L’Oréal Paris Volume Million Lashes wersja So Couture oraz Fatale, czyli katastrofa pod okiem


 Po pierwszym nałożeniu obu produktów na rzęsy na moje usta cisnęło się wielkie - "WOW". Tusze pięknie wydłużyły rzęsy oraz je rozdzieliły, jednak to co się zaczęło dobrze, skończyło się "makijażową katastrofą". Pięknie zapakowane tusze marki L’Oréal Paris Volume Million Lashes wersja So Couture oraz Fatale, okazały się drogimi bublem 🙈🙉🙊. 


"Nie chwal dnia przed zachodem słońca"

 Oba tusze posiadają silikonowe szczoteczki, które różnią się ich wielkością i ułożeniem włosia. To różnice możecie zobaczyć na zdjęciach. Osobiście lepiej mi się pracowało szczoteczko tuszu So Couture, lepiej docierała do krótszych włosków oraz rozdzielała rzęsy, jedynym słowem bardziej praktyczna i wygodniejsza. Mimo to oba tusze ładnie wydłużają rzęsy już po nałożeniu jednej warstwy. Rzęsy są ładnie rozdzielne i delikatnie pogrubione. Jeśli dołożymy do tego użycie zalotki to efekt jest na prawdę ładny i zadowalający. Niestety tusze nie przetrwały próby wytrzymałości i po kilu godzinach na rzęsach, strasznie się osypały i stworzyły pod okiem efekt pandy. Zdjęcia zrobione kalkulatorem nie pokazały tak dobrze tego negatywnego efektu , ale w rzeczywistości jest o wiele gorzej. Pełno osypanych drobinkę pod okiem i na policzku, nie takiego efektu spodziewałam się po tuszach za sześćdziesiąt złotych (serce mniej boli, bo kupione na promocji). Oba produkty dostaniem oczywiście w niezawodnym Rossmannie, jednak w internetowych drogeriach znajdziemy je o wiele tanie.


Co w trawie piszczy, czyli kilka słów podsumowania

 Co tu dużo pisać, zdjęcia chyba swoje mówią. Super się zaczęło, a już gorzej skończyło. Tusze za każdym razem strasznie się osypują i tworzą "makijażową katastrofę" pod okiem.


Używałyście któryś z tuszy ? Jak się u was sprawdziły ?

Pozdrawiam ♥
Kasia

5 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie sprawdziły się u ciebie te mascary :D Zdjęcia prześliczne >3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze lubiłam tusze Million Lashes ale fakt niektóre to porażka na dłuższą metę

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam u siebie wersję Fatale, wygrana konkursowa. Powiem szczerze, że zaskoczyła mnie Twoja recenzja, gdyż u mnie spisywała się bardzo dobrze. Nawet w deszczu nic się złego nie działo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam wersję So Couture i na szczęście u mnie się nie osypywał. Szkoda, że u Ciebie okazały się być takie nietrwałe.

    OdpowiedzUsuń
  5. O mamo, faktycznie nie wygląda to dobrze. U mnie So Couture sklejał rzęsy za bardzo...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.
Proszę nie zostawiaj linku do siebie, umie bez niego trafić na Twoją stronę, a w ten sposób tylko mnie zniechęcasz do odwiedzin.

Pozdrawiam,
Kasia

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger