Krem pilingujący z kwasem glikolowy 5% - GlySkinCare


 Dziś przychodzę do was z recenzją kremu pilingującego z kwasem glikolowym 5% od GlySkinCare. Takiego typu produktów najlepiej używać w okresie jesienną — zimowym to najlepszy moment, aby rozpocząć kuracje kwasami.


Od producenta 

Delikatnie pilingujący krem do twarzy na noc z estryfikowanym kwasem glikolowym w stężeniu 5%. Przeznaczony do cery suchy i dojrzałej. Spłyca zmarszczki, nawilża oraz rozjaśnia przebarwienia skóry.


Moja opinia 

Krem posiada bardzo lekką konsystencję, dzięki czemu łatwo i przyjemnie rozprowadza się go na twarzy. Krem jest bezzapachowy. Przy pierwszym użyciu tego produktu, producent zaleca nałożenie produktu na dwie godziny, a następnie go zmyć, by sprawdzić, czy w ciągu 24 godzin nie wystąpi żadna reakcja alergiczna. Jak producent napisał, tak zrobiłam. Żadna alergia się nie pojawiła i zaczęłam stosować produkt regularnie. Po nałożeniu produktu możemy odczuwać lekkie mrowienie a nasza cera delikatnie się zaczerwienić. Jednak po chwili wszystko mija. Po tygodniu stosowania możemy zaobserwować, że skóra na twarzy zaczyna się delikatnie złuszczać. Przy dłuższym stosowaniu wszelkie przebarwienia czy ślady po niedoskonałościach znikają, kolory skóry jest bardziej wyrównany. Czy spłyca zmarszczki? Trudno mi to stwierdzić. Nawilża ? Nie zauważyłam.    
 
 Jeśli chodzi o jego główne przeznaczenie, czyli efekt pilingujący, sprawdza się bardzo dobrze i jest to fajny produkt, aby przygotować naszą cerę na wiosnę oraz pozbyć się delikatnych przebarwień i wyrównać koloryt skóry.

Pojemność: 30 ml


Wpis powstał w ramach współpracy z Diagnosis.pl

Moja opinia jest subiektywna i fakt że dostałam produkt w ramach współpracy nie ma na nią żadnego wpływu.

16 komentarzy:

  1. Z tej serii mam emulsję peelingującą, którą też opisałam na blogu. U siebie nie zauważyłam typowego złuszczania w postaci schodzącego naskórka, ale wygładzenie jest wyczuwalne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wszystko co z kwasami, mam na ich punkcie obsesję, bo dzięki kwasom moja skóra wygląda dużo lepiej. :) Ale wkurza mnie, że faktycznie wszyscy obiecują, że kwasy nawilżają, a tak nie jest. :/ W każdym razie póki co maltretuję kwasy z Bielendy, ale kusi mnie coś mocniejszego - szkoda, że obudziłam się dopiero na wiosnę... :D

    Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować ten produkt bo jeszcze o takim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie przed wiosną warto porządnie oczyścić skórę i zadbać o jej jak najlepszy wygląd. Krem brzmi bardzo fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tym produkcie,ale nigdy go jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrząc na opakowanie mam wrażenie,że produkt jest bardzo dobry i skuteczny,czytając recenzje utwierdzam się jeszcze bardziej w tym przekonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety z tej serii niczego nie posiadam lecz muszę Cię koniecznie pochwalić za przecudne i czyste zdjęcia ! Aż miło przegląda się Twojego bloga. :)

    http://stylistfashioon.blogspot.com/2017/03/stylowy-roz-na-wiosne-znaczenie-koloru.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe jakby się u mnie spisał.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kremy tej marki ale nie te wersje. =/

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne posty i piękne zdjęcia:) cudowny blog:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja skóra lubi kwas glikolowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś dla mnie! Jestem posiadaczką suchej skóry:(

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo dużo osób polecało te ziomki:) może i ja się wreszcie skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja skóra jest pancerna i nawet wiele peelingów kwasowych nie bardzo na nią wpłynęło, więc podejrzewam, że tak niskie stężenie w pH odpowiednim dla kremów, raczej nic by u mnie nie zdziałało nawet mimo systematyczności :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musimy wypróbować ten krem, ale dopiero jesienią.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zainteresował mnie ten produkt, myślę, że by się u mnie sprawdził ;-)

    moja-prowincja.blogspot.co

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger