Tępa dzida

Nikt nie jest ideałem, nikt nie ma tylko samych zalet. Każdy z nas ma większe czy mniejsze wady. Ja do wyjątków nie należę i swoje wady mam. Jedno z takich wad jest dysleksja. Wada z którą próbuję walczyć już od najmłodszych lat. Nigdy, w szkole żadnej ulgi z tego powodu nie miałam, bo też nie chciałam. Wolałam dostać gorszą ocenę za błędy mimo dobrego wypracowania, a wszystko po to, aby uczyć się na własnych błędach. I walczyć z wadami. No co? Każdy z nas jakieś wady ma, no chyba, że jest chodzącym ideałem. Moja jest właśnie taka i w zasadzie nie jest to nic strasznego i da się z tym żyć. To czasami ma ochotę odrąbać sobie głowę. Pomimo dysleksji, maturę z polskiego zdałam na 80 % co nie jest, aż tak złym wynikiem. Nadal pracuję nad sobą i staram się, aby wada była jak najmniejsza. Niestety czasami podczas szybkiego pisania, wychodzą różne cuda, albo sobie zjem gdzieś liter. Boże widzisz i nie grzmisz.

Pewnie nie jedna osoba pomyśli - Po jako cholera zaczęłaś pisać bloga jak masz dysleksje ?! Bo miałam tako potrzebę, bo po prostu chciałam. To chyba nie jest przeszkodą, żebym pisała bloga? Nikt chyba mnie za to nie wsadzi do paki? Nigdzie nie jest to zabronione, a jeśli twoje oczy krwawią jak czytasz moje teksty to przepraszam i niech twe oczy mi wybaczą

Jeśli ktoś to nie ma nóg, nie znaczy, że nie może biegać? Ja mam dysleksje, to nie znaczy, że nie mogę pisać. Wady są to granice które musimy przekraczać oraz rzeczy z którymi należy walczyć.

Pierwszy raz tak otwarcie mówię o moje dysleksji i cieszę się, że napisałam ten post.



14 komentarzy:

  1. Dysleksja to żaden powód do wstydu! Masz rację, że każdy ma wady i zalety, ale to normalne :) Nie trzeba się kryć z wadami, jedynie nad nimi pracować i bardzo dobrze, że Ty tak robisz :) Myślę, że prowadzenie bloga to idealna okazja żeby ćwiczyć pisanie :) Nie poddawaj się! Niektórzy ludzie bez dysleksji piszą dużo gorzej i popełniają masakryczne błędy jedynie przez swoje niedbalstwo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam być szczera?
    Znam Twojego bloga już jakiś czas, nigdy nie pomyślałabym, że masz dysleksję.
    Uwierz mi, znam absolwentów polonistyki piszących w sposób zdecydowanie gorszy od Ciebie - bez dysleksji.

    Nie przejmuj się, nie każdy musi być Mickiewiczem!
    Pisanie bloga to jest w pewnym sensie krok ku temu, by z tą dysleksją jakoś się układać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze napiszę, że kiedyś nie rozumiałam jak można popełniać proste i banalne błędy, dopóki nie wyszłam za mąż za dyslektyka :) Czasem w różnych pismach przeprawiam mu błędy, ale tylko kiedy sam o to poprosi. Wiem, że tłumaczenie zasad ortografii jest zbędne bo on je zna na pamięc ale po prostu kiedy coś szybko zapisuje to o nich nie mysli :)Przeprawianie jest bez sensu, tak jakbym dla przykladu kazała mu na sile pisać prawą ręką- a jest również leworęczny :) Nigdy nie nazwalabym go z tego powodu tępą dzidą bo za to ma wiele innych talentów (m.in pięknie maluje i szkicuje, gra na gitarze) a których nie mam ja i bardzo mu ich zazdroszcze! Takie wady są także jakimś rodzajem oryginalności :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łezka zakręciła mi się w oku jak przeczytałam twoje słowa. Pięknie napisałaś.

      Usuń
  4. Zauważam za każdym razem Twoje błędy, ale domyśliłam się, że masz dysleksję.. Nie jest to przeszkodą w prowadzeniu bloga, może dzięki niemu bardziej się wyćwiczysz. :) Rob to, co lubisz i niczym się nie przejmuj!

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze, że się starasz i nie poddajesz! Brawo Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam dysleksje, mam tak samo choć pracuje nad tym, język jak i także styl oraz ortografia z miesiąca na miesiąc się poprawiają. Choć fakt faktem człowiek czasem traci głowę, najgorzej było jak byłam mała i nie dokońca rozumiałam co mi jest... No ale cóż ;) Na pewno dużo daje czytanie książek oaz zauważyłam że pomaga też blog. Pisząc post skupiamy się, chcemy wyrazić swoje myśli w jak najładniejszych słowach aby brzmiało idealnie i każdego chwyciło za serce :) Nie zawsze jest to takie łatwe.

    OdpowiedzUsuń
  7. kazdy ma wady i musi je zaakceptować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to,że masz dyslekcje nie wyklucza Cię z blogosfery i każdy kto by tak pomyślał, jest w duuużym błędzie:)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  9. Rób to co lubisz i olej hejtujących :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobrze piszesz! Wynik z matury jest rewelacyjny biorąc pod uwagę dysleksję. Nie daj się <3

    OdpowiedzUsuń
  11. doskonale Cię rozumiem. Ja mam dysgrafię, ale pomimo tego piszę. Bardzo dużo piszę, a potem jeszcze czytam kilkanaście razy żeby wychwycić błędy :) grunt to nad tym pracować :) !


    http://wazkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger