A gdzie dzieci ?

W moim otoczeniu panuje jakiś głupi stereotyp, że jak ślub to i odrazy dzieci. Już w dniu ślubu wraz z mężem słyszeliśmy pytania - ''To kiedy dzidziuś?''. Nie wychodziłam za mąż, żeby rodzić dzieci. Teraz można je mieć spokojnie bez ślubu. Niestety głupie przekonanie, że jak ślub to i dzieci - robi swoje. Jeszcze przed ślubem nie raz słyszałam, że wychodzie za mąż, bo dziecko w drodze, nic mylnego. Wyszłam za mojego męża z miłości. Ale ludzie swoje. Ciągłe pytania i zdziwienie, że prawie rok po ślubie, a tu nie widu ani słychu potomka. Ta koleżanka jest w ciąży, a ta wstawiła zdjęcie usg dziecka, a jeszcze inni biorą ślub, bo dziecko w drodze. Ludzie litości. Ta decyzja należy do nas przyszłych rodziców, a nie do was. Nigdy z was dziecka za nas nie będzie wychowywał. Pozwólcie, że my będziemy o tym decydować, bez waszej ingerencji w nasze życie. Najbardziej zaszokowało mnie, że spotkany ksiądz też się dziwił, że nie mamy jeszcze dziecka. Kopara opadła mi na całego, ale z drugiej strony u księży to normalne.


Nie powiedziałam nigdy, że nie chce mieć dzieci. Chcę mieć dzieci, ale wtedy gdy będę na to gotowa. Przyjdzie czas i na dzieci, bez nacisku z strony otoczenia i rodzinny. Oczywiście, bym była szczęśliwa gdyby zdarzyła nam się tak przysłowiowa wpadka, ale jak na razie wolę poczekać. Zbudować jakoś przyszłość dziecku oraz zaplecze finansowe , bo nie oszukujmy się dziecko, to też spore wydatki i nakłady finansowe. Nie raz słyszałam jak będzie dziecko to pomożemy i jakoś to będzie. A jak nie chce, żeby było jakoś. Chcę zapewnić mojemu dziecku godną przyszłości. Nie martwić się, że mi na pieluchy czy na mleko dla dziecka starczy i gnieździć się w kącie u rodziców. 
Dziecko które zrodzi się z naszej miłości, a nie presji wywieranej przez otoczenie. Nasza wspólna decyzja i owoc naszej miłości.



Może moje podejście do życia, dla niektórych wydaję się dziwne, a nawet głupie - trudno. Nikt tego życia za mnie nie przeżyję. To ja chce nim kierować, a nie życie mną. 

42 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba Twoje podejście do tematu i w 100% się z Tobą zgadzam podpisując się po tym co napisałaś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd ja to znam. Też od razu po ślubie się nasłuchałam tej gatki rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha, znam te głupie pytania. A pomyśl sobie, co ja słyszę od ludzi: babka pod trzydziestkę, prawie mąż u boku, stabilizacja finansowa i własne, duże mieszkanie, która nie chce mieć dzieci. To dopiero szok! Ala mnie kot już jest wystarczającym obowiązkiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie gadać potrafią, a czasami sami tak robią. Każdy mam prawą decydować o swoim życiu i żyć jak sobie chcę. A co do kotka się zgadzam, jak narazi taki obowiązek mi wystarczy :).

      Usuń
  4. niestety to prawda... cóż takie mamy społeczeństwo i w takim musimy żyć:)
    najważniejsze żeby nie ulegać presji i robić to co dla nas jest najlepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przejmuj się tym kochana, ludzie to taki durny naród, nie mówię o wszystkich ale dużo osób takich jest. :/ Jak się nie uczepią dzieci to czy masz męża bo bez tego życie na ziemii nie istnieje. To nic że je mąż traktuje jak maszynkę do robót domowych i znęca się psychicznie, ważne że mają chłopa który je bzyknie od czasu do czasu i byle jak. Lubią zaglądać do czyjegoś domu, popatrzeć czy masz czyste okna, co masz na obiad, zajrzeć w portfel, bo skąd masz to wszystko... itd... itd... Nie ch się bujają za przeproszeniem, ja robię swoje i mam gdzieś ludzi. Jak się o coś pytają, odpowiadam tak żeby więcej razy ciekawość skierowali gdzie indziej. :) Trzymaj się, bez dzieci da się żyć, po prostu na każde przyjdzie swój czas i wtedy kiedy to Wy będziecie chcieli nie ludzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj ja tez znam :D i zgadzam się z Toba w 100% ,każdego sprawa kiedy zostanie rodzicem :*
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Tobą :) Ludzie czasami tak chlapną i myślą,że to jest śmieszne :) Czasami jest tak,że jedno dziecko ma np 6 miesięcy i pytania,a kiedy drugie ?? Ludzie litości hehe. My pobraliśmy się z miłości,nie przez czy dla ciąży. W czerwcu mijają dwa lata i nadal nie mamy dziecka. Uważamy,że musi to być właściwy moment,ta chwila.Poza tym ja muszę się maksymalnie podleczyć,żeby wytrzymać ciąże.Ale generalnie patrząc po znajomych,którzy mają większy staż małżeński. Tylko kilkoro ma dzieci. Wierzę,że wszystko ma być we właściwym czasie i miejscu. Nic na silę,samo przyjdzie :) Pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz dopiero 22 lata, na dzieci jeszcze czas. Nie wiem co się ludzie Ciebie czepiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. chciałabym właśnie tak umieć decydować o sobie w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj niestety zgadza się,społeczeństwo ma takie głupie stereotypy,że od razu MUSISZ mieć dziecko a jak jeszcze nie chcesz to od razu jest hejt.Nie ma się co przejmować tym co sugeruje rodzina,znajomi,otoczenie czy też ksiądz.Nacieszcie się jeszcze beztroską w końcu im rodzice starsi tym mają większe doświadczenie potem niż Ci bardzo młodzi rodzice :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam prawie 30 i jakos jeszcze nie czuje instynktu macierzyńskiego. Juz dawno przestałam się przejmować durnymi docinkami i robię to co lubię i na co mam ochotę. Moze kiedyś zdecydujemy się na dziecko, ale na pewno nie będzie to decyzja pod presja i już

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam to samo podejście. Raczej w ciągu 2 lat po ślubie nie planujemy dzieci. Choć oczywiście cieszylibyśmy gdyby się przytrafiło :) Chcialabym mieć dwójkę, nawet trójkę gdybym miała wieksze mieszkanie i zarabiała więcej niż najniższa krajowa :P Ale niestety takie sa realia. Dziecko kosztuje i nie chcemy by żyło "jakoś" tylko jak najlepiej.
    Mnie już też znajomi prześladują wizją gromadki potomków z tym samym głupim tekstem który sami słyszeli kilka lat temu "zobaczysz jak będziesz mmieć swoje" i pewnie ich też to irytowało więc teraz czują się ważni bo to oni mogą się podzielić swoją "mądrością" :/ A mi się nigdzie nie spieszy i wychodzę za mąż bo chcę założyć rodzinę - ale póki co dwuosobową :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Super piszesz:)Zgadzam się z Tobą:)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja się z Tobą w całości zgadzam! Ja już jestem 2 lata po ślubie i to jest dopiero /według mojej rodziny/ niewybaczalne przewinienie!!! I na moje nieszczęście przy każdej sposobności /święta, spotkania, urodziny, imieniny/ słyszę jedno znane Ci pytanie... Już uzbrajam się w wewnętrzną siłę na zbliżające się święta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już sobie to wyobrażam i te pytania - ''No to kiedy dzidziuś ?'':)

      Usuń
  15. ja mam 22 lata i w mojej rodzinie panuje przekonanie, że już powinnam wychodzić za mąż, i jak najszybciej rodzić dzieci. Nikt nie bierze pod uwagę tego, ze nas nie stać na ślub a co dopiero na dziecko. Zgadzam się z Tobą w 100 % presja otoczenia jest strasznie denerwująca.
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie decyzje należą tylko do nas nikt nie powinien o tym decydować ani wywierać presji na kimś, żeby brać ślub. To decyzja na całe życie.

      Usuń
  16. U mnie było podobnie, zdecydowaliśmy się na dziecko 2 lata po ślubie i tez były takie pytania... A po pierwszym dziecku - to kiedy drugie? He, he - trzeba zachować spokój... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo dobrze napisałaś! mam takie samo podejście co ty! ale tak to już jest z rodziną, znajomymi i całą resztą, najważniejsze tutaj jest jednak nasze zdanie i partnera/partnerki, a cała reszta niech na drzewo spada :)

    OdpowiedzUsuń
  18. I bardzo dobrze kochana, że masz takie podejście :) Twoje życie i decyzja :) Dziecko to nie konsekwencja ślubu i równie dobrze możecie nie chcieć mieć go wcale :) Niech żyje wolność i niezależność :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się z tobą. Mnie tez ciągle pytają już czasami mam tego dość.

    OdpowiedzUsuń
  20. też tak uważam, nigdy się o to nie pytam młodych mężatek :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Super post naprawde ja wzielam ślub bo dziecko było w drodze i też przed porodem slyszam ze mi pomogą i tak dalej a później co zostałam sama nie było nikogo więc jak bym mogła cofnąć czas całkiem inaczej bym to wszystko poukladala a z drugiej strony mam tak cudowne dziecko ze wszkoczylabym za nim w ogień;) jesteś młoda i decyzja o dziecku ma być wyłącznie wasza decyzja i inni powinni to uszanować a nie wcibiac nos w nieswoje sprawy;/ super post;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny post :) Mnie strasznie wkurzają tego typu zapytania i stwierdzenia typu " masz już swoje lata (31) , kiedy będziecie mieć dziecko, zrób coś z tym, macie już auto, mieszkanie, dobre prace, nawet psa, no na co czekasz???? Jesteście już cztery lata po ślubie... "
    Nie mogę już wytrzymać, żadne z nich nie wie, że od 5 lat staramy się z mężem , jeździmy po klinikach, leczymy się i NIC!!!!! To dopiero druga strona medalu :( Czasami takie uwagi naprawdę ranią, w końcu mogli by się już pokapować, że coś jest nie tak ... eeehhhh załamka z tym zacofanym narodem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie wiedzą najlepiej i wszystko o kogoś życiu i co dla danej osoby będzie najlepsze, bo przecież ich życie jest idealne i pozjadali wszystkie rozumy. I wiedzą wszystko najlepiej ;)

      Usuń
  23. W każdym słowie masz rację. Macierzyństwo powinno być świadome i dobrowolne, a nie przypadkowe i nagłe. Ślub nie zobowiązuje do szybkiego rodzicielstwa, ale niestety starsi ludzie nadal nie mogą tego pojąć.

    OdpowiedzUsuń
  24. zgadzam się, jak najbardziej :)
    świetny blog!
    obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ludzie zawsze będą gadać - tego się nie uniknie :)


    Pozdrawiam ciepło,
    www.IWASJA.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Uważam, że decyzja o dziecku jest indywidualna dla każdego i też nie lubię jak inni na śluby itd reagują od razu tekstami z dziećmi ...

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo dobre i dojrzałe podejście do sprawy ;)
    Pozdrawiam, Nabil ;)

    http://www.nabilunity.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. masz rację :) obserwuję

    http://paulinandme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. u nas w rodzinach również jest przekonanie ,że ślub ,a za chwilę od razu dziecko..a gdy jest już jedno ,to pytają to co może pora na drugie .. haha :) Ale nikt do tego nie może nas naciskać,trzeba czuć samemu popęd w tym kierunku ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. masz całkowitą rację Kochana! a przeglądając Twojego bloga, po oglądaniu zdjęć i czytając o twoich uczuciach jestem pewna, że w przyszłości Wasze maleństwo będzie przeeeśliczne, skoro z wielkiej miłości rodzą się piękne dzieci :D

    OdpowiedzUsuń
  31. pewnie to zdziwienie narodzilo się z tego powodu, że wyszłaś za maż "w tak mlodym wieku". chore jest to podejście, bo nasze babcie i mamy wychodziły za mąż w wieku 18-25 lat i nikogo to nie dziwiło. Z tym, ze wtedy chyba też jednak ślub = dzieci... dla społeczeństwa chyba jest to trochę dziwne, ze taka młoda i już mężatka (samą mnie to dziwi, ale jednoczesnie podziwiam- ja bym chyba się jeszcze nie odważyła na taką decyzję :) )
    W każdym razie gratuluję udanego małżeństwa i życzę samych wspanialych chwil we dwoje, a kiedy przyjdzie na to czas, to może i w większym gronie! ^^

    OdpowiedzUsuń
  32. Po ślubie trzeba najpierw troche pożyć sobie, pozwiedzać, nacieszyć sie sobą, a dopiero potem myśleć o dzieciach!
    Happy Easter!
    http://pandamone.blogspot.com/2014/04/cobaltlove.html

    OdpowiedzUsuń
  33. Teraz mówicie "to id nas zależy kiedy będziemy chcieli, to będziemy mieli",",jeszcze nie czas".

    ...a za kilka lat Święty Boże nie pomoże"....
    wtedy nawet ogromne pieniądze będą bez znaczenia. ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nasz decyzja i zrobimy jak będziemy uważali.
      A ty drogi anonimku martw się o siebie ;)

      Usuń
  34. U Ciebie jest rok po ślubie a u mnie już osiem w sierpniu! i wszyscy się jakoś przyzwyczaili, choć gadanie było. Wyszłam za mąż w wieku 22 lat nie z musu a z miłości. Śmieszy mnie tekst ludzi, że "jakoś to będzie". Ja również nie wykluczam posiadania dzieci ale na chwilę obecną jakoś oboje z mężem nie czujemy do tego powołania i nie zamierzamy ulegać presji otoczenia. Poza tym podobnie jak Ty chcemy stworzyć sobie i potencjalnemu potomkowi jakiś byt finansowy. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger