Balsam ze ślimaka



 Chociaż ostatnim czasem nie po drodze mi do wygrzewania się na słońcu i nabrania kolorów. Muszę sobie jakość radzić i od czasu do czasu zaglądam na solarium. Wiem, że jest to zła dla moje skóry, ale ostatnim czasem wyglądam jak córka młynarza :). Po sesji na solarium staram się odżywić i nawilżyć moją skórę. Moim najnowszym odkryciem i ulubieńcem stał się balsam nawilżający z filtratem ze śluzu ślimaka z Vis Plantis. 



Od producenta 


0% parabenów, barwników, PEG



Piękna skóra, dobrze nawilżona i elegancko pachnąca dzięki pielęgnacji bogatym, innowacyjnym balsamem o zaawansowanym działaniu, na bazie filtratu ze śluzu ślimaka Helix aspersa. Szybkie i skuteczne ukojenie skóry suchej, szorstkiej, łuszczącej się, wrażliwej, pozbawionej miękkości i elastyczności. Balsam pobudza syntezę kolagenu i elastyny, poprawia gęstość skóry. Zawiera przyjazny skórze: Pantenol, Hial-Na, ekstrakt z zielonej herbaty, masło shea, glicerynę, olej macadamia, witaminę E i kompozycję zapachową bez alergenów.



Filtrat ze śluzu ślimaka: Mocny, kompletny, zbalansowany, oryginalny, standaryzowany kompleks bioaktywnych składników. Naturalny i ekologiczny. Pozyskiwany ze śluzu wydzielanego przez ślimaki. Pomaga szybko naprawić uszkodzenia skóry. Zawiera wysoki poziom protein, kolagen, elastynę alantoinę, witaminy A,C, E, mukopolisacharydy, AHA. Jedno z nowszych odkryć w kosmetyce o bardzo szerokim, udowodnionym klinicznie zakresie działania.



UWAGA: Przy pozyskiwaniu filtratu o nazwie Poly-Helixan nie ginie żaden ślimak. Hodowla traktuje je komfortowo, żyją w naturalnych warunkach. Pozyskiwanie śluzu na filtrat odbywa się okresowo, stosuje się standaryzowane, humanitarne metody nieprzynoszące ślimakom cierpienia.



Skład:

Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Ceteareth -20, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Ethylhexyl Stearate, Snail Secretion Filtrate, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Camellia Sinensis Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dimethicone, Parfum, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Disodium EDTA, Propylene Glycol, Caprylyl Glycol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.



Moja opinia

Ślimak, ślimak pokaż rogi... :). Bardzo zaciekawił mnie ten balsam, gdy spotkałam go w drogerii Natura. Nigdy nie miałam jeszcze, żadnego produktu ze śluzem ślimaka. Postanowiłam to zmienić, tym bardziej, że producent podaje, że przy produkcji tego balsamu nie ucierpiał żaden ślimak. Co jest wielkim plusem. Zakup tego balsamu był jednym z lepszych zakupów jakie ostatnim czasem zrobiłam. Balsam ma bardzo delikatną, kremowo formułę. Doskonale się rozprowadza i natychmiast wchłania. Po porostu już podczas aplikacji czuć jak balsam schnie. Pozostawiając skórę delikatną i bardzo dobrze nawilżoną, przy tym nie pozostawiając tłustego filtru na skórze. Idealny na poranne nawilżanie, bo nie trzeba czekać na wchłoniecie się balsamu, tylko od razu po zastosowaniu balsamu wskakiwać w ciuszki i ruszać na miasto czy do pracy. Produkt nie podrażnia skóry i nie występuje efekt pieczenia stref wydepilowanych. Po regularnym stosowaniu produktu skóra stała się idealnie nawilżona, delikatna w dotyku. Nawet moje od zawsze suche kolna wyglądają o niebo lepiej. Co do zapachu, balsam ma lekko ziołowy zapach, a może tak pachnie śluz ślimaka ? Nie wiem, delikatny zapach, mi osobiście nie przeszkadza. Długo utrzymujący się na skórze. Opakowanie to 500 ml butelka z poręczną pompką. Gorąco polecam ten balsam. U mnie sprawdził się bosko i jest moim ulubieńcem tego miesiąca.

Cena: około 13 zł



13 komentarzy:

  1. O proszę, bardzo mnie zaintrygowałaś tym produktem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy produkt, warty wyprobowamnia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęciłaś mnie do jego wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też nie lubię mieć białych nóg, ale nie chodzę do solarium tyko używam masła brązującego, który świetnie nawilża i super sie wchłania a do tego "opala" moje nogi i nie tylko ;) także balsam ze ślimakiem musi trochę poczekać ;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam niestety ani firmy ani produktu :) Też znam syndrom 'córki młynarza'..mam typowo słowiańską urodę i opalić sie jest mi mega ciężko...

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie stosowałam nigdy kosmetyków ze śluzem ślimaka, ale póki co trochę mnie to przeraża :P Chociaż najważniejsze, ze balsam jest dobry i się spisał! :) A ja chodzę właśnie taka córka młynarza :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam okazji go używać ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. NIe znam marki, ale zachęciłaś. Gdzie go można kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam produkt w drogerii Natura, ale też dostępny jest w internecie.

      Usuń
  9. Sama nazwa "balsam ze ślimaka" raczej nie zachęca :) ale Twoja opinia mnie zaintrygowała, chyba czas wypróbować ślimaczka ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba w najbliższym czasie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś ślimaki nie pociągają mnie w kosmetykach;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy się wydaje, jak znajdę to kupię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger