Jak obrzydzi święta człowiekowi?

To już prawdziwy hardkor, gdy w połowie października w supermarkecie pojawiają się bożonarodzeniowe produkty, a w Ikei ozdoby i choinki. Powariowali ludzi czy jak. Najlepsze było, gdy zaraz na drugi dzień po świecie wszystkich świętych moim oczom ukazała się świąteczna reklama Lidla. I tak teraz do świąt człowiek się na ogląda, nasłucha i mu obrzydnie to wszystko. Bo ile można i jak długo oglądać świąteczne reklamy toć to nie moda na sukces. Wystarczyłoby jak by takie reklamy i wszystkie produkty pojawiły się w grudniu. Miesiąc odpowiedni i wystarczający, aby człowieka nie ogłupić i nie obrzydzić mu tego wszystkiego. Bo ile można po obejrzeniu kolejne reklamy zabawek w świątecznym wydaniu i cenie bić się z myślami. Co kupić dziecku? Czy będzie stać mikołaja na tako zabawkę ? No boć reklama niskich cen nie reklamuje. I z każdym mikołajem, reniferem problem prezentów powróci jak bumerang. I tak wszystko człowiekowi obrzydnie i magia świąt pryśnie.

Źródło: Google

Czasami sami sobie te święta obrzydzimy. Bo człowiek jak szalony się naharuję przed tym świętami. Jedzenia narobi, pierogów nalepi, makowców napiecze, za prezentami się nalata. I w święta siły na nic nie ma i na jedzenie ochoty. Spać poszedłby cholerę.

Nie pozwólmy, żeby żądza zysku sprzedawców zniszczyła magi świąt i my sami ogłupieni tym wszystkim nie zatracili się w tych świątecznych dniach. 

34 komentarze:

  1. Oj zgodzę się z Tobą ...paranoja ...a co będzie tydzień przed ...masakra :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację. Najbardziej rozbroiło mnie jak na początku października na półkach sklepowych można było kupić keks świąteczny o.O no myślałam, że padnę a o reklamie z Lidla to już nie wspomnę....Ja w te święta na pewno nie wpadnę w ten wir bo zwyczajnie będę się regenerować po porodzie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlatego ja sobie święta dozuję - czasami nachodzi mnie ochoto posłuchania świątecznych piosenek w lecie. :O (No, ale słuchawki na uszy i nikt nic nie podejrzewa ;P). Jest niestety takie prawo rynku - jedno święto się kończy, inne zaczyna się dopiero za jakiś czas, a sklepy muszą napędzać jakoś klientele do zakupów. Jedynym plusem tego jest to, że już teraz często pojawiają się przedświąteczne promocje, więc można kupić prezenty wcześniej, żeby w grudniu nie być tratowaną w galerii handlowej, gdzie masy wyrywają sobie ostatni egzemplarz jakiegoś hitowego produktu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam dość tych wszystkich świątecznych reklam i produktów..Nie wiem kto kupuje je z takim wyprzedzeniem. Bez sensu trochę :P Ciekawy blog, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z Tobą, we wszystkich świętych puszczali świąteczną reklame.. no masakra!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świąteczna gorączka potrafi wykończyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podzielam Twoje zdanie. Już mi brakuje słów jak widzę w sklepach mikołaje i świąteczne ozdoby. Totalna przesada. Wszystko w dzisiejszych czasach niestety przelicza się na pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  8. w UK regularnie obrzydzają mi święta od kilku lat! Przysięgam, że jeśli jeszcze raz usłyszę "marry christmas everyone" to zwymiotuje.... i tak jakos już w listopadzie powoli mi sie odechciewa, a gdzie tam grudzień????
    Oj brakuje mi tego zapachu z dzieciństwa, babci w kuchni i pachnącej choinki a nie zapachów, które ją imitują....
    strach pomyśleć co to będzie za kilka lat.... bombki na wielkanoc

    pozdrawiam Cię serdecznie i fajnie wiedzieć, że nie tylko ja mam dość bałwanków i bombek w listopadzie....
    Agnieszka z otwartaszuflada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z tym co napisałaś! Koniec października a w gazetkach z kauflandu mikołaje :D hehe

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem bezsensu jest to, że już w połowie października, ba we wrześniu pojawiają się czekoladki adwentowe a w czasie późniejszym choinki, świąteczne reklamy itp. Jednak grudzień to okres, który nam się kojarzy z powyższymi rzeczami :). Ale no cóż, to jest właśnie marketing.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja co roku mam już dość świąt zawsze po wszystkich świętych.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie to jak na razie śmieszy, listopad i już choinki na wystawach sklepów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi tam święta nigdy nie obrzydną, haha! ;)

    Fajny blog, obserwuję i zapraszam do siebie :)
    http://train-your-progress.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Kocham święta i ich klimat, kocham nawet w tym czasie reklamy i fajnie, że mamy to wszystko dawkowane już miesiąc wcześniej, w przeciwnym razie minąłby ten czas niepostrzeżenie :)

      Usuń
  14. Ja nie lubię świąt,narobię się po łokcie i potem nie ma sił na święta.
    A reklamy?świateczne towary ,wystrojem które już pod koniec października potrafią się pojawiać rzeczywiście skutecznie niszczą prawdziwy świąteczny nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  15. wielkie halo, święta, święta i po świętach :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Zocha

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest marketing i konkurencja... Kto szybciej, kto na tyle 'nisko' aby jeszcze zarobić... sklepy biją się o naszą uwagę... myślę, że jak tak dalej pójdzie to przez cały rok możemy 'cieszyć' nasze oczy widokiem ozdób świątecznych na półkach sklepowych.

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiem Ci, że nawet już dzisiaj "Last Christmas" słyszałem!

    OdpowiedzUsuń
  18. oj masz rację... ubrane choinki jakie ostatnio w sklepach zobaczyłam.. masakra :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się, ale najbardziej zszokowała mnie w tym roku gazetka kauflandu we wrześniu z mikołajami, taka świąteczna. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak zdecydowanie za szybko to się wszystko dzieję..

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgadzam się z Tobą, ja co roku tak mówię Sobie, że te święta będą inne a tu jak zwykle w biegu...

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi tam jakoś te świąteczne reklamy itp. nie przeszkadzają :) Chyba nie zwracam na to, aż takiej uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dokładnie. Byłam dzisiaj w realu, a tak obok niesprzedanych zniczy sztuczne choinki ... ;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj tak... świąteczny klimat w sklepach powinien być zarezerwowany na grudzień... :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja dzis chcialam jesienne dekoracje do domu. zapomnij same choinki, bombki i renifery!

    OdpowiedzUsuń
  26. Mieszkam w Londynie i mogę spokojnie powiedzieć że tutaj pod koniec września ludzie już o niczym innym nie mówią jak o Świętach, w sklepowych witrynach jest pełno sztucznego śniegu, reniferów, choinek itp a na ulicach i domach pełno świątecznych lampek. Szaleństwo jakieś :)

    Hellourszulkka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetne spostrzeżenia, trochę za wcześnie rusza ta "świąteczna machina". Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. No dokładnie to już jest przesada..:(

    OdpowiedzUsuń
  29. Masz racje. Po fali tysięcy reklam, nie czuje sie juz tej magii świąt gdy one nadejdą ;( niestety w tych czasach liczy sie tylko zarobek.

    Pozdrowienia dla Was ;-)
    Madame-lucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger