Party Like a Lord!

Wielkie Party u Lorda już za nami. Impreza roku, zacne party, niepowtarzalne przeżycia i moc atrakcji i niespodzianek oraz zaćmienie słońca - takim hasłami impreza była obwieszczana. Czy rzeczywiście pary było tak zacne, jak Lord nam obiecał? 

Byłam bardzo podekscytowana, że mogę wziąć udział w takiej imprezie. Było to pierwsza taka impreza, na której mogła być. Wrażenia ?


Impreza odbyła się w Instytucie Wysokich Napięć w Warszawie. Hala, w której się odbywało się zacne party robiło wrażenie - fajna miejscówka na imprezkę. Pod warunkiem, że organizatorzy uprzedzają, że hala jest nie ogrzewana, a drzwi są cały czas rozwalone na oścież. Ludzie się postroili, a tu kurtki nie można zdjąć, bo człowiek narznie jak psi ogon. No, chyba że ktoś miał szczęście i mógł być w strefie VIP. Dobrze, że zdecydowałam się ubrać trochę cieplej i nie postawiłam na sandały i sukienkę. Kolejny słaby punkt party to zacny trunek, który przy takim zimnie był podawany z lodem, a raczej lód z piwem. Niestety osoby które lubią konsumować zacne trunki na siedzącą mieli dwie opcje do wyboru - albo konsumować na stojąco, albo wyjść na zewnątrz gdzie znajdowały się miejsca siedzące i konsumować lód z piwem przy temperaturze 5 stopni. Największym plusem imprezy i tym, co uratowało party, był koncert gwiazdy wieczoru - Ella Eyre. Była nieziemska. 
Najbardziej rozbawiło mnie zaćmienie słońca - czyli wielki kapsel na telebimie zasłaniające słońce. Lord to ma poczucie humoru :).

Na imprezie pojawiło się wiele znanych blogerów i tych mniej znanych oraz gwiazd. Oczywiście ja wstydliwa osoba, wstydziłam się podejść, a potem narzekanie- czemu tego nie zrobiłam.



24 komentarze:

  1. Miałam być,ale ostatecznie mnie zabrakło :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia i żałuję, że musiałam zrezygnować z imprezy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia robione komórko więc jakość nie specjalna :).

      Usuń
  3. A Fashionelka tak chwalila :p szkoda ze nikt nie napisał o tych minusach, jak dla mnie powinni zadbać o takie rzeczy no ale najważniejsze że koncert był fajny :) samego udziału zazdroszczę :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miała szczęście być w ciepłej strefie VIP :).

      Usuń
  4. Chyba nie znalazłam nigdzie negatywnych opinii na temat tej imprezy :)


    http://malinowarzeczywistosc.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy poczytać na FB pod wydarzeniem :).

      Usuń
  5. ja niestety nie dotarlam, ale mam nadzieję,że za rok impreza się powtórzy;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Looks like you had a great time. Thx for sharing your precious moments with us. Lovely blog here btw! Would you like to follow each other on GFC? Please let me know on my blog so I can follow back. Thank you.
    xox
    Lenya
    FashionDreams&Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie kochana! Też strasznie chciałam jechać ale niestety nie było jużbiletów a chciałam jechac ze swoja druga połową:) nieiemsko wygladalas!
    Zapraszam również na mojego bloga o podobnej tematyce i wspólnej obserwacji:) - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie również było bardzo miło poznać, fajnie wyglądałaś! I strój dobry do tych lodowatych warunków...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo ;-) Jak miło, że dodałaś nasze wspólne zdjęcie ;-) Widzę, że zdania co do imprezy mamy niemalże identyczne... Oby kolejna była w cieplejszych klimatach.

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze że nie pojechałam slyszałam że straszne lipa byla :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger