Pomadki Lip Smacker


Pierwszy dzień lata już u nas, człowiek by sobie pojechał pod jakoś palmę🌴 i opalił dupsko😀. Pomarzyć dobra rzecz😀. Dajcie znać jakie macie palny na wakacje ? U mnie jak na razie brak, gdyż są rzeczy ważniejsze i ten rok mam nadzieje, będzie przełomowy właśnie w tych priorytetowych sprawach.  Jeśli lato i wakacje to zimne napoje i błoga rozpusta, jeśli jednak jesteś po tej dobrej fit stronie, to pozostają ci tylko słodkie pomadki. I właśnie dziś na bloga wjeżdża krótka recenzja takich słodkości, a są to pomadki marki Lip Smacker o niepowtarzalnym zapachu i smaku Coca Cola Classic oraz Skittles, które mają zapewnić ochronę i pielęgnację naszym ustom oraz intensywnie je nawilżać. Wszystko pięknie, fajnie, a jak jest w rzeczywistości ? Zaraz się przekonamy 😀. 


Moja opinia 

Obie pomadki mają bardzo słodki zapach i troszeczkę przypominają swoim zapachem produkty, na których wzór zapachowy i smakowy mają być stworzone. Jeśli chodzi o smak pomadek to tak samo, jak ich zapach jest słodki. Produkty delikatnie barwią usta i pozostawiaj na ustach lepko warstwę. Jeśli chodzi o efekt nawilżenia i pielęgnacji ust to żadnego nie zauważyłam. Jak dla mnie te pomadki to taki produkty dla dzieci, które mają imitować pomadki dla dorosłych kobiet niż chronić i pielęgnować nasze usta. Cena też jest mocno przesadzona jak na taki produkt. 

Pojemność: 4 g
Cena: około 13 zł
Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek

17 komentarzy:

  1. Takie pomadki to był kiedyś hit :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem mało fit i wolę Colę w szklance :D Na wakacje wyjeżdżamy już w ten piątek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest taki typowy bajerek :D tez kiedys mialam arbuzową z kolekcji regularnej i nie zauważyłam nic więcej niż jakbym używała wazeliny zwykłej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, że nie nawilżają i pielęgnują, ale za to prezentują się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze chciałam takie mieć, jeszcze nie dorwałam :D
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam je sprzed kilku lat jak była na nie moda, nigdy za nimi nie szalałam, ale czuje, że mojej siostrzenicy przypadłyby do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie rozumiem fenomenu tych pomadek :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś pamietam jak byłam młodsza to miałam tą o smaku coca coli , ale chętnie bym wypróbowała tą od skittles lubię takie słodkie pomadki na ustach :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze w końcu wypróbować bo jeśli są takie smakowite to w końcu mój K. nie będzie narzekać jak daje buzi :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku! Prezentują się smakowicie :D
    Chętnie bym je wypróbowała.

    Pozdrawiam ♥
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
  11. Opakowania są urocze, ale ze względu na brak właściwości pielęgnacyjnych na pewno się nie skuszę. Szkoda, że producent nie pomyślał również o tym aspekcie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam takie pomadki z dzieciństwa, nigdzie nie można było ich dostać, a kto je miał był burżuazją :P Sama mam 2 sztuki - waniliową colę i zielone skittlesy, ale oddałam je chłopakowi - dla mnie za słabo nawilżają :C

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajnie wyglądają te pomadki :)
    Miłego weekendu,
    DaisyLine

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tam uwielbiam takie cuda do ust, choć faktycznie cena często jest przesadzona! A jeśli chodzi o wakacje to chcę odwiedzić nasze polskie morze, ale dopiero we wrześniu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Drogie te pomady :) Ale domyslam sie ze tak samo smakuja jak wygladaja :)

    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL || FACEBOOK || INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie wyglądają, ale podejrzewałam, że pielęgnacyjnych właściwości za bardzo nie mają :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger