Fuksjowy przyjaciel


Dziś mam dla Was recenzje mojego fuksjowego ulubieńca. 


Moja opinia

Opakowanie w pięknym fuksjowym kolorze, które idealnie by się prezentowało z białymi kafelkami w łazience :). Pojemność produktu to 1000 ml za cenę 10 zł. To się nazywa okazja :). Taka cena i rewelacyjne efekty. Co do składu, jest bardzo krótki, ale niestety zawiera silikon i osoby, które nie lubią silikonu, nie będą zwolennikiem tego produktu. Co do zapachu to typowy zapach produktu kosmetycznego. Delikatny i przyjemny, szkoda tylko, że nie jest już wyczuwalny na włosach. Konsystencja jest zbita, przypomina gęsty budyń, ale nie ma problemów z nabieraniem maski. Nałożona na włosy nie spływa, trzyma się mocno.  Produkt jest bardzo wydajny i starcza na bardzo długo. Uwielbiam to maseczkę do włosów. Włosy już po spłukaniu produktu są mięciutkie w dotyku i wygładzone, efekt pozostaję także po wysuszeniu. Rozczesanie włosów to czysta przyjemność, bez szarpania i kołtunów. Produkt przy regularnym używaniu, ale nie nadmiernym pozostawia włosy w bardzo dobrej kondycji. Są miękkie w dotyku, błyszczące, nawilżone, odżywione i prezentują się pięknie. Maskę stosowałam zazwyczaj na mokre włosy, ale wyczytałam gdzieś na blogu, że dziewczyny stosują na suche włosy. Postanowiłam, że ja też tak zrobię i efekt był bardzo dobry, jakby włosy bardziej nawilżone. Warto czasami po eksperymentować :). Maska nie podrażnia skóry głowy ani nie wysusza. Produkt nie przyczynił się do powstania łupieżu. Malutkim minusem produkt jest fakt, że trzeba bardzo ale to bardzo dokładnie spłukać maskę, bo jeśli tego nie zrobimy, efekt może być opłakany w skutkach. A mianowicie nasze włosy będą obciążone i będą wyglądać jak tłusty smalec :). Co do dostępności produktu to jest mały problem. Nie każdy ma Hebe po nosem, a w innych drogeriach go nie znajdziemy, pozostaje nam internet. Jak dla mnie rewelacja. Mój ulubieniec. 



24 komentarze:

  1. Mam wersję Latte, tej nie miałam jeszcze przyjemności poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ja też mam latte :D tą wersję muszę koniecznie wypróbować

      Usuń
  2. Właśnie muszę zakupić jakiegoś nowego Kalloska i zastanawiam się którego tym razem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie

    http://iamemilias.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Planuję kupić i planuję! Muszę się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam bananową, jutro będzie u mnie recenzja, więc od razu zapraszam :)
    Tej jeszcze nie miałam, ale pomyslę o niej przy kolejnych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ją i bardzo lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę dać jeszcze jedną szansę tej firmie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach go wypróbować,ale dopiero co zakupiłam Milk więc muszę odłożyć moje plany na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię z tej serii maskę bananową

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam taką zieloną i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Osobiście miałam i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jej ale z chęcią się skuszę ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Już tyle razy zerkałam na te duże Kallosowe słoje.... i jakoś nic nie wybrałam :)
    Może kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja mam tą serię, szamponu używam do prania swetrów a maskę chyba wywalę, okropieństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się właśnie zastanawiam nad zamówieniem jej, cena kusząca a opinie są różne...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jeszcze nie miałam tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też się z nim przyjaźnie ! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. szczerze, nie miałam jeszcze tych produktów :)

    http://saaaandiiii.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dla mnie maska jest średnia jaka cena taka jakość. Efekt jest chwilowy tak jak w przypadku każdego produktu z silikonami. Jedynym plusem maski jest to ze włosy ładnie po niej błyszczą.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kallosa bardzo lubię :) Tej jeszcze nie miałam, jak na razie tylko babanową oraz taką fioletową używaam, obie na duży PLUS :) Zapraszam na diy!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe czy rzeczywiście pomaga, jeśli ma silikon.
    xoxo
    http://pandamone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger