Wakacyjnie wybory


Witam ;)


Dziś post wakacyjny ;). Chciałabym się z wami podzielić opinią na temat miejsca, hotelu w którym byłam w Turcji. Może mój post komuś się przyda. 

Jeśli wybieracie się do Turcji i interesują was praktyczne wskazówki, takie jak ceny koniecznie zajrzyjcie do artykułu o cenach w Turcji.


Na początku wraz z mężem i znajomymi mieliśmy lecieć do Egiptu, ale niestety przez zamieszki nasz lot został odwołany i biuro zaproponowało nam zmianę kraju. Mieliśmy do wyboru Turcję, Bułgarię , Hiszpanię i Grecję. Wybraliśmy Turcję. Niestety musieliśmy jeszcze trochę dopłacić, ale nie była to duża suma.

Dojazd do lotniska przebieg bez problemów. Oczywiście pierwszym miejscem jakie było które odwiedziłam na lotnisku była toaleta ;).
Potem odszukaliśmy nasz terminal i zdaliśmy bagaż - miałam obawy, że moja walizka będzie za ciężka ;). Ważne też jest oznaczyć lub podpisać bagaż , moja walizka chociaż różowiasta i wielka był problem z znalezieniem jej na Tureckim lotnisku ;)


Następnie udaliśmy się na odprawę paszportowo i małe prześwietlenie ;). W strefie bezcłowej kupiliśmy  jakieś tam smakołyki i zjedliśmy coś, gdyż mieliśmy jeszcze trochę czasu do startu.

Potem udaliśmy się do wyjścia gdzie miało się odbyć wejście na pokład. Najbardziej rozbawiło mnie fakt, że pasażerowie samolotu już parę minut przed otwarciem wejścia na podkład stoją już na baczność jak by miało dla kogoś zabraknąć miejsca ;).

W samolocie siedzieliśmy przy oknie i na skrzydle ;). Lot nie był długi bo trwał około 3 godzin z minutami. W samolocie było przyjemnie po za jednym faktem, dziecko które siedziało za mną waliło mi w fotel, ale na szczęście długo to nie trwało ;). Lodowanie też przebiegło bez zakłóceni. Wylądowaliśmy w Tureckim mieście Antalya, był już wieczór. Po odprawie paszportowej,  wykupieniu wizy (15 EURO) i odebraniu bagaży po dłuższej chwili . Nasze bagaże pokazały się na taśmie jako ostanie i z małymi uszkodzeniami ;/. Odszukaliśmy naszego przewodnika, lecieliśmy z Wezyrem. Nasz hotel znajdował  w miejscowość Okurcalar  (około 85 km od lotniska) nad Zatoką Antalya (Morze Śródziemne) ze stolicą w mieście Antalya. Podróż autobusem trwała około 2 godzin po drodze zostawiał on innych pasażerów w poszczególnych hotelach. Podróż była męczona. Byliśmy gorzej zmęczeni jazdo autobusem niż lotem samolotem. Po dwu godzinnej męczarni w autobusie dotarliśmy do hotelu - Holiday Garden Resort, niestety podczas podróży  autobusem nie mogliśmy oglądać żadnych widoków bo było już ciemno. Gdy dojechaliśmy do hotelu było po 22.00.


Holiday Garden Resort



Po zakwaterowaniu w hotelu udaliśmy się do pokoju, jedynym minusem tego dnia było to że dostaliśmy bardzo słabo kolacje która składała się z kawałka jakieś sera, pomidora i czerskiego chleba. Sera nie dało się zjeść.

Lepiej jest, gdy lot jest z ranna, wtedy nie traci się całego dnia na podróż.


Dostaliśmy pokój z widokiem na morze i basen na czwartym piętrze, niestety nie było możliwość abyśmy mieli pokoje z znajomymi obok siebie :/. Pokój posiadał podstawowe wyposażenie ( TV, lodówka, klimatyzacja, sejf- płatny). Co do wystroju pokój nie zachwycał, ale i tak mało w nim spędzaliśmy czasu. Minusem jest, to że w naszym jak zarówno znajomych pokoju oprócz dużego łóżka znajdowało się pojedyncze łóżko. Jak dla mnie hotel powinien mieć pokoje dla par jak i zarówno rodzin z dziećmi. Pokój był codziennie sprzątany, wymieniane ręczniki tylko pod warunkiem jeśli znajdowały się na ziemi i woda do pica.



Hotel jeśli chodzi o wygląda to nic takiego nadzwyczajnego, jedynie recepcja i hole naprawdę ładnie się prezentowały. Hotel nie wygląda na 5 gwiazdek, osobiście dała bym mu 3 gwiazdki, bardzo dużo niedociągnięć które rzucają się w oczy. Widać, że hotel stoi już dość długo nie odnawiany. Na terenie hotelu rośnie wiele palm, drzew owocowych oraz kwiatów, więc pod względem przyrodniczym jest ładnie.


Hotel położony przy samej plaży, niestety plaża kamienista :/. Na plaży leżak i parasolki oraz możliwość skorzystania z atrakcji wodnych na plaży za opłato. Hotel posiada duży basen i jeden mniejszy oraz zjeżdżalnie. Woda w basenie ciepła i czysta. Jeśli chodzi o atrakcje w hotelu codziennie była puszczana muzyka - największe dziwienie było to polskie disco polo ;) hehe. Wielkim plusem tego hotelu są bardzo fajny animatorzy którzy organizowali rozrywkę dla dzieci jak i dorosłych. W hotelu znajduje się sklep spożywczy, sklep z pamiątkami i artykułami plażowymi,  jubiler w którym można w atrakcyjnej cenie kupić biżuterie, fotograf i fryzjer. W hotelu także znajduje się siłownia, sauna, łaźnia turecka, koszykówka, siatkówka, kort tenisowy, dyskoteka. Dostęp do internetu. Obsługa ogólnie miła i  pomocna. W hotelu też pojawiał się rezydent, który sprzedawał wycieczki fakultatywne.



Największe wrażenie zrobiła na mnie noc turecka. Na kolacje był podany kebab w asyście artystów ziejących ogniem i tańczących. Po kolacji udaliśmy się na przedstawienie tureckich artystów.





Jeśli chodzi o jedzenie jest to największy plus tego hotelu. Jedzenie było przede wszystkim pyszne i było go bardzo dużo więc każdy na pewno znajdzie coś na siebie. Od przystawek, przez główne dania kończąc na ciastach i budyniach. Główne posiłki byłe podane w restauracji w hotelu z możliwością zjedzenia na świeżym powietrzu, a drugie śniadanie i podwieczorek w restauracji przy basenie, gdzie można było być w stroju kąpielowym. Napoje dostępnie w barze przy basenie i w barze w hotelu. I powtórka z rozrywki, ludzie już kilka minut przed rozpoczęciem posiłku czekają pod drzwiami restauracji. A potem jest wielki wyścig kto gdzie usiądzie i kto więcej nałoży na talerz ;).







Okolica hotelu to rząd hoteli. Osobiście lubię zwiedzać i jak dla mnie nie ma nic ciekawego poza bazarem. Oczywiście na każdym rogu ulicy są sprzedawane różne atrakcje. Ogólnie okolica po względem przyrodniczym jest śliczna po jednej stronie rozciąga się Morze Śródziemnie, a po drugiej pasma góry Taurus. Jeśli chodzi o czystość z tym jest średnio, mimo to że spotkaliśmy panie które pośrodku ulicy zbierają śmieci.  To obszary poza hotelami to całkowite przeciwieństwo. Króluje tu bieda i ubóstwo. Budynki są stare i zaniedbane. Wiele z nich ledwo stoi. Jeśli chodzi o ruch drogowy i przejście przez ulice wiąże się dużym ryzykiem potrącenia. Kierowcy nie patrzą czy ktoś przechodzi czy nie czy jest czerwone czy zielone światłą. Lepiej i bezpieczniej jest przechodzić przez przejścia podziemnie. Jeśli chodzi o samochody można spotkać zarówno nowe auta prosto z salonu, ale także takie które pamiętają erę dinozaurów. Hotele rosną jak grzyby po deszczu, jeden przy drugim. Na ulicach można spotykać wiele straganów z owcami lub regionalnymi potrawami.







Wybraliśmy się bazar na który wiele różnych sklepów - z pamiątkami, odzieżą, jedzeniem. Jeśli chodzi o wybór pamiątek jest bardzo szeroki i można znaleźć tam wiele piękny rzeczy. Minusem jest, że sprzedawcy nie dają spokojnie przejść, zaczepiają lub proponują herbatę - a jak wiadomo ja się herbatę wypiję trzeba już coś kupić. Mieliśmy też okazje usłyszeć nawoływanie z meczetu, gdy przechodziliśmy obok meczetu, gdy wracaliśmy do hotelu.



Podsumowując

Hotel posiada 5 gwiazdek jak dla mnie daleko mu do pięciu gwiazdek. Dla mnie 3 gwiazdki to już max. Organizacja hotelu nie jest zła, jedzenie pysznie i atrakcji sporą. Hotel dużo traci ze względu na wygląd i zaniedbanie hotelu oraz kamienisto plaże oraz jak dla mnie brak ciekawy miejsc w obrębie hotelu do zwiedzenia.Najwięcej gości jest z Rosji, ale Polaków też sporą.

9 komentarzy:

  1. a jaki koszt takiej podróży ? i na ile ?:)
    zastanawiam sie nad takim wyjazdem :)
    Monika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wycieczka kosztowała 5.200 zł,
      wycieczka na 7 dni, ale pierwszego dnia i ostatniego można tak naprawdę nie liczyć bo przepadają na podróż, nasz lot z Polski był w popołudniowych godzinach, a w Turcji z hotelu wymeldowaliśmy się już o 8.00 rano.

      Usuń
  2. to bardzo dużo, znajomi płacili 4 tys i to za 14 dni;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena jest uzależniona od wielu czynników :) i od biur podróży :) a w naszym przypadku też była to zmiana miejsca jakiś tydzień może dwa przed wylotem,
      czasami można znaleźć coś fajnego i za małe pieniądze ;)

      Usuń
  3. najbardziej opłaca się wykupować oferty last minute my ze znajomymi byliśmy w Egipcie w zeszłym roku za 1800 zł od osoby:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli mogę i pozwolisz, wtrącę 5 groszy od siebie ; )
    2 lata temu równiez byłam w Turcji, z tym że w Bodrum w hotelu Royal Arena. jedzonko, hotel, alkohol cacy, do morza egejskiego również bliziutko ; ) tylko jeśli mam być szczera, okropnie syfiarski kraj. a 'brudna' rasa (nie żebym była rasistką, ale mogli by troche kolorytem nam dorównać co by było nam raźniej), bardzo nachalna ; ) niestety rozczaruję Cię, ponieważ w Egipcie doświadczysz tego samego, dlatego na listę życzeń w tym roku, proponuję wcisnąć Hiszpanię, czyściutko, gorąco, smacznie i z klasą, a chyba my kobiety właśnie to uwielbiamy ; ) tylko uwaga, ocean lodowaty ; )
    byłam, wiem, polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak straszny syf poza hotelem ;/

      a co do Egiptu to chciałabym zobaczyć piramidy :), a Hiszpania będzie mym następnym celem podróży ;)

      Usuń
  5. zatem udanego wypoczynku życzę, gdziekolwiek trafisz ; ) i na fotorelację czekam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Zarówno te pozytywne jak i negatywne.
I zapraszam do odwiedzania.
Piszesz jak Anonimowy, podpisz się.

Copyright © 2014 Po prostu Kasia , Blogger