Fenomen gry The Sims 3

Co takiego ta gram ma w sobie, że przyciąga miliony użytkowników na całym świecie. Nie można powiedzieć, że to gra dla dziewczynek, bo znam kilku osobników płci męskiej, którzy w owo grę grają. 



Niby co może być ciekawego w codziennym życiu, bo na tym gra polega. Budujemy dom, urządzamy, wybieram prace i kierujemy Simem. Tak małą, a może, aż tyle. Dom budujemy sobie jaki wymarzymy i żaden urzędnik lub inspekcja nie zrobi  nam problemów, gdy zabraknie pieniędzy - wpiszemy kod i jesteś milionerami. W pracy możemy przebierać chociaż nie mam umiejętności i doświadczenia. Robimy co chcemy. Wiele opcji i dodatków do gry. Możemy mieć zwierzątko - nie jedno. Być złodziejem czy gwiazdo rocka. I wiele różnych, czasami dziwnych możliwości. Od podstaw możemy stworzyć sima, waga, cera, kształt nosa, ubrania czy cechy charakteru, a nawet to co lubi. Gra niby na pozór bez agresji i idealna dla dzieci. Ale jednak może ona zrobić krzywdę. Dzieci które, grają w nią czasami zaczynają mylić świat Simsów z światem rzeczywistym. Gra może spowodować, że dziecko będzie myślało, że w realnym życiu też jest jak w grze, pieniądze są z kodów, a prace można wybierać ja się chce. Niestety szara rzeczywistość nie jest tak kolorowa jak przedstawia to gra. W umysłach dzieci buduję ona załamany i zakłamany obraz codziennego życia. Gra potrafi dorosłego wciągnąć, tylko że ten dorosły wie co jest fikcją, a co nie. A dziecko wsiąka grę i granice miedzy prawdziwym życiem, a światem Simsów się zacierają. Bo jakie było moje zdziwienie, gdy usłyszałam kiedyś od dziecka, że pieniążki to robi się kodem, bo tak jest w Simsach. Oczywiście nie można popadać w paranoje i wszytko jest dla ludzi. Najlepiej jest kontrolować czas dziecka gry w grę i tłumaczyć, gdy dwa światy zaczynają się dziecku mieszać. Bo dorosłemu się zdarzyć grać bez opamiętania w Simsy. Ale cóż kto nie chciałby piękne go domu z basem, kilku samochodów i niekończącej  się kasy, a nie mówiąc o ciele i urodzie bogini w minute :). Gra na pozór bezpieczna może niestety zrobić krzywdę. Gra o życiu codziennym, bez bajerów i efektów specjalny może zrobić furorę w świecie gier. Kto by pomyślał, że codzienne życie może być tematem gier. Niestety życie zostało troszeczkę przekoloryzowane i zakłamane. 


Mała prośba - Ma ktoś z Was Kochani do polecenia stronę do hostingu zdjęci i obrazków, bo jak widać mam z tym problem po raz kolejny :/.

12 komentarzy:

  1. ja osobiście nie rozumiem fenomenu tej gry, jak byłam mała to grałam w to ale już kilka jak nie kilkanaście lat nie mam z nią nic wspólnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak dla mnie też dziecinada:D mam 28 lat i niestety nie gram :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie grałam w Simsy, zatrzymałam się na pierwszej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham simsyyy! nie wiem czemu ale uwielbiam to! zawsze buduję domy, tworzę związki itd ;d hah :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak jak mówisz każda gra potrafi być niebezpieczna zwłaszcza dla małych dzieci. Ja lubiłam w simsach budować domy i robić dzieci ha ha ha ale już kilka lat w to nie grałam.

    OLA

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja ulubiona gra :) W sumie jedyna.
    W zeszłym roku ostatni raz grałam i to zawsze miałam ochotę gdy trzeba było się uczyć. Ale teraz po raz pierwszy mnie nie ciągnie do Simsów. Albo z nich wyrosłam w końcu albo mi sie znudziły bo wszystkie dodatki przerobiłam :D Ależ ja uwielbiałam przebierać Simów i budować im domy i robić dzieci tylko po to by nadawać im fajne imiona :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam simsy! Miałam wszystkie części jedynek i dwójek. Mam trójki ale w nie nie gram bo nie podobają mi się. mój brat też długo grał w simsy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Grało się grało :) Ale dawno w 1 :) Wtedy to nie było tak wypasione ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Każda gra jest niebezpieczna zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych, ponieważ to przede wszystkim pochlaniacz czasu. Siadasz zagrać przez 5min, a okazuje sie, ze minęło pół nocy. Kto normalny sadza dzieciaka przed komputerem? Juz lepiej dać lamiglowki i rebusy do rozwiązywania. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tam uwielbiam Simsy, ale tylko 1 i 2, teraz jest za bardzo przekombinowane;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ♥ Super blog na pewno będę Cię często odwiedzać :*
    może obserwacja <3
    Śliczne zdjęcia *.*
    Zapraszam do mnie ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger