Siano na głowie



Dziś przychodzę do Was kochani z recenzją produktu, który z moich włosów zrobił siano. Mowa o Shock Waves - Wella.


Od producenta  

Krem 'Po prostu proste' prostuje, odżywia i chroni włosy przed działaniem wysokiej temperatury przy stylizacji, aby wyglądały na gładkie i lśniące. Długotrwałe utrwalenie i ujarzmione puszenie, ochrona UV, odporność na wilgoć.
 

Moja opinia 

Chociaż nie ma kręconych włosów i problemu z ich kręceniem, produkt kupiłam w celach ochrony włosów przed wysoką temperaturą. Niestety produkt okazał się kompletną klapą. Po nałożeniu produktu i wysuszeniu włosów wyglądały jakbym, nie myła ich przez tydzień i codziennie lakierowała sporą ilością lakieru. Posklejane, twarde, a przy nasadzie ochlapnięte i przetłuszczone jak by były wysmarowane smalcem. Siano na głowie.  Maskara ! Ochrony przed wysoką temperaturą też nie zauważyłam.  

Co mogę powiedzieć dobrego o tym produkcie ? Ma śliczny kwiatową - owocowy zapach, który utrzymywał się długo na włosach. Przyjemną konsystencje i bardzo poręczny aplikator. Niestety te zalety są zbyt małe przy wielkich minusach produktu. Jeśli chcesz mieć siano na głowie ten produkt ci to zapewni :). 

Pojemność: 100ml

28 komentarzy:

  1. Jak zwykle rzetelnie chociaż chyba nie będę miał okazji sprawdzić. No ale przy okazji ściskam Kasiu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. jakoś mnie od początku nie ciekawił a teraz po Twojej recenzji już w ogóle go nie chcę

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze wiedzieć że ne wypał :) fajny blog

    OdpowiedzUsuń
  4. oj nie dla mnie, na pewno go nie kupie

    OdpowiedzUsuń
  5. te wszystkie kosmetyki do prostowania włosów są cholernie słabe;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mialam to, ale nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też szukam czegoś z termoochroną, ale raczej się nie skuszę na ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może to będzie dobry produkt dla mnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam piankę z tej serii i też była kompletną klapą. Jeśli chodzi o takie produkty do prostowania jestem zadowolona z spray Marion :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że ostrzegasz, nie używam takich drogeryjnych produktów wiec na własnych włosach na szczeście się nie przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zamiast pomóc to zniszczył twoje włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście po zmyciu tego bubla, włosy wróciły do stanu przed użyciem tego produktu.

      Usuń
  12. ja sie zawsze boje takich produktów..

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie niestety taki sam efekt :/ a po zapachu tak fajnie sie zapowiadało :/
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam go kiedyś, też nieprzyjemnie wspominam .

    OdpowiedzUsuń
  15. Na pewno będę sie od niego trzymać z daleka...

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze,że napisałaś o nim,na pewno go nie kupię;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydawał się idealny, ale jak widać to były pozory ;/ Ja do ochrony przed temperaturą używałam produktów z Marion.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nominowałam do Liebster Blog Award! :)
    Zapraszam: http://m0dzelewska-blog.blogspot.com/2014/12/liebster-blog-award-1.html

    OdpowiedzUsuń
  19. mialam juz cos kiedys z tej firmy i tez bylam zawiedziona :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki za ostrzeżenie. Zastanawiam się po jaką cholerę firmy wypuszczają takie badziewia :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam okazji używać, ale zdecydowanie będę unikać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger