Puste miejsce przy wigilijnym stole...


Za oknem pierwsza gwiazdka, biały obrus przykrył sianko na stole, czerwony barszczyk z uszkami, pierogi z kapustą i karp czekają. W tle grają cichutką kolędy, pierwsze łamanie opłatka i życzenia płyną. Przy wigilijnym stole zasiedli już wszyscy - prawie wszyscy. Bardzo brakuje mi przy wigilijnym stole Dziadka, którego nie miałam okazji poznać, gdyż zmarł, gdy miałam roczek. Bardzo chciałabym, chociaż w jedno wigilie móc powiedzieć mu jak bardzo chciałabym go poznać, zobaczyć, usłyszeć jego głos. Przełamać się opłatkiem i złożyć życzenia... Kiedyś na pewno się spotkamy...

8 komentarzy:

  1. Puste miejsce przy stole ma taką wspaniałą symbolikę

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jest zawsze puste miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie miałam okazji poznać żadnej babci.... od strony taty zmarla przed moim urodzeniem a mama mojej mamy zmarła jak byłam bardzo mała

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas to będe drugie święta bez naszej kochanej babci ; ( ale zawsze jedno miejsce jest wolne przy stole

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziadek będzie, tylko po prostu ludzkie oczy nie mogą go zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas już pare razy się przydało:)


    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger