Maybelline SuperStay Matte Ink matowa pomadka


 Miłośniczki matowych pomadek wiedzą jak trudno znaleźć w gąszczu tych produktów ten idealny. Osobiście uwielbiam matowe wykończenie pomadek i chętnie testuję wszelkie nowości tego rodzaju produktów, które pojawia się w drogeriach. Ostatnią nowością która mnie bardzo zaciekawiła w temacie matowych pomadek są nowe pomadki marki Maybelline SuperStay Matte Ink. Moja ciekawość była tak duża, że przy wybieraniu produktów do testów w związku z współpracą z internetowo drogerią Ezebra.pl, pomadka musiała znaleźć na mojej liście wybranych produktów. I tak właśnie się stało, że pierwsza matowa pomadka Maybelline SuperStay Matte Ink w kolorze 08 Ruler trafiła do mnie.

  
Matt idealny ?

 Na początku warto wspomnieć, że tego typy pomadki, aż proszą się o idealnie zadbane i nawilżone usta. Gdyż nałożenie produktu z matowym wykończeniem jeszcze bardziej podkreśla wszelkie niedoskonałości ust, a tym bardziej suche skórki. Podstawo dobrze wyglądającego makijażu czy to twarzy czy ust, jest odpowiednia pielęgnacja. 
 Wracając do pomadki SuperStay Matte Ink znajduję się ona jak widzicie w bardzo ładnym opakowaniu, które idealnie nadaję się jak dodatek do zdjęć, a także kolorem swego dolnego opakowania zdradza nam kolor jaki powinnyśmy znaleźć w środku. W przypadku koloru 08 Ruler kolor opakowania opowiada temu co jest w środku opakowania. Aplikator produktu jest wręcz idealny. Dzięki swemu kształtowi i idealnie ściętej i cienkiej końcówce, możemy precyzyjnie wymalować swoje usta, zaczynając już od samego konturu ust. Zrobimy to w szybki i przyjemny sposób. Niestety po aplikacji pomadki na usta możemy odczuć, że produkt trochę się klei i efekt te nie znika w ciągu dnia, a przeciwnie utrzymuje się przez co efekt pełnego matu traci na interesowności, a samo noszenie pomadki nie jest zbyt komfortowe. Czuć ją na ustach w ciągu dnia, dodatkowo czuć lepienie, przez co nie da się o niej zapomnieć. Mam wrażenie jakby obciążała moje usta. Po aplikacji trzeba odczekać też dłuższą chwile zanim zastygnie na ustach. Co do trwałości pomadki tu biję chyba wszystkie dotychczasowe matowe pomadki jakie miałam do tej pory. Po nałożeniu rano, jest praktycznie nie do zdarcia w ciągu dnia. Nie straszne są jej wszelkie spotkania z piciem, czy tłustymi posiłkami, w dalszym ciągu po takim kontakcie jest w stanie idealnym. Problem pojawia się, gdy chcemy ja zmyć podczas wieczornego demakijażu. Nie działa na nią zmywanie nawilżonym chusteczkami czy zwykłym płynem micelarnym. Do akcji musi wkroczyć dwufazowy, tłusty płyny micelarny, mimo to nie obejdzie się bez mocnego kilku minutowego pocierania usta, aby usnąć pomadkę do końca. Przez co usta są podrażnione i wołają o solidne nawilżenie. Pomadka dostępna jest w 12 odcieniach, kolor 80 Rurel to jeden z ciemniejszych odcieni.


Gdzie kupić i za ile ?

 Pomadki Maybelline SuperStay Matte Ink w 12 odcieniach zakupicie w cenie 22,99 zł na stronie Ezebra.pl.

Co w trawie piszczy, czyli kilka słów podsumowania

 Jednocześnie kocham i nienawidzę, kocham za trwałość i brak potrzebnych poprawek w ciągu dnia, a także za pewność, że nie rozmaże się gdy pod ręką nie będę miała jak sprawdzić stanu swego makijażu. Nienawidzę za lepienie i ten straszny efekt obciążenia ust, a także na tortury podczas demakijażu. Może nie nadaję się na co dzień, ale idealnie sprawdzi się na wieczorowe wyjścia czy imprezy. 


Znacie już pomadki Maybelline SuperStay Matte Ink ? 

Pozdrawiam ♥
Kasia

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam matowe pomadki, tej jeszcze nie znam i choć trochę obawiam się tego lepienia to chyba się na nią skuszę, ze względu na trwałość i cienką końcówkę :))

    OdpowiedzUsuń
  2. ja uwielbiam szminki i pomadki, a te matowe skradły moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny i ciekawy kolor...super... lubie takie pomadki ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam pomadki z tej serii sama już mam w planach kupić kolejne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze, o czym muszę napisać - przepiękne zdjęcia! Co do szminki - mam ją, jednak w kolorze 40 Believer. Mocny fiolet, do którego nie jestem całkowicie przekonana. Sama pomadka rzeczywiście, trudno się zmywa i prezentuje się tylko na zadbanych ustach. Nieco przesusza, ale przecież nie musi być noszona na co dzień. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :)
      Jestem ciekawa jak sprawdzą się inne kolory. Bo np. w przypadku matowych pomadkę od Wibo, janse kolory nosiło się strasznie ciemniejsze już lepiej.

      Usuń
  6. Zdjęcia cudo, ale u mnie klejące usta nie przejdą, bo po prostu tego nie zniosę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękny odcień! Cały czas dumam nad tymi pomadkami, ale chyba ich formuła będzie dla mnie zbyt uciążliwa!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ona traci ten błysk bo ja jedna wole gdy mat nie odbija światła:)

    Buziaki:*
    Nowa stylizacja -> WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ją kupić,teraz mam wątpliwości.Odcień przepiękny
    Buziaki kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No właśnie słyszałam, że się trochę lepi ta pomadka i ogólnie jakoś mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.
Proszę nie zostawiaj linku do siebie, umie bez niego trafić na Twoją stronę, a w ten sposób tylko mnie zniechęcasz do odwiedzin.

Pozdrawiam,
Kasia

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger