga J3 2016 zapłaciłam 11,31 zł. Produkt idealnie pasuje na dany model, wszystkie otwory zgadzają się z tym na telefonie, bez problemu możemy używać przycisków na bokach telefonu przez pokrowiec. Produkt jest bardzo dobrze wykonany i prawie w stu procentach zgadza się z tym co widzimy na stronie, gdyż w rzeczywistości kolor są delikatniej cieplejsze. Różnice możecie zobaczyć na zdjęciu porównawczym. Dostawa przedmiotu darmowa. Link do etui




 Metalowy koszyk został zamówiony 09.01, wysłany 10.01, a do mnie trafił po niecałych dwóch tygodniach, czyli 23.01. Cena produktu to 24, 82 zł plus koszt przesyłki 5,43 zł. Produkt zgodny w stu procentach z opisem na stronie. Link do koszyka





Co w trawie piszczy, czyli kilka słów podsumowania

Z zakupu obu produktów jestem bardzo zadowolona. Jeśli chodzi o opcje śledzenia przesyłek, w tym przypadku pokrywały się w stu procentach ze stanem rzeczywistym. 


Robiłeś już zakupy na AliExpress ? Twój najlepszy zakup ? 


Pozdrawiam ♥
Kasia
Dotacje z Urzędu Pracy na założenie firmy i rozpoczęcie działalności gospodarczej  ◼ Moje doświadczenia  ◼ Wniosek i jak go wypełnić ? ◼ Czy warto starać się o tako dotacje ?

Dotacje z Urzędu Pracy na założenie firmy i rozpoczęcie działalności gospodarczej ◼ Moje doświadczenia ◼ Wniosek i jak go wypełnić ? ◼ Czy warto starać się o tako dotacje ?


 Wiele razy słyszy się, że ktoś od małego dziecka chciał być np. strażakiem, weterynarzem czy lekarzem lub mieć własną kwiaciarnie czy inny tego typu biznes. W moim przypadku tak nie było, kiedy wybierałam szkołę średnio nadal nie wiedziałam kim tak na prawdę chce być i czym się zajmować w przyszłości w przeciwieństwie do moich koleżanek i rówieśniczek, które w 99 % chciał być przedszkolankami, co w późniejszych latach okazało się chyba nie wypałem w większości przypadków. Dopiero w wieku dwudziestu paru lat zrodziła się u mnie miłość do fotografii i wtedy sobie uświadomiłam, że właśnie tym bym się chciała zajmować, a w przyszłości z tego żyć. Początkowo byłam tak zwanym rodzinnym fotografem, który fotografował wszelkie imprezy rodzinne, potem próbowałam coś w sesjach, ale różnie to wychodziło. Jedak wiedziałam, że jest to co chce robić, związku z tym poszłam na kursy z fotografii i kupiłam swój pierwszy stałoogniskowy obiektyw. 
 W miarę możliwości uczestniczyłam w kursach, a jeśli nie miałam takiej możliwości uczyłam się sama, czytając książki i wertując internet. Wiele rzeczy nauczyłam się sama i można powiedzieć, że jestem typowy samoukiem. Pojawiły się pierwsze zlecania i to bardziej jeszcze uświadomiło mnie, że to to. Jednak nadal nie myślałam, aby robić z tym coś więcej. Strach przed porażko mnie paraliżował, a opinie innych fotografów, że suma dotacji jest zbyt mała, żeby coś zdziałać na tym rynku, skutecznie mnie odstraszała na długi czas. Jednak przyszedł taki dzień w którym postanowiłam postawić wszystko na jedno kartę i zaryzykować. I tak o to złożyłam wypowiedzenie w pracy, której z biegiem czasu miałam po dziurki w nosie i stałam się osobo bezrobotną starającą się o dofinansowanie na podjęcie działalności gospodarczej. 

Najtrudniejszy pierwszy krok

 Osoba  starająca się o dofinansowanie  musi spełniać pewne kryteria, przede wszystkim posiadać status osoby bezrobotnej, warto też wcześniej się upewnić, że możemy w ogóle ubiegać się o takie dofinansowanie i w tym celu warto zasięgnąć informacji w urzędzie pracy, jeśli trawicie na kompetentnego pracownika  z powołaniem do tej pracy, uzyskacie wszelkie potrzebne informacje lub na stronie urzędu gdzie znajdziemy za pewne dokumenty i kryteria dotyczące przyznawania dofinansowania.

 Jeśli już się upewnimy, że o tako formę dofinansowania na podjęcie działalności gospodarczej możemy się starać i mamy pomysł na biznes to pozostaje nam tylko wypełnienie potrzebnych  dokumentów i oczekiwanie na termin naboru wniosków. 

Wniosek - jak go wypełnić ?

 Gdy dostałam wniosek do wypełnienia tzw. biznes plan to zwątpiłam, gdyż nie wiedziałam od czego zacząć, miałam jednak szczęście, gdyż w urzędzie trafiłam na osoby, które mi dużym stopniu pomogły w jego wypełnieniu.

 Przedstawiony wniosek jest przykładowym wnioskiem, gdyż możliwe jest, że może się on różnic od dokumentów w innych UP. Warto dokładnie przeczytać regulamin otrzymania dofinansowania, gdyż jest to poważny krok i nie ma z tym żartów. 
 Jeśli chodzi o samo wypełnienie wniosku to opiszę to ze swoje punku widzenia i doświadczenia. Od razu zastrzegam nie jestem żadnym ekspertem w tym temacie i bazuje tylko na swoje wiedzy, gdyż jestem osobą, która dofinansowanie otrzymała i rozliczyła je pozytywnie.

Wniosek krok po korku 

1. Wniosek zaczynam od wypełnienia informacji o wnioskodawcy, czyli osoby która o takie dofinansowanie się stara i może starać. Więc z tym nie powinno być żadnego problemu. ( Identyfikator gminy znajdziemy w internecie).

2. Kolejna część też nie powinna sprawić trudności. 



 Gdy wypełnimy pierwszą łatwo część wniosku z którą nie powinno być większego problemu, przejdziemy do części trudniejszej w której mogą pojawić trudności z jej wypełnieniem. Jednak przy pomocy kogoś z urzędu lub kogoś kto się zna na takich wnioskach nie powiano być większego problemu. 

 Osoba wypełniająca wniosek i starając się o dofinansowanie musi być pewna i świadoma jako działalność chce założyć, mieć na nią plan i pomysł. Warto przed tako decyzja przemyśleć wszelkie za i przeciw oraz wykonać wstępne badanie rynku w danej dziedzinie przedsiębiorstw w której chcemy otwierać swój biznes. Bo jeśli ktoś myśli, że dostanie dofinansowania i założenie własnej firmy to bułka z masłem to może gorzką się rozczarować. Decyzja o własnym biznesie jest to poważny krok, który ciągnie za sobą wiele pracy i obowiązków, a także kosztów, bo nie zawsze jest kolorowo i początki nie zawsze są łatwe.

Osoba starająca się o dofinansowanie na podjęcie działalności gospodarczej może tylko raz takie dofinansowanie otrzymać.

3. Jeśli jednak jesteśmy pewni tego kroku i mamy pomysł na biznes to we wniosku w drugiej części musimy  podać rodzaj działalności gospodarczej zgodnie z Polska Klasyfikacją Działalności.

 Następnie musicie, krótko, ale konkretnie opisać co będziecie robić w planowanej działalności. W moim przypadku wpisałam, że będę wykonywać reportaże, sesje fotograficzne na odległość, czyli działalność mobilna, bo tako formę aktualnie moja firma ma. Jeśli chodzi o adres działalności wpisałam swój adres zamieszkania / zameldowania. 

 Jeśli chodzi o punkt 3 w moim przypadku jest to działalność indywidualna, gdyż prowadzę działalność jednoosobowo. Co do lokalu w przypadku działalność w moim przypadku mobilnej lub wykonywanej w domu wpisałam po prostu swój pokój, a z właścicielami czyli moim rodzicami podpisałam umowę najmu, z tego co dobrze pamiętam.

 Podpunkt 5 - tu wpisujemy kwotę dofinansowania jak otrzymujemy z UP oraz wkład własny który musi wynosić 10 % z kwoty dotacji, czyli jeśli otrzymałam 20 tysięcy z własnych środków dokładam 2 tysiące lub więcej jeśli mamy takie możliwości. Jeśli chodzi o przewidywany termin rozpoczęcia działalności to wpisujemy coś ogólnikowego np. styczeń / luty 2018. A jeśli nie jesteście pewni podpytać w UP.

 W punkcie 7 wpisujemy wszystkie np. urządzenia które posiadamy, a będą potrzebne i pomocne w prowadzeniu naszej działalności oraz czy w pomieszczeniu, miejscu którym będziemy prowadzić działalność.



4. W trzeciej części musimy napisać czy posiadamy już bazę potencjalnych klientów, jak zamierzamy reklamować swoją działalność i czy na rynku, obszarze na którym zamierzamy działać znajduję się już tego typu działalność lub podobna. Jeśli już taka działalność jest, musimy napisać dlaczego nasza działalność będzie "lepsza". W moim przypadku i miejscu zamieszkania nie było żadnej takiej działalności więc wystarczyło napisać, że na obecny moment moja działalność będzie pierwsza .

 Kolejna czwarta cześć dotycz podania danych dwóch poręczycieli, którzy spełniania podane warunki i będą zabezpieczeniem dla UP. W momencie przyznania dofinansowania, musimy wraz z poręczycielami stawić się w UP, na podpisanie umowy poręczycielskiej, a wcześniej dostarczyć w raz ze składamy wnioskiem o dofinansowanie, zaświadczenie o zarobkach tych osób. 



5. W piątej części wniosku o dotacje trzeba wypełnić tabele- "Przewidywane efekty ekonomiczne prowadzenia działalności gospodarczej", w tej kwestii pomagało mi biuro rachunkowe. Za tako usługę zapłaciłam 20 zł.

6. W kolejnej tabeli " Kalkulacja kosztów związanych z podjęciem działalności oraz źródła ich finansowania" należy wpisać na co planujemy wydać otrzymane dofinansowanie (dokładne nazwy sprzętu, ceny oraz czy są to nowe urządzanie czy używane. W tabeli wpisujemy też 10 % wkładu własnego, które musimy dołożyć do sumy otrzymanego dofinansowania. W moim przypadku otrzymałam 20 tysięcy , więc ze swoich zasobów pieniężnych musiałam dołożyć 2 tysiące. 



 W późniejszym czasie może okazać, że dany produktu podrożał lub nie jest już dostępny o tym trzeba poinformować urząd, dzięki czemu unikniemy nie porozumiem oraz będziemy mogli zakupić coś innego w miejsce brakującej rzeczy. Kwota dofinansowania oraz wkładu własnego musi być wydana w stu procentach. Dofinansowanie nie może być wydane w połowie lub w większej połowie na jedno rzecz.
 Po otrzymaniu dofinansowania na zakup sprzętu miałam miesiąc, po czym musiałam rozliczyć się w urzędzie okazując się paragonem zakupionych rzeczy.

7. Jeśli chodzi o kolejna tabele - "Szczegółowa specyfikacja wydatków do poniesienia w ramach dofinansowania", niestety , ale nie pamiętam co tam było wpisywane.

 Następnie należy przeczytać pozostałe podpunkty i zgodnie ze prawdą wybrać odpowiednią odpowiedz. Na końcu zostaje podpis oraz dołączenie wszelkich dokumentów i załączników. I składamy .





Złożony wniosek i co dalej ?

 Gdy wniosek mamy już gotowy, należny poczekać na ogłoszenie naboru wniosków na dofinansowanie na podjęcie działalności gospodarczej. W moim przypadku, kompletowanie dokumentów zaczęłam w maju, a pierwszego października moja działalność zaczęła już oficjalnie działać.
 Jednak zanim tak się stało musiałam, złożyć wniosek, odbyć rozmowę z przedstawicielami urzędu i przekonać ich do swojego pomysłu na założenie działalności. Sama rozmowa trwała może, dziesięć minut, podczas której zostałam przepytana z tego co zamieściłam we wniosku, więc nie radzę ściemniać, bo musi mieć to potwierdzenie w rzeczywistości, a także przekonać, że mamy doświadczenie i umiejętności do prowadzenia takiej działalności. Na tako rozmowę warto zabrać potwierdzenia wszelkich odbytych kursów, a także namacalnie dowody swej pracy. Po rozmowie, czekamy około miesiąca na decyzje, która otrzymujemy w formie pisemnej. Jeśli jest to decyzja pozytywna, zostaje nam popisanie umowy z urzędem oraz czekanie na przelew, po którym robimy zakup, a następnie rozliczamy się z tych zakupów z UP.

 Po załatwieniu tych formalności zostaje nam zarejestrowanie działalności, wyrobienie pieczątki, zgłoszenie się do ZUS i urzędu skarbowe, gdzie wybieramy formę opodatkowania. W moim przypadku jest to księga rozchodów i przychodów.

 Po założeniu działalności jako młody przedsiębiorca miałam możliwość skorzystania z niskiego ZUS (opłacam obowiązkowe składki ubezpieczeń społecznych oraz zdrowotne) który wynosił w granicach 520 zł za każdy miesiąc. W prowadzeniu księgowości pomaga mi biuro rachunkowo, co miesięcznie wynosi mnie 150 zł. Po dwóch latach niskiego ZUSu, wchodzimy na wysokie składki około 1200 zł. Warto też pamiętać, że Panie które zajdą w ciąże w trakcie opłacania małego ZUSu i udadzą się na zwolnienie lekarskie otrzymają z tego tytułu pieniążki wliczone z opłacanych obecnie składek i w dalszym ciągu musza płacić składkę zdrowotną.

 Działalność należy utrzymać przez 12 miesięcy, podczas której zostaniem skontrolowani przez UP w celu sprawdzanie, czy taka działalność jest prowadzona i czy posiadamy faktycznie zakupiony sprzęt. Po 12 miesiącach i pozytywnym rozliczeniu działalności, umowa z UP zostaję rozwiązana, a cały zakupiony sprzęt jest nasz. 

Czy żałuje podjęcia takiej decyzji ? 

 Absolutnie nie, mimo że wiele osób mi to odradzało między innymi wielu znajomych fotografów. Dzięki tej decyzji i otrzymanemu dofinansowaniu, miałam możliwość zakupu sprzętu, na którego zakup raczej bym sobie nie mogła przez długi czas pozwolić, a to on pozwolił mi rozwinąć swoje umiejętności i zacząć zarabiać pierwsze pieniądze. Nie zawsze było tak jak sobie to wymyśliłam, były lepsze i gorsze miesiące, ale moje umiejętności rosły, a klientów przybywało. Chociaż na rynku fotograficznym nie jest łatwo, bo Januszów fotografii nie brakuję, którzy za stówkę zrobią wszystko. Było warto. Dofinansowanie otworzyło mi furkę, która była do pewnego czasu zamknięta.



Nie wykluczam, że gdzieś mogłam napisać, coś źle lub pokręcić, ale tekst powstał na bazie moich doświadczeń związku z otrzymaniem takiej dotacji i rozliczeniu jej ze skutkiem pozytywnym. 



  Pozdrawiam ♥
Kasia
Aliexpress ◼ Pierwsze moje zamówienie ze strony ◼ Jak zrobić zamówienie na Aliexpress? ◼  Mini instrukcja ◼ Zgodność produktu z opisem

Aliexpress ◼ Pierwsze moje zamówienie ze strony ◼ Jak zrobić zamówienie na Aliexpress? ◼ Mini instrukcja ◼ Zgodność produktu z opisem


 Czy jest tu ktoś kto nie zrobił jeszcze zakupów na Aliexpress ? Nie przepad w tych setkach, milionach rzeczy i różnych chińskich dupereli ?! Rączka do góry. 😉Widząc jako popularnością cieszy się ta strona, las rąk był by pewnie mizerny, bo chyba już wszyscy tam coś kupili chociaż jeden raz. Ja swój pierwszy raz z Aliexpress przeżyłam stosunkowo nie dawno i dziś chce wam pokazać moje pierwsze zakupy z tej strony oraz pokrótce napisać jakie są moje wrażenia odnośnie tej strony jak i samych zakupionych rzeczy.


Pierwsze zakupy - co i jak ?

 Jako pierwsze do mojego chińskiego koszyka trafiły trzy silikonowe etui/ obudowy na mój telefon. Samo wyszukiwanie takiego etui jest dość kłopotliwe i trzeba trochę nad tym posiedzieć, gdyż po mimo wpisania nazwy marki naszego telefonu, pokazują się nam też obudowy na inne modele telefonów danej marki. Przy zamawianiu trzeba dokładnie sprawdzić, czy wybieramy odpowiedni model. 



 Przed samymi zakupami warto założyć konto na stronie. Po założeniu konta będziemy mieli dostęp do naszych zamówień oraz informacji czy zostały np. wysłane i jako drogę już przebyły. Możemy też tworzyć swoją listę życzeń, czyli zapisywać rzeczy których zakup nas interesuje. Sama strona jest po angielsku, jednak możemy sobie ją przetłumaczyć na język polski lub zmienić same ceny z dolarów na polskie złotówki. 



 Gdy już wybierzemy sobie produkty, wystarczy wrzucić je do koszyka i po zakończeniu zakupów, przejść do podsumowania zamówienia. Warto zwrócić uwagę, że nie każdy przedmiot ma darmowa dostawę, a także, że standardowa dostawa podana na stronie to czas od 30 dni do 52 dni. Mamy też możliwość wykupienia szybszej przesyłki. Po sprawdzeniu, zawartości koszyka - klikamy Kup wszystko.



 Następnie wypełniamy swoje dane do przesyłki i wybieramy formę płatności. Do wyboru mamy płatność za pomocą karty oraz dwóch stron - Przelewy24 oraz PayU. Po wybraniu płatności, klikamy Potwierdzić i zapłać. Osobiście wybieram płatność za pomocą strony Przelewy24, na którą jestem automatycznie przekierowywana po kliknięciu Potwierdź i Zapłać. Tam wybieram swój bank, województwo, dokładną nazwę banku z miejscowością i loguje się na konto bankowe, gdzie po zrobieniu przelewu, ponownie powiną nas przenieś na stronę z potwierdzeniem poprawnej płatności / transakcji. Niestety przy próbie drugich zakupów, pojawił mi się błąd i płatność nadal wisi na koncie bankowym. Przy pierwszym zamówieniu takie problemu nie było. Już teraz mogę powiedzieć, że kontakt w takich sprawach ze stroną Przelewy24, jest szybki i przyjemny, a błąd muszę rozwiązać na swoim koncie bankowym w swoim banku. Na podanego przez nas email przy zakładaniu konta, przychodzą nam wszelkie szczegóły wykonanych operacji na stronie Przelewy24, a także wiadomości z Aliexpress jak np. statusu zamówienia, czy informacja o dotarciu płatności do sprzedającego.


Dostawa, cena, zgodność produktu 

 Jeśli chodzi o czas oczekiwania na przesyłkę w przypadku mojego zmówienia złożonego 18 listopada, jedno z trzech etui zostało wysłane 25 listopada, a u mnie było 14 grudnia, dwa pozostałe zostały wysłane 20 listopada, a u mnie pojawiły się 21 grudnia. Jak widać, czas oczekiwania jest różnych, a możliwość śledzenia każdego z przedmiotów sprawdza się bardzo słabą, gdyż na stronie widniał status, że przedmioty są np. w kraju pochodzenia, a w rzeczywistości zamówienie było już u mnie. 
 Za trzy silikonowe pokrowce zapłaciłam po około 7 zł z groszami, w sumie wyniosły mnie one nie całe trzy dyszki. Moim zdaniem super się opłaca, kupować takie etui na Aliexpress, gdyż do tej pory za zwykłe jedno kolorowe silikonowe etui płaciłam po wyżej 20 zł, a za jakieś bardziej wypasione od 30 złotych w górę. Moim zdaniem niezły dyli. 
 Co do samych etui, nie mam większych zastrzeżeń, wszystkie przyszły szczelnie zapakowane w koperty bąbelkowe oraz zapakowane w folie i wypełnione wypełnieniem. Co do samego wyglądu  są prawie identyczne jak na zdjęciach na Aliexpress, jedyna różnica jest w kwestii różowego etui z  czarnym serduszkami, a mianowicie róż na zdjęciach jest bardziej nasycony, w rzeczywistości jest  o wiele bledszy ( na moich zdjęciach wygląda jak brudna biel). Etui są bardzo dobrze wykonane, a wszelkie otwory odpowiadają tym w telefonie. Związku, że są to silikonowe etui, są bardzo elastyczne i miękkie. Na obecną chwile, nie zauważyła, żadnych oznak zniszczenia podczas ich użytkowania.



Co w trawie piszczy, czyli kilka słów podsumowania

 Jak na pierwsze zakupy jestem zadowolona zarówno z zakupionych przedmiotach, które w stu procentach spełniają moje oczekiwania i są prawie zgodne z tym co widziałam na stronie podczas ich zamawiania, jak samego przebiegu procesu zamawiania na Aliexpress. Dopiero przy drugich zakupach pojawił się problem z płatnością, ale prawdopodobnie jest to  błąd  ze strony banku lub chwilowy brak internetu. Samo zamawianie jest proste i szybkie. Warto dłużej też pogrzebać na stronie, bo czasami te same rzeczy są o wiele tańsze u innego sprzedającego. Daje kciuka w górę i polecam.  👍


Robiłeś już zakupy na AliExpress ? Twój najlepszy zakup ? 


Pozdrawiam ♥
Kasia
Poradnik Fotograficzny Blogera - Oświetlenie do zdjęć ◼ Mój zestaw lamp

Poradnik Fotograficzny Blogera - Oświetlenie do zdjęć ◼ Mój zestaw lamp


 Na blogu jakiś czas temu pojawił się wpis z kategorii poradników blogowy w kwestii robienia zdjęć na bloga i instagrama. Tu macie link do niego  PORADNIK FOTOGRAFICZNY BLOGERA - JAK ROBIĆ DOBRE ZDJĘCIA NA BLOGA I INSTAGRAM? CZYLI PRZEPIS NA UDANE ZDJĘCIA. W samym wpisie poruszam kwestie robienia zdjęć w świetle dziennym, wspominam trochę o kompozycji i podrzucam kilka prostych zasad w przypadku fotografowanych przedmiotów. Pokazuję jak obrobić zdjęcie w darmowym edytorze zdjęć oraz na samym Instagramie oraz jak zmienić rozmiar zdjęć. Jeśli nie widzieliście jeszcze wpisu, to myślę, że warto go zobaczyć. 

 W dzisiejszym wpisie natomiast chce poruszyć temat oświetlenia do robienia zdjęć. Gdyż nie każda z nas blogerek czy influencerk ma czas na robienie zdjęć w świetle dziennym. Osobiście swoje zdjęcia na bloga czy Instagram wykonuję w porach wieczornych, gdyż wtedy mam na to najwięcej czasu. 

Zestaw softbox i ring od strony technicznej 

 Mój zestaw lamp tzw. softbox ze światłem ciągłym składa się z dwóch lamp / softbox o wymiarach 50x70cm oraz statywów (wysokość minimalna 75 cm, maksymalna 238 cm). Każda z lamp posiada jedną żarówkę o mocy 35 W o temperaturze barwowej 5500 K (światło dzienne ). Odpukać, ale od zakupu, od którego minęło ponad trzy lata, albo i lepiej, nie musiałam jeszcze wymieniać żarówki. Sofboxy został zakupiony na Allegro za kwotę około 200 zł. Jest to najprostszy, bez markowy zestaw lamp do robienia zdjęć w domowym zaciszu.  Lampy są bardzo lekkie i dość wytrzymałe, nie raz leżały podczas robienia zdjęć. 


 Drugi rodzaj oświetlenia, który posiadam to lampa pierścieniowa tzw. RING NG-65C (65W) z dyfuzorem marki NanGuang oraz statyw o wysokości do 230cm marki F&V. Zakupiony też na Allegro za nie całe 300 zł plus przesyłka. Ring jest o wiele cięższy niż lampy i przy robieniu zdjęć z lotu ptaka, może nam się przewracać ze względu na ciężar górnej części. 


Softbox  i ring w użyciu

 Za pomocą mojego zestawu lamp robię zdjęcia tzw. flatlay - układanek przedmiotów z lotu ptaka lub po prostu zdjęcia przedmiotów które znajdują się na wprost obiektywu aparatu. Lampy służą też mi do zdjęć tzw. portretowych, kiedy chce pokazać jak dany produkt wygląda na buzi, a także mini sesji.

 Na poniższych zdjęciach pokaże wam jak robię zdjęcia i jakie efekty otrzymujemy przy korzystaniu z dwóch softboxów. Na pierwszych zdjęciach możecie zobaczyć jak wykonuję zdjęcia przedmiotom, które stoją na przeciwko obiektywu (tzw pozycji pionowej ). W drugiej opcji mamy pokazane zdjęcia z lotu ptaka. Do zdjęć jako tło zazwyczaj wykorzystuje blat komody lub biurka, oczywiście o wiele łatwiej będzie nam robić zdjęcia tzw z lotu ptak, gdy nasze przedmioty umieścimy najniżej jak się da np. na ziemi na tle białego brystolu lub płyty, która będzie naszą bazą do układanek tzw. flatlay. Nie trzeba wtedy wdrapywać się na krzesło lub inwestować w białe meble. Dużym plusem w moim przypadku są też białe ścianę, które odbijają dodatkowo światło i doświetlają zdjęcia. W przypadku gdy ściany były jeszcze kolorowe doświetlałam, zdjęcia blendo tzn. zasłaniałam ścianę blendo, a z przeciwnej strony stawiałam drugą blendę lub kawałek białego styropianu lub foli aluminiowej nałożonej na okładkę książki czy wieczko od pudełka po butach. Trzeba sobie jakoś radzić.😉 Przy robieniu zdjęć przy pomocy sofboxów czy lampy pierścieniowej zawsze gaszę światło w pokoju, gdyż ma oną barwę żółto i czasami odbarwia zdjęcia. 



 Jeśli chodzi o ring to u mnie się on nie sprawdziły podczas wykonywania zdjęć produktów, gdyż daje za mocny jak dla mnie sztuczny efekt na zdjęciach oraz mocna podkreśla cienie. Gdyż strumieni światła mamy tylko z jednej strony. Natomiast świetnie sprawdza się przy wykonywaniu zdjęć makijażu, czy samej twarzy. 


 Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć jaka jest różnica pomiędzy softboxem o mocy 35 W, a ringiem o mocy 65W. Zwróćcie uwagę na to, że softbox daje może ciemniejszy efekt rozświetlenia, a cienie są mniej wyraźnie, a samo zdjęcie bardziej plastyczne, niż przy ostrym, wyrazistym efekcie jaki daje nam ring.  


Efekt finalny 

 Jeśli chodzi już o samo zrobione zdjęcie i jego finalny wygląd, wszystko zależy od ustawień aparatu oraz ewentualnej obróbki. Nie trzeba do tego profesjonalnego sprzętu zarówno jak do samego zrobienia zdjęć, czy obróbki. Wystarczy telefon i np. edytor z Instagrama, za pomocą którego możemy uzyskać taki efekt jak widoczny na poniższym zdjęciu (dwa pierwsze zestawienia zdjęć prezentują obróbkę w programie graficznym na komputerze).





Inne źródła światła 

 Jeśli natomiast nie mamy do dyspozycji softboxa, ani ringa, możemy skorzystać z lampy błyskowej doczepianej do aparatu lub lampy wbudowanej w sam aparat, na którą wystarczy założyć np. mleczna reklamówkę, która złagodzi efekt flesza na zdjęciach.  Jeśli nie mamy dostępu nawet do tego to tu ratuje nas tylko światło dzienne o którym więcej mówiłam w tym wpisie - PORADNIK FOTOGRAFICZNY BLOGERA - JAK ROBIĆ DOBRE ZDJĘCIA NA BLOGA I INSTAGRAM? CZYLI PRZEPIS NA UDANE ZDJĘCIA.

Wady sztucznego oświetlenia 

📷 Obijanie się światła lamp w produktach i przedmiotach. 


📷 Trudności w zrobieniu zdjęć, przedmiotom z błyszczącymi opakowania tzn. często trudno uchwyć na takich przedmiotach napisy.
📷  Zajmują dość sporą miejsca i potrzebują dostępu do prądu. 
📷 Przy każdym robieniu zdjęć trzeba je rozkładać i przenosić.


Przykładowe zdjęcia z wykorzystaniem softboxów

 Zdjęcia zostały wykonane przy użyciu dwóch lamp / softboxów oraz podane obróbce graficznej. 


 Warto pamiętać, że finalny wygląda zdjęć w moim przypadku to zasługa obróbki w programach graficznych.  Przy kupnie lamp nie myśleć sobie, że zdjęcia będą piękne już po samy ich zrobieniu. Sztuczne oświetlenie ratuje nas, gdy brakuje nam światła dziennego lub gdy nie mamy do niego dostępu w ciągu dnia. 

  Osobiście bardzo sobie chwalę te rozwiązanie na obecną chwile, chociaż zdjęcia robione w świetle dzienny bardziej mi się podobają. Jednak z czystym sercem mogę polecić zestaw dwóch lamp osobom, które potrzebują takie rozwiązania. Lampy spełniają swoją funkcje, przy czym są niedrogie.


Macie jakieś pytania ? Piszcie w komentarzach ?

Pozdrawiam ♥
Kasia

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger