Dlaczego właśnie mat ? recenzja - porównanie pomadek matowych marki Golden Rose Longstay Liquid Matte oraz Wibo Million Dollars Lips


 Kiedyś bardzo popularne błyszczyki i szminki, które przyciągały wzrok małymi, świecącymi drobinkami odeszły na jakiś czas do lamusa, a ich miejsce zajęły matowe szminki, o kremowej lub satynowej formule. Matowe pomadki stały się hitem i cieszą się niezwykłą popularnością wśród blogerek jak i miłośniczek makijażu. Matowa pomadka w kosmetyczce to taki must have. Ich wielką zaletą ma być wielogodzinna trwałość, dzięki czemu mamy się nie martwić o wygląd naszych ust i ich poprawki. Jednak warto pamiętać, że nasze usta muszą być dobrze przygotowane do aplikacji matowych pomadek, gdyż mogą one bardziej podkreślać ich niedoskonałości jak  np. suche skórki.

 Osobiście bardzo lubię matowe pomadki i kilka takich sztuk mam u siebie w kosmetyczce. Jednak różnie to z nimi jest i jedne sprawdzają się lepiej, a drugie gorzej. Dziś mam dla was recenzje - porównanie pomadek matowych marki Golden Rose Longstay Liquid Matte oraz marki Wibo Million Dollars Lips.


Od strony technicznej 

 Pomadki Golden Rose znajdują się w owalnym i estetycznym opakowaniu o pojemności 5.5 ml za który zapłacimy około 20,00 zł. Całość zapakowana jest w elegancki kartonik. Aplikator jest spłaszczony i bardzo wygodne w aplikacji, często wystarczy tylko on, aby ładnie umalować usta. Co do zapachu jest dość intensywny jakby pudrowy, ale nie duszący. Jeśli chodzi o pomadki Wibo to znajdują się one wizualnie we większym opakowaniu jednak ich pojemność to tylko 3 ml za cenę około 11.00 zł. Przy dłuższym używaniu produktów z opakowań ściera się ich zdobienie, co nie wygląda zbyt estetycznie. Jeśli chodzi o zapach tych pomadkę to numer 5 i 6 tak śmierdzą, że przy pierwszym ich użyciu, myślałam, że są przeterminowane. Okazało się, że każda z nich tak śmierdzi, chociaż pozostałe kolory jakby trochę mniej. 

Kolor, trwałość, czyli co z tym mattem ?

 Lekka formuła pomadki od Golden Rose została wzbogacona w witaminę E oraz olej z awokado, dzięki czemu nasze usta mają być nawilżone i gładkie, bez uczucia ściągnięcia i lepkości. I z tym się zgodzę, gdyż pomadka dzięki elastycznemu aplikatorowi i kremowej konsystencji, bardzo dobrze się rozprowadza, dobrze kryje i szybko zastyga. Nie ma też uczucia lepkości i sklejania się ust po ich złączeniu oraz efektu ściągnięcia i suchości przy dłuższym jej noszeniu, co pojawia się bardzo często w przypadku innych matowych pomadek. Jeśli chodzi o trwałość produktu, to się nie rozmazuje, jednak przy piciu czy pocałunku może zostawić ślad na naszej sympatii, mimo to dalej będzie dobrze wyglądać na ustach. Pomadka z ust zniknie całkowicie po tłustym posiłku, jednak zrobi to równomiernie, tak samo będzie stopniowo się zjadać podczas długiego dnia. Jeśli musimy poprawić produkt to zrobimy to bez problemu, a na ustach nie powstanie nam żadna skorupa i w dalszym ciągu będzie się przyjemnie nosić. Jak to na matową pomadkę przystało podkreśli zmarszczki na ustach. Dla lepszego efektu pod pomadkę można użyć konturówki, jednak i bez niej będzie się ona dobrze trzymać na ustach i nie rozlewać za kontur ust.


 Jeśli chodzi o pomadki marki Wibo to kolor 5 nakłada się na najgorzej, jego konsystencja jest jakby kleista i ciągnąca się z opakowania. Skleja usta, tworzy na nich skorupę i podkreśla fakturę ust.  Jeśli chodzi o inne kolory (6, 1, 2, 4) to tu jest lepiej, pomadki mają fajną aksamitna konsystencje i dzięki płaskiemu aplikatorowi dobrze się nakładają. Kolor 6 i 1 jak widać na zdjęciach są bardzo podobne do siebie i nie wyglądają już tak źle jak kolor 5. Najlepiej na ustach ( podmieniając fakt krzywo umalowanych ust 🙈🙉🙊) wygląda neonowy róż i czerwień, które jakby delikatnie odbijały światło i ich wykończenie było bardziej satynowe niż matowe. W przypadku pomadki w kolorze 5,6 i 1, na ustach po dłuższym noszeniu tworzy się skorupa, a usta są przesuszone. Dodatkowo podczas posiłku zjadają się nierównomiernie i nie ma możliwości ich ponownej poprawki, gdyż produkt zaczyna się rolować. Ich zmycie też jest dość problematyczne. Co do dwóch pozostałych kolorów jest lepiej, nie przesuszają tak bardzo ust i nie tworzy się na nich nieprzyjemna skorupka, podczas posiłków zjadają się równomiernie i z łatwością zmywają się podczas demakijażu, czy ponownej aplikacji. W przypadku ciemniejszych kolorów warto użyć konturówki, gdyż kolory mogą rozlewać się delikatnie za kontur ust lub użyć pędzelka przy aplikacji dla lepszego efektu.


Gdzie kupić i za ile ?

 Ceny i pojemność pomadek już podałam, więc jeśli przeczytaliście wpis to już wiecie. Natomiast jeśli chodzi o to gdzie dostaniemy pomadki, to w przypadku Wibo Million Dollar Lips nie zawiedzie nas Rossmann, a Golden Rose osobiście zakupiłam w miejscowej małej drogerii, więc poszukajcie tam lub przez internet.


Co w trawie piszczy, czyli kilka słów podsumowania

 W tym zestawieniu o niebo lepiej wypadł produkt marki Golden Rose. Pomadka ma super kremową konsystencję, która szybko i łatwo się nakłada. Pomadka bardzo dobrze się nosi, nawet przy długim dniu i nie ma też problemu podczas ewentualnych poprawek, a co najważniejsze nie wysusza ust. Może przedstawiony kolor nie każdemu przypadnie do gustu, ale ja mam ochotę na inne kolorki. Co do pomadek z Wibo, trochę się zawiodłam, bo wiele dziewczyny chwaliło te pomadki, a u mnie te najmodniejsze kolory się nie sprawdziły. Jedynie czerwień i neonowy róż zasługują na pochwałę, mimo efektu przesuszania, który występuje przy dłuższym ich noszeniu. Warto też zwrócić uwagę, że kolory pomadek z Wibo wyglądają zupełnie inaczej, niż swatch na stronie producenta w przypadku Golden Rose różnica jest znikoma. Ponownie sięgnę prędzej po pomadki z Golden Rose niż Wibo.


Posiadacie w swojej kosmetyczce matowe pomadki ? Jaka jest wasza ulubiona matowa pomadka ?

Pozdrawiam ♥
Kasia 

24 komentarze:

  1. Mam kilka pomadek z Golden Rose i bardzo je lubię , jak za tą cenę to myślę że jakość jest super:)
    A matowe pomadki wręcz uwielbiam .

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham wszystkie matowe pomadki od Golden Rose! Www.oszczednie-modnie-zklasa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jedno, ale chce więcej !

      Proszę, abyś w innych komentarzach nie zostawiała linków. Dziękuje i pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Musze wypróbować 2😀 czy nr.6 na zdjęciu to napewno 6? Moja wygląda całkiem inaczej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam ponownie numer, kolor i tak właśnie wygląda. Między kolorem 1 i 6 jest bardzo mała różnica wizualna w rzeczywistości, a na zdjęciach jak widać. Nie wiem może inna partia, sprawdziłam też pomadki w kolekcji u siostry i ten kolor tak właśnie wygląda jak na zdjęciu. :)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam matowe wykończenie na ustach, natomiast pomadki używam z bliska bardzo je lubię :) tych nie miałam ale też mają podobne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam te pomadki ! są fantastyczne, długotrwałe <3 Kolory bardzo nasycone :) !

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam pomadki z Golden Rose, ale z chęcią zapoznam się z tymi z Wibo ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię matowe wykończenie pomadek. A te wyglądają na całkiem fajne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam tych z Golden Rose, ale za to kilka z Wibo. Zaczęłam od lekko fioletowej - u ciebie jej chyba nie widzę - a potem jeszcze czerwona i nude nr 5. Generalnie bardzo lubię tę czerwień bo łatwiej ją precyzyjnie nałożyć niż zwykłą pomadkę w sztyfcie i fajne jest matowe wykończenie ale faktycznie jest problem z jej nierównomiernym ścieraniem i grudkowaniem się na ustach. Wygląda to nieestetycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkich kolorków nie ma z tej kolekcji, ale ta czerwień ma piękny kolor.

      Usuń
  9. Bardzo lubię te pomadki z WIBO :D Dla mnie są idealne :D Sama mam 3 kolory od nich i jestem mega zadowolona :D Z Golden Rose nie trafiłam z kolorem i oddałam koleżance, drugiej okazji już kupić nie było :(

    zapraszam również do mnie :)
    https://pani-blondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie wpadnę do ciebie, ale na drugi raz proszę o nie zostawianie linków w komentarzach :).
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Uwielbiam te pomadki z Golden Rose, są mega wytrzymałe:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie zamierzam kupić pomadkę z Golden podobna kolorem do twojej :p
    Pinaxi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię używać matowych pomadek, a z GR sobie chwalę :) Przepiękne zdjęcia >3

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham Golden Rose mają świetne kosmetyki, mam już kilka pomadek i kilka kolejnych w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę sobie w końcu tą pomadke z GR kupić!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam u siebie dwa kolorki pomadek Golden Rose. Jestem z nich zadowolona pod względem trwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z Wibo mam dwie, a z GR jeszcze ani jednej, ale na pewno to nadrobię. Lubię matowe pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam jedna z Wibo i lubię, z GR wole te w tradycyjnej formule :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.
Proszę nie zostawiaj linku do siebie, umie bez niego trafić na Twoją stronę, a w ten sposób tylko mnie zniechęcasz do odwiedzin.

Pozdrawiam,
Kasia

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger