CHIŃSKIE DARY LOSY #3 czyli recenzja elektrycznej szczoteczki do oczyszczania twarzy 5 w 1

 Dziś nam dla was kolejny wpis z serii "Chińskie dary losy". Tym razem nie będą to takie duperelki jak z ostatniego wpisu z tej serii. Tym razem będzie to coś konkretniejszego, dziś poznacie moją opinie na temat elektrycznej szczoteczki do oczyszczania twarzy 5 w 1 ze strony  Banggood. Jeśli jesteście ciekawi jak te chińskie cudeńko sprawdziło się u mnie, to zapraszam do czytania dalej.

Bangood co to jest ? 

 Storna Bangood to typowa chińska strona jak ich wiele w internecie. Na stronie znajdziemy obszerny wachlarz produktów od elektronik, przez ubrania i obuwie, aż pod produkty wszelkiego rodzaju do domu, czy gadżety urodowe, a nawet kosmetyki jak kolorówkę. Jeśli ktoś lubi kupować na takich stronach i testować różnego rodzaju gadżety jest to istny raj dla niego, gdyż na pewno znajdzie coś ciekawego do przetestowania w niskich cenach. 

 Jeśli chodzi o moją pierwszą przesyłkę z tej strony to mam kilka zastrzeżeń. Po pierwsza produkt który otrzymałam jest niekompletny, gdyż w przesyłce brakowało jednej nasadki do szczoteczki. Kolejny minusem to brak opakowania produktu, szczoteczka zamiast znajdować się w pudełku jak to jest widoczne na zdjęciu na stronie. Przyszła w samej foli, bez pudełka. Jak dla mnie duży minus.




Jakie są zalety szczoteczek elektrycznych?

Elektryczne szczoteczki do oczyszczania twarzy, zyskały dużo popularność ostatnim czasem. Coraz więcej firm wprowadza takiego typu szczoteczki do swojego asortymentu. Przez co manualne szczoteczki po mimo, że tanie , zastopowane są ich droższą wersją. Samo mycie szczoteczko nawet manualna daje lepsze efekty mycia twarz niż sami dłoni. Masaż szczoteczką złuszcza naskórek i pobudza krążenie. Dzięki temu kosmetyki do pielęgnacji twarzy jak kremy, sera, lepiej się wchłaniają i działają. Manualna szczoteczka nie jest jednak rozwiązaniem dla osób z wrażliwą cerą, ponieważ może ją podrażniać. Jeśli chodzi o elektryczne szczoteczki to według producentów działają nawet sześć razy skuteczniej niż tradycyjne mycie sami dłońmi. Dzięki swoim technologiom szczoteczki skuteczniej usuwają ze skóry resztki makijażu, wszelkie zanieczyszczenia, sebum oraz dogłębnie oczyszczają zanieczyszczone pory, przez co cera nabiera blasku, a wszelkiego rodzaju aktywne składniki z kremów i innych produktów mogą lepiej wniknąć w skórę i ją odżywić.



Co w  trawie piszczy, czyli moja opinia

 Jeśli chodzi o szczoteczkę z strony Bangood, to jest to typowy chiński tani produkt. Już na pierwszy rzut oka widać, że wykonanie szczoteczki nie jest najwyższych lotów, tak samo jak nasadek. Typowe chińskie badziewie. Szczoteczka jest zasilona na dwie baterie, jednak muszą być to nowe, gdyż na trochę używanych szczoteczka może nie działać. Jeśli chodzi o samo działanie to mamy do wyboru pięć nasadek w moim przypadku cztery, bo tyle otrzymałam (szczoteczka do twarzy, miękka lateksowa gąbka, głowica do masażu z wałkiem, matowa głowica do masażu). Niestety szczoteczka ma bardzo mało siłę i przy mocniejszym przyciśnięciu jej do twarzy po prostu staje. Mimo to, zauważyłam, że po użyciu urządzania z nasadko szczoteczki, moja skóra twarzy jest ładnie oczyszczona tak samo jak pory na nosie. Skóra po użyciu tej nasadki może być delikatnie zaczerwiona. Jeśli chodzi o pozostałe nasadki to nasadka z głowicą jest beznadziejnie wykonana i zamiast przyjemnego masażu możemy zafundować sobie nieprzyjemne odczucie, walania kawałkiem plastiku po twarzy. Co do drugiej nasadki do masażu (różowa) to przypomina ona pumeks do stóp i nie testowałam jej na twarzy, gdyż się bałam, że zrobię sobie krzywdę. Ostania w moim przypadku czwarta nasadka lateksowa ma za zadanie wyeliminować zmęczenie oczu oraz cienie, a także obrzęki. Jak dla mnie jest ona zbędna. 


Podsumowanie, czyli co tak naprawdę  myślę


 Jak dla mnie sama forma oczyszczania twarzy szczoteczką elektryczną jest świetnym sposobem i bardziej skuteczniejszy niż, sami dłoni. Jednak ta szczoteczka nam w tym nie pomoże, gdyż jest to zwykły rozklekotany bubel. Lepiej zainwestować w coś dobrego dobrej marki, niż kupować chińskie zamienniki. 👎




 Jak oczyszczacie swoją twarz ? Przy pomocy jakich gadżetów, czy nadal tradycyjnie sami dłońmi ? 

24 komentarze:

  1. Niestety chińskie stronki proponują tańsze produkty ale nie zawsze lepsze :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to jestem zachwycona Twoimi zdjęciami... ach! Chociaz nie powiem - sama szczoteczka też mnie ciekawi, bo już jakiś czas temu myślałam o zakupie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zdjęcia ♥ Miałam kiedyś podobną szczotkę, ale musiałam z niej zrezygnować, bo bardzo podrażniała moją skórę :C

    OdpowiedzUsuń
  4. Pal sześć szczoteczka, chińszczyzny nigdy nie lubiłam, ale zdjęcia są super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna ta szczoteczka, ale masz rację już lepiej zainwestować troszkę więcej pieniędzy i mieć lepszej jakości sprzęt, niż chiński :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Popieram osobę wyżej, zdjęcia rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  7. uu same perełki u Ciebie :* obserwuje i czekam na kolejne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do oczyszczania twarzy używam tylko dłoni, nie zawracam sobie głowy innymi sprzętami, bo mi to niepotrzebne. Choć nie mówię stanowczego "nie", może kiedyś zmienię zdanie na ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kidyś zamówiłam podobną i dostałam takiej strasznej wysypki :(

    Buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  10. nie używałam ale chyba zamowię szczoteczkę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa ta szczoteczka tylko poszukam odpowiednika bardziej markowego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam szczoteczkę soniczną Clarisonic :)
    A od Chinolków zamówiłam sobie ostatnio kilka pokrowców na telefon :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna szczoteczka, aczkolwiek lepiej zainwestować w coś lepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś miałam taka szczoteczkę z Biedronki i się rozwaliła chyba po 2 uzyciu, ale mam nadzieje że ta będzie inna, uwielbiam twoje ujęcia Katarzyno :))

    OdpowiedzUsuń
  15. sama poluję na taką szczotkę, jednak nie wiem czy nie wolałabym kupić gdzieś normalnie w sklepie niż przez internet

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam w domu taką SZCZOTECZKĘ - i przyznam,że całkiem fajnie się u mnie sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie można się było spodziewać, że jakość będzie kiepska. Ale skoro nawet przy niej zauważyłaś fajne efekty, to chyba faktycznie warto sie rozglądnąć za taką szczoteczką, tylko dobrej marki.
    P.S. Piękne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podobne chyba były w Biedronce ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że przy mocniejszym przyciśnięciu do skóry sobie nie radzi. Sama używam silikonowej z Dermo Future i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  20. super wpis, ponieważ już zastanawiałam się nad zakupem. Na razie się wstrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam podobną z Biedronki i ja uwielbiam ;) kuleczki masujące najbardziej. Szkoda że ty nie jesteś zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  22. szczoteczka wygląda super, sprawię sobie może :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger