Magiczny błyszczyk na odchudzanie

Witam :*

Dziś recenzja bubelka z Eveline ;).

Od producenta


Innowacyjny błyszczyk do ust dla nowoczesnej kobiety! Hamujący apetyt.

Zawiera formułę SLIM EXTREME. Błyszczyk Goodbye Appetite to idealne rozwiązanie dla nowoczesnej kobiety, która pragnie kusić smukłą sylwetką i jedwabiście gładkimi ustami. Innowacyjna formuła SLIM EXTREME została po raz pierwszy zastosowana w błyszczyku, pomaga zredukować apetyt i uzyskac wymarzona sylwetkę. Delikatna i cienka skóra ust umożliwia szybkie wchłanianie składników aktywnych, które przyczyniaja się do ekspresowej redukcji łaknienia.

Formuła SLIM EXTREME zawiera:
- wyciąg z zielonej kawy, który pomaga walczyć z uczuciem głodu;
- olejki z bergamotki i grejpfruta dzięki swoim aromaterapeutycznym właściwościom niwelują ochotę na jedzenie, dodają energii, zapewniając poprawę samopoczucia na cały dzień;
- bogactwo składników silnie nawilżających, które zmiękczają i odżywiają skórę ust, oraz filtry UV chroniące usta przed szkodliwym promieniowaniem.








Moja opinia 


Kolejny buble który rzekomo ma pomoc w odchudzaniu. Nie ze mną takie numery. Efektu ''Goodbye Appetite'' obiecywanego przez producenta nie było i nawet nie liczyłam na to ;). Konsystencja błyszczyka jest klejąca i przypomina "kisiel''. Na ustach tworzy się nie przyjemna i brzydko wyglądająca warstwa. Usta kleją się i wyglądają strasznie. Mam wrażenia jak bym miała na ustach kisiel, który ocieka - fuuu. Opakowanie jest bardzo tandetne, napisy z opakowania się ścierają. Bubel odchudzający portfel. Błyszczykowi mówię - GOODBYE !:)

35 komentarzy:

  1. Błyszczyk odchudzający - pierwsze słyszę! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słysze o błyszczyku,który hamuje apetyt:D

    OdpowiedzUsuń
  3. może jak go trochę zjesz to się zaklejasz i nic nie jesz - no to odchudzający :)
    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Beka :D Aż się zaśmiałam do komputera :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha ale mam polew z tego błyszczyku,dobrze wiedzieć,że się nie sprawdza!

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że taki bubel, ale wiele się po nim nie spodziewałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie słyszałam o tym błyszczyku...też nie wierzę w takie cudeńka. Jak o nim przeczytałam aż się uśmiechnęłam do ekranika :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz wżyciu słyszę o takim produkcie.

    OdpowiedzUsuń
  9. śmieszą mnie takie produkty ;p pozdr. :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahahha błyszczyk na odchudzanie ;D Dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Lovely color! It suits you perfectly :)
    I really like your blog :) I'm following you right now!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kto sie na to nabiera:)?Nie ma czegos takiego jak balsamy ujedrniajace do piersi,bo podczas aplikacji kazdego specyfiku to masaz ujedrnia,nie ma tez blyszczykow odchudzajacych hahh Producenci takich bubelkow maja swoich klijentow za kretynow?,chamski marketing i nic wiecej:)Pozdrawiam Kasiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie wymyślają różne rzeczy, a potem żeby to sprzedać. Nic chyba mnie już nie zdziwi na sklepowych półkach ;)

      Usuń
  13. błyszczyk wyglada fajnie ale jak się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  14. widziałam ten błyszczyk ale podeszłam sceptycznie, po za tym nie lubię błyszczyków, fajnie że robisz takie recenzje i uświadamiasz ludzi, wiele dziewczyn pewnie kupiła z myślą o tym że może akurat się uda....;/

    OdpowiedzUsuń
  15. o mamo az nieprawdopodobne ze ktos wpadl na pomysl żeby stworzyc błyszczyk na odchudzanie;p

    OdpowiedzUsuń
  16. błyszczyk odchudzający- dobre sobie ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. chwyt marketingowy musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jak zobaczyłam to cudo w biedronce to usmiałam sie w głos :D
    nie wiem kto wymyślił taki kosmetyk ale powinien dostac tytuł najsmieszniejszego bubla roku :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezly zart z tym blyszczykiem odchudzajacym:D super, ze go zrecenzowalas:)! Na pewno nie siegne po tego bubla:*! Ja rowiez troszke testuje produkty;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ale się uśmiałam :D
    poprawiłaś mi humor z samego rana ;)
    http://testuje-i-pisze-prawde.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Już wczoraj czaiłam się na ten post bo tytuł intrygujący,ale dziś w końcu "dotarłam" :)Hi, dobre, dobre błyszczyk który hamuje apetyt , może właśnie ten "kisiel" na ustach ma nas pozbawiać apetytu żeby czasem go nie skonsumować podczas posiłku razem z kotlecikiem np.:)

    OdpowiedzUsuń
  22. No cóż... Jest już wiosna! To sezon na odchudzanie. Każdy producent, który tylko może, stara się wymyślić coś, co należy do jego dziedziny i wpasowuje się w trend odchudzania. Teraz to chyba tylko tusze do rzęs pozostały pogrubiające i nadal się sprzedają. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nieźle, czego to nie wymyślą. ;)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. sama nazwa mówi za siebie :P co oni nie wymyślą haha :P

    OdpowiedzUsuń
  25. czego to nie wymyślą :D haha

    OdpowiedzUsuń
  26. W życiu bym nie wpadła na pomysł wyprodukowania takiego błyszczyka, przecież już z samej nazwy widać, że to jakiś bubel ogromny :D Odchudzanie przez produkt na ustach - jasssne :) Szkoda, że ma niemiłą konsystencję, nawet tutaj traci.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. miałam kiedyś błyszczyk z eveline powiększający usta, ale też mi nie podszedł :)
    czego to nie wymyślą :>

    OdpowiedzUsuń
  28. Haha ale bajer! Nie spotkałam się z czymś takim :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Dopiero co sama dostałam nominację i muszę przyznać to niezwykle miłe, a też dobrze się czyta odpowiedzi innych
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. O matko, błyszczyk na odchudzanie! No pierwsze słyszę... Uśmiałam się solidnie ;-)) Na pewno się nie skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziwi mnie, że ludzie uciekają w takie rozwiązania.. kto się jeszcze na to daje nabierać?:) błyszczyk niech pozostanie zwykłym błyszczykiem, dajcie błyszczykom święty spokój!:D

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie może być! ale numer, muszę powiedzieć moim koleżankom z pracy, które mordują się dietami a tu proszę wystarczy pięknie wyglądać :) na szczęście już wiosna... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger