Pasta cynkowa


Jeśli już jakiś nieprzyjaciel pojawi się na mojej twarzy, to za wszelką cenę nie chce go pokazać światu, a przede wszystkim chce się go pozbyć jak najszybciej. Od jakiegoś czasu nieprzyjaciół na powitanie częstuję pastą cynkową.


Moja opinia

Pastę cynkową firmy AVENA kupiłam za około 2 zł, w poręcznym pudełeczku mamy 20g produktu. Pastę nakładam na niedoskonałość takie jak wypryski czy bolące krostki. Produkt wysusza niedoskonałość, przez co szybciej taki nieprzyjaciel się goi, co skutkuje szybszym zniknięciem z naszej twarzy. Zauważyłam, że po aplikacji tego produktu na niedoskonałość, nasz nieprzyjaciel nie rozłazi się dalej po twarzy. Więc można powiedzieć, że pasta działa też antybakteryjnie. Jak dla mnie bardzo fajny produkt, który powala mi walczyć z niedoskonałościami, które raz na jakiś czas pojawiają się na mojej twarzy. Na moje potrzeby i niewielkie wypryski, produkt sprawdza się bardzo dobrze. Jak na razie nie potrzebuję w tej kwestii, nic więcej. 



16 komentarzy:

  1. Ja kiedyś stosowałam nie pastę cynkową tylko coś innego cynkowego, tylko hmm... nie pamiętam co to było dokładnie. Na mnie nie wywarło wrażenia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam na pryszcze, jest niezastąpiona.

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo nigdy o niej nie słyszałam :/ ! muszę koniecznie wypróbować bo coś się ostatnio na mojej twarzy dzieje :/ coraz więcej nieprzyjacieli ! :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś maść z cynkiem przygotowywaną przez farmaceutkę, bardzo dobrze ją wspominam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. na małe wypryski w sam raz chociaż ja nie chcę zapeszać, ale nie mam raczej wyprysków :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, czytałam wiele dobrego o tej paście, muszę w takową zainwestować.
    Pozdrawiam i obserwuję!

    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ - NOWY POST! (klik)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na mnie pasta cynkowa akurat słabo działa, wolę tormentiol albo maść ichtiolową.

    OdpowiedzUsuń
  8. były czasy kiedy stosowałam taka pastę

    OdpowiedzUsuń
  9. Pasta cynkowa już mnie nie raz uratowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też czasem wyskakują mi jakieś niespodzianki a tym bardziej teraz po ciąży muszę wypróbować ten produkt !

    OdpowiedzUsuń
  11. It looks good!

    http://www.alovelystyle.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger