ZIAJA, CZYLI maskA z zieloną glinką Nuno ORAZ tonik Bio Aloes - PIELĘGNACJA TWARZY



 W ostatnim wpisie miałyście okazje poznać jedno z serii marki Ziaja - Liście Manuka oraz produkty, które możemy znaleźć w tej serii. Koniecznie zajrzyjcie do tego wpisu. Jednak na tej serii marka Ziaja się nie kończy i dziś mam dla was kolejne dwa produkty. Dziś poznacie tonik Bio Aloes oraz maskę z zieloną glinką Nuno.

Co to jest seria Nuno ?

 Seria kosmetyków Ziaja Nuno jest przeznaczona do pielęgnacji cery problematycznej. Przez problematyczną cerę marka ma na myśli taką, która jest skłonna do wyprysków, zaskórników, błyszczenia się, a także problemów z trądzikiem. Ten typ cery potrzebuje szczególnej pielęgnacji oraz odpowiednich kosmetyków. Dziś z tej serii poznacie maskę z zieloną glinką.

Zielona glinka w kosmetyce 

 Najczęściej zieloną glinkę stosuje się oczywiście w kosmetyce, a przede wszystkim w produktach do pielęgnacji cery problematycznej. Dzięki swoim absorbującym właściwościom znacznie poprawia stan skóry tłustej i mieszanej. Maseczki z dodatkiem tego glinki mają za zadanie usunąć martwy naskórek, zwęzić pory i nadać cerze blasku i świeżości. Dzięki swoim właściwościom przeciwzapalnym i detoksykacyjnym, zielona glinka znacznie ogranicza powstawanie zmian trądzikowych i nowych niedoskonałości. 

Alesowa receptura

 Drugim produktem jaki dziś poznacie będzie to tonik bio aloes. Aloes od pewnego czasu stał się bardzo popularny w kosmetyce. Jest to jedna z nielicznych substancji, która pomaga na wiele problemów zarówno skórnych jak i zdrowotnych, ale też wpływa pozytywnie na stan skóry. Aloes bardzo dobrze nawilża i regeneruje skórę, łagodzi podrażnienia oraz przyśpiesza gojenie się ran. 

Cud na kiju, czyli co nam producent obiecuje

 Maska ma nam pomoc w walce z pryszczami, łagodzić zmiany trądzikowe, intensywnie nawilża skórę oraz łagodzi podrażnienia. Natomiast tonik jak to tonik ma odświeżać, oczyszczać, wspomaga łagodzenie zmian trądzikowych.


Co myślę na temat tych produktów ?

Maseczka z zieloną glinką ma zieloną kremową konsystencja, która po nałożeniu na skórę twarzy sprawia wrażenie jakbyś nałożyli dość tłusty krem, a nie maseczkę. Po chwili produkt zaczyna jakby zmieniać swoją konsystencje i delikatnie zastyga, ale nie na jakoś skorupę, dalej jest to konsystencja kremowa. Po upływie zalecanego czasu przez producenta (10-15 minut) i zmyciu maseczki, na skórze możemy odczuć delikatne ściągnięcie skóry, a przy dłuższym jej stosowaniu może wysuszać naszą skórę, tak właśnie stało się w moim przypadku i w okolicach nosa moja skóra stała się strasznie sucha i podrażniona. Jednak za tym negatywnym skutkiem, kryję się bardzo mocne oczyszczanie zaskórników, na moim nosie jest ich zatrzęsienie i po pierwszy użyciu byłam w szoku , jak mój nos był prawie wolny od tych brzydkich czarnych kropek. Cała skóra, aż skrzypi od czystości, niedoskonałości są jakby przygaszone, a naszej cerze możemy zobaczyć efekt super matu. 
 Jeśli chodzi o tonik to po aplikacji, możemy odczuć na skórze delikatne szczypanie, które jest krótkotrwałe. Natomiast cera jest odświeżona i gładka w dotyku. Nie przesusza, delikatnie nawilża, ale tutaj nie oczekujmy cudów, to tylko tonik. Dopełnia pielęgnację skóry i radzi sobie z tym naprawdę dobrze. Tonik ma przyjemny zapach, który kojarzy się trochę właśnie z aloesem.

Gdzie kupić i za ile ?

 Nie wiem czy konkretnie te produkty tej marki kupimy w Rossmannie, ale na pewno znajdziemy je w drogeriach internetowych, ale także na stronie marki.  Za tonik w pojemności 200 ml zapłacimy 6,23 zł, a za 60 ml maseczki zapłacimy 6,48 zł. Śmiało można powiedzieć, że kosmetyki są tanie jak barszcz. 

Podsumowanie, czyli co tak naprawdę o nich myślę.

 Jeśli chodzi o maseczkę z zieloną glinką, to pewnie zostanie u mnie na dłużej, ale będę jej używać tylko sporadycznie, kiedy moja cera twarzy będzie potrzebowała konkretnego oczyszczenia lub będę nakładać ją tylko na sam nos, aby pozbyć się zaskórników. Co do toniku, to nie ma szału tonik działa poprawnie, ale nic specjalnego.



Znacie któryś z tych kosmetyków ? Jeśli tak, to dajcie znać jak u was się te produkty sprawdziły.

42 komentarze:

  1. produkty ziaja kiedyś bardzo lubiłam. Przyznam że trochę o nich teraz zapominałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rynku kosmetycznym jest wiele marek, więc o zapomnienie jakieś nie trudno :).

      Usuń
  2. Przyznam, że ta seria Nuno kojarzyła mi się zawsze z dziećmi i wydawało mi się, że w tej serii można znaleźć jakieś kosmetyki dla młodszych. Totalnie nie wiedziałam, że mają glinkę. Mi chyba żadna glinka nie pomoże oczyścić zaskórników z nosa. Chyba jednak wolę je tam mieć, niż kupić produkt Ziaji, by przesuszyć sobie buzię, choć raz na jakiś czas mogłabym się skusić na tak mocne oczyszczenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tak samo, po zobaczeniu etykiety produktów tej serii, myślałam, że są stworzone dla dzieci, a tu takie zaskoczenie :).

      Usuń
  3. jeśli chodzi o mnie to ja niestety ziaji nie lubię tak po prostu i nie mogę się do niej przekonać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja natomiast używam jej od wielu lat i bardzo lubię jej produkty :).

      Usuń
  4. z ziaji moim ulubieńcem jest liść manuka ale ten tonik też mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś maseczkę, tonik chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś bardzo dużo używałam kosmetyków Ziaja :) dziś to juz różnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię firmę Ziaja, choć ostatnio nie miałam okazji kupić nic nowego od niej :)
    Aczkolwiek ciekawa jestem tej maseczki. Szkoda, że tonik bez większego szału :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczkę polecam wypróbować, tonik też można, bo to co u mnie się nie sprawdziło, może sprawdzić się u kogoś o niebo lepiej :)

      Usuń
  8. U mnie, niestety, produkty z Ziai się nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z zieloną niestety nic nie mogę używać :/

    OdpowiedzUsuń
  10. tych produktów jakoś nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tych produktów, ale średnio lubię Ziaję- te kosmetyki jakoś mi nie służą:)Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jako nastolatce zdarzyło mi się sięgnąć po serię Nuno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie maseczka z tej serii jest pierwszym produktem. :)

      Usuń
  13. Z chęcią bym zaopatrzyła się w tą maseczkę z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używałam tych produktów, ale bardzo lubię tą firmę :) Mam kilka rzeczy od nich. ;)

    Pozdrawiam, super blog ♥

    http://najlepszy-blog-monki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś na Ziaję miałam uczulenie, ale od jakiegoś czasu znów powróciłam do tych kosmetyków i jestem zadowolona. Szczególnie z takich produktów, które są dostępne tylko w aptece albo w stoiskach, niekoniecznie w markecie czy drogerii. No, ale seria z jagodami acai jest obłędna i świetnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej serii z jagodami acai nie testowałam, ale jak mówisz, że jest obłędna, to muszę wypróbować :).

      Usuń
  16. ostatnio kusi mnie seria Ziaji jagody acai. Mam już tonik i załapałam chętkę na więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nic z tej serii nie testowałam.

      Usuń
  17. Ogólnie Ziajkę lubię - może szałowe te produkty nie są, ale trudno żeby takie były, kiedy kosztują tak niewiele. Ogólnie zawsze się u mnie sprawdzają - lepiej lub nieco słabiej, ale nigdy krzywdy mi nie zrobiły :) Maska z zieloną glinką najbardziej mnie zaciekawiła :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś często kupowałam kosmetyki z tej firmy.Mam sporo maseczek w saszetkach, o których planuje post :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię Ziaję, zawsze znajdę coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Amazing post, dear! A big hello from Germany!
    Hugs ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam ten tonik, po kilku użyciach odstawiłam go , cera bardzo mi się pogorszyła, a szkoda bo ogólnie lubię kosmetyki tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię produkty z Ziaji, właściwie to mogę sięgać po nie "w ciemno":)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Produkty z ziaji bardzo lubię , lecz tych jeszcze nie testowałam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger